X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Czwórka

Oko w oko

25.08.2011
Czy oko rośnie? A może ma jedną wielkość przez całe życie?
Posłuchaj
03'21 Jak rośnie oko?

Reporterka Ola Jasieńska, by poznać prawdę udała się do specjalisty – odpowiedź zna dr Jakub Klepecki z kliniki Genomed.

- Oko rośnie, najszybciej w okresie płodowym. Po urodzeniu dziecko ma oko wielkości 70% oka dorosłej osoby – mówi lekarz. – Po drugim roku życia oko rośnie jedynie milimetr na kilka lat, a docelową wielkość osiąga w wieku 16-17 lat – tłumaczy.

Mówiąc o oczach, nie sposób pominąć tematu ich koloru. On również nieco zmienia się w czasie. Niemowlęta mają zazwyczaj oczy ciemnoniebieskie lub szaro piwne, nie jest to jednak kolor ostateczny. – Kolor oczu, jako pewny określić można ok. 6 roku życia – mówi Klepecki.

Część populacji – mniej więcej 10-15% - na zmianę koloru oczu, ma szansę także później niż w wieku 6 lat. Wynika to z wędrówki barwnika, który powoduje zmianę koloru.

pg

Zobacz więcej na temat: dzieci niemowlę
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Plastikowa siatkówka oka

Wrażliwy na światło plastik może pomóc w naprawie uszkodzonej siatkówki oka - informuje "New Scientist".

Mogłoby się wydawać, że opracowanie protezy zastępującej oko nie jest niczym trudnym - kamery o odpowiednich parametrach wbudowane są w byle telefon. Jednak połączenie elektroniki z układem nerwowym to trudna sprawa.

W szczególności dotyczy to wszczepianych do oka implantów. Z jednej strony kontakt z metalem czy nieorganicznym półprzewodnikiem ma szkodliwy wpływ na komórki nerwowe, a z drugiej strony, naturalne procesy obronne organizmu potrafią niszczyć precyzyjny sprzęt.

Fabio Benfenati z instytutu technologicznego w Mediolanie umieścił komórki nerwowe na powierzchni elastycznego, organicznego półprzewodnika - światłoczułego polimeru, podobnego do stosowanego w niektórych ogniwach słonecznych. Komórki szybko rozrosły się i wytworzyły sieć tysięcy połączonych neuronów, co wskazuje na dużą biokompatybilność materiału.

Co więcej, obecność komórek nie pogorszyła właściwości optycznych polimeru - mógł być wykorzystany jako elektroda. Można go też uczulać tylko na określone barwy światła, co mogłoby pozwolić na opracowanie protezy dającej kolorowy obraz.

Gdy kierowano krótkie impulsy światła na specyficzne fragmenty polimeru, tylko lokalne neurony reagowały wysyłając impulsy, co sugeruje, że materiał ma przestrzenną selektywność, niezbędną w przypadku sztucznej siatkówki. Na razie nie wiadomo jednak, czy wytwarzany prąd wystarczy do pobudzenia komórek nerwowych w oku.

(ki)

Czytaj także

To odkrycie to wielka szansa dla niewidomych

Japońscy naukowcy poinformowali o wyhodowaniu części oka w warunkach laboratoryjnych. To przełom w medycynie.
Posłuchaj
02'02 Przełomowe odkrycie

Japońscy badacze posłużyli się komórkami macierzystymi. Pobudzili je do przekształcania się w komórki siatkówki: części oka odpowiadającej za odbiór bodźców wzrokowych.

To,  zdaniem komentatora, Robina Alley’a z londyńskiego uniwersytetu UCL, jest dokonaniem wyjątkowym. - To jest złożona tkanka ze skomplikowaną strukturą. Siatkówka oka ssaków ma wiele warstw. Niektóre są zrobione z komórek nerwowych, inne nie, więc to jest wybitne osiągnięcie - mówi.

Do tej pory komórki macierzyste uważano za potencjalne źródło odtwarzania tkanek zrobionych tylko z jednego rodzaju komórek: wątroby, mięśni czy serca. Teraz rozpoczną się badania nad tworzeniem bardziej złożonych struktur. Japońscy naukowcy mają nadzieję, że ich osiągnięcie pomoże przywrócić wzrok wielu ludziom przez wyhodowanie i przeszczep zastępczej siatkówki. Wyhodowanie całego oka jest jednak jeszcze kwestią dalekiej przyszłości.

Do eksperymentu wykorzystano komórki macierzyste pochodzące z mysich embrionów. Prace z tego rodzaju komórkami nie wzbudzają większych kontrowersji etycznych. Autorem badań jest Yoshiki Sasai z Centrum Biologii Rozwojowej RIKEN w Kobe.

(ag)

Aby wysłuchać relacji Rafała Motriuka, wystarczy wybrać "Przełomowe odkrycie" w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.

Magazyn "Z kraju i ze świata" jest nadawany w dni powszednie po godz. 12:05.

Czytaj także

Nie taki laser straszny

Coraz bardziej popularną formą korekcji wzroku staje się laser. Czy zatem każdy może się temu zabiegowi poddać, na czym on polega, o tym między innymi w "Czwartym Wymiarze" opowiedziała dr Małgorzata Gadomska.
Posłuchaj
04'12 Rozmowa z Małgorzatą Gadomską w Czwórce

Jeśli mamy niewielką wadę wzroku, korekta laserowa, zwłaszcza u młodych nie jest wskazana – zaznacza w "Czwartym Wymiarze" dr Małgorzata Gadomska. Co innego, jeśli ostrość widzenia jest nam potrzebna do wykonywania pewnych zawodów, np. w służbach mundurowych – dodaje.

Zabieg jest wykonywany przy znieczuleniu miejscowym i trwa od kilku do kilkunastu sekund. Jak podkreśla gość Czwórki, zabieg ten nie wygląda tak źle, jak możemy sobie to wyobrazić. – Laser pracuje na powierzchni oka, a dokładniej mówiąc na powierzchni rogówki. Zmienia jej krzywiznę tak, by była prawidłowo wymodelowana – tłumaczy dr Małgorzata Gadomska. 

W zależności od wady wzroku rogówkę można skorygować na dwa sposoby. – Spłaszczyć w wypadku krótkowzroczności w obszarze centralnym, tym samym zmniejszyć moc optyczną oka. W wypadku nadwzroczności rogówkę uwypuklić – wyjaśnia gość "Czwartego Wymiaru".

Więcej w rozmowie Kasi Klepaczewskiej z Małgorzatą Gadomską. Dźwięk znajdziesz w ramce po prawej stronie.

sb



Zobacz więcej na temat: