Połączyła je pasja podróżowania i jazda na motocyklach. – Sam pomysł zrealizowania wyprawy powstał już 3 lata temu – mówi Weronika Kwapisz. – Aż tyle czasu musiałyśmy walczyć o swoje marzenia.
Trasę zaplanowała Weronika. Wyprawa to nie będzie tylko długa, monotonna jazda na motocyklu. Czas na leżenie na plaży i poznawanie nowych ludzi też ma się znaleźć. – Chcemy także zwiedzać zakątki, które normalnie nie są prezentowane w przewodnikach. To będzie nasza przygoda życia – zapowiadają podróżniczki.
Obie kobiety zgodnie przyznają, że największy problem w całym procesie organizacyjnym mają jeszcze przed sobą. – Najtrudniejsze będzie oczywiście spakowanie się – mówi Karolina.
– Na pewno trzeba będzie wziąć suszarki do włosów… – śmieje się Weronika. Do tego oczywiście dochodzi ekwipunek, kombinezony przeciwdeszczowe i inne "stricte motocyklowe rzeczy".
Na razie nie brakuje też obaw. - Najbardziej ciekawa jestem samej jazdy motocyklem - mówi Karolina. - Na co dzień jeżdżę innym sprzętem, więc to będzie dla mnie wyzwanie.
Obie kobiety zaczynają bowiem swą podróż na motocyklach typu "retro". Więcej o sprzęcie, z jakiego będą korzystać dowiesz się, słuchając całej rozmowy w "Pod lupą".
Weronika Kwapisz w studiu Czwórki/fot. Wojciech Kusiński
Obie podróżniczki wyruszają już 3 września, planują przejechać 13 tysięcy km. Będzie to ich pierwsza wspólna podróż, ale każda z nich ma już swój "bagaż kilometrów". – Jeśli nie znajdziemy wspólnego języka, konflikty będziemy rozwiązywać za pomocą rzutu monetą. Zresztą podróż z kimś będzie chyba o wiele bardziej przyjemna. Poza tym, po powrocie można dzielić się wspomnieniami – opowiadają motocyklistki. – Dzięki temu ta podróż będzie trwała w nas dalej.
(kd)