Czwórka

Czy warto zostać naukowcem?

02.02.2015 17:50
Młodzi naukowcy powinni być w cenie, zwłaszcza jeśli mają wąską specjalizację. Czy zatem warto spędzić życie na uczelni?
Zanim zaczną karierę na uczelni, przyszli naukowcy muszą w siebie zainwestować duże pieniądze. Wydatki na edukacje nigdy się jednak nie kończą, tymczasem zarobki wciąż stoją w miejscu
Zanim zaczną karierę na uczelni, przyszli naukowcy muszą w siebie zainwestować duże pieniądze. Wydatki na edukacje nigdy się jednak nie kończą, tymczasem zarobki wciąż stoją w miejscuFoto: Glow Images/East News
Posłuchaj
05'22 Jaka przyszłość czeka polskich naukowców - kariera na uczelni czy wyjazd za granicę? (Czwórka/Efekt: WOW)

Jak wynika z badań, młodzi naukowcy, nawet najbardziej obiecujący, są gorzej opłacani niż osoby z tytułem magistra, które pracują dla firm prywatnych.

- Żeby być coraz lepszym w swojej dziedzinie, należy dużo w siebie inwestować - przekonują rozmówcy Michała Piwowarka. - My do wyboru mamy granty, zagraniczne staże, ale to nie jest źródło stałego i wysokiego zarobku.

W pracę młodych naukowców w Polsce inwestuje Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. W ubiegłym roku rozdano 40 milionów złotych na wdrażanie innowacyjnych projektów. Zdecydowana część tych pieniędzy została przeznaczona na dalsze szkolenia i rozwój.

***

Przygotował: Michał Piwowarek

Data emisji: 02.02.2015

Godzina emisji: 17.00

Materiał wyemitowano w audycji "Efekt: WOW"

(kul, ac)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Gimbaza czy geniusze? Polscy gimnazjaliści są najmądrzejsi w Europie!

17.12.2013 12:00
Wbrew powszechnej opinii polscy gimnazjaliści okazali się być jednymi z najlepszych w przeprowadzanym na całym świecie teście wiedzy 15-latków. Tylko czy to na pewno dowód na to, że polepszyła się jakość naszej edukacji?
Gimbaza czy geniusze? Polscy gimnazjaliści są najmądrzejsi w Europie
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
03'00 Co to jest ranking PISA? (Czwórka/4 do 4)
25'33 O polskim szkolnictwie i świetnych wynikach polskich uczniów w rankingu PISA dyskutują nauczyciele i eksperci (Czwórka/4 do 4)

PISA, czyli  Program Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów, to najpoważniejszy ranking edukacyjny na świecie. W badaniu bierze się pod uwagę trzy podstawowe dziedziny: czytanie i interpretacja (ang. reading literacy), matematyka (mathematical literacy) i rozumowanie w naukach przyrodniczych (scientific literacy).

- W 2000 roku w tym zestawieniu byliśmy poniżej średniej krajów OECD i UE, a to, co ciągnęło nas w dół, to była duża ilość słabych uczniów - tłumaczy Ireneusz Białecki, socjolog z UW. - Ale to się zmieniło po wprowadzeniu gimnazjów.

Raport o polskiej szkole: uczeń coraz mniej ufny, coraz bardziej samotny >>>

W tym roku, w międzynarodowym teście umiejętności gimnazjalistów, polscy uczniowie znaleźli się w ścisłej czołówce i okazali się być najlepszymi matematykami w UE, ex aequo z Holandią, Estonią, Finlandią. Może to być dowód na to, że po latach stagnacji polska szkoła potrafi wykształcić młodzież, która może konkurować z absolwentami cenionych szkół ze Szwajcarii, czy Korei Południowej.

- To badanie jest niezwykle starannie przygotowane - uważa Anna Dobiecka z Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. - Obejmuje ono nie tylko zadania zamknięte, ale też otwarte, które wymagają od ucznia inicjatywy własnej i pozwalają prześledzić tok jego rozumowania. Nie ma zatem mowy o przypadkowości, czy odpowiadaniu przy użyciu metody "chybił-trafił".

Mimo to pojawiają się głosy, że wyniki testu PISA nie pokazują faktycznego stanu rzeczy, a jedynie są dowodem na to, jak szybko polscy uczniowie opanowali technikę bezmyślnego "klepania" testów.

- Problem z systemem edukacji ma nie tylko Polska, ale cały świat. Nawet najbardziej rozwinięte kraje. Być może ten nasz sukces zbiegł się w czasie z osłabieniem szkolnictwa w innych państwach, więc przesadna euforia raczej nie jest wskazana - mówi Michał Fedorowicz, dyrektor Instytutu Badań Edukacyjnych. - Niemniej jednak nie można udawać, że nic się nie stało. Nasi uczniowie naprawdę radzą sobie coraz lepiej. Jesteśmy na dobrej drodze, żeby coś w tej kwestii osiągnąć, ale przed nami i przed polskimi szkołami jeszcze mnóstwo mrówczej roboty.

(kul)

Czytaj także

"E(x)plory" - tylko wyobraźnia młodych naukowców jest ograniczeniem

30.07.2014 14:00
"E(x)plory" to konkurs dla młodych naukowców, w którym mogą zaprezentować swoje pasje w każdej dziedzinie. Uczestnicy wraz ze swoją nieograniczoną wyobraźnią mają możliwość wygrania stypendium naukowego i wyjazdu na inne zagraniczne konkursy. To ich ogromna szansa dla rozwoju ich przyszłej kariery zawodowej.
E(x)plory - tylko wyobraźnia młodych naukowców jest ograniczeniem
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
20'35 "E(x)plory" to konkurs dla młodych naukowców, gdzie ograniczeniem jest tylko wyobraźnia uczestników (Czwórka/Na cztery ręce)

- Nauka jest dla mie bardzo ważna, ponieważ widzę w niej szansę dla osobistego rozwoju i przyszłej kariery - tłumaczy Natalia Wroniewicz, jedna z uczestniczek konkursu i dodaje: - Zgłosiłam się z projektem, który dotyczy wykorzystania ciepłych kryształów w mikrowyświetlaczach, czyli mniejszych wersjach wyświetlaczy, które mamy na przykład w telefonach czy w komputerach. Mój kryształ miał być wykorzystany w mikrowyświetlaczu, który znalazłby zastosowanie w szybie samochodu i wyświetlał na bieżąco różne informacje.

Do konkursu napływają zgłoszenia projektów z przeróżnych dziedzin, bowiem nie ma on określonych tematów, które zostałyby narzucone przez organizatorów.

- Wyszliśmy z założenia, że młodzi ludzie mają rozległą wiedzę, ale przede wszystkim mają bardzo ciekawe pomysły. W przeciwieństwie do dorosłych, młodzież nie wie, że nie można czegoś zrobić, więc to zrobią. Nie ma znaczenia, z jakiej to będzie dziedziny. Ważne, żeby mieli pomysł i zadawali pytania, na które będą szukać odpowiedzi. Może uda im się wymyślić coś, co może w przyszłości zmieni nasze życie i świat na lepsze - mówi Joanna Ornoch z Fundacji Zaawansowanych Technologii i organizatorka konkursu.

Czytaj także: Już najmłodsi umieją programować<<<

Organizatorka wyjaśnia, że w trakcie całorocznego procesu konkursu, odbywają się również otwarte wydarzenia, na które każdy może przyjść. Są przygotowywane różnego rodzaju pokazy naukowe, warsztaty czy wykłady i można porozmawiać z młodymi naukowcami o ich projektach.

Do edycji 2015 konkursu "E(x)plory", zgłoszenia zbierane są do 24 października 2014 roku. Może w nim wziąć udział młodzież w wieku od 14 do 20 lat. Joanna Ornoch dodaje, że głównymi nagrodami dla uczestników są stypendia naukowe. Ponadto są przygotowane specjalne wyróżnienia - udział w najbardziej prestiżowych, zagranicznych konkursach, m.in. Intel ISEF w Stanach Zjednoczonych.

Aby dowiedzieć się co zrobić, by zakwalifikować się do konkursu "E(x)plory" zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy z audycji "Na cztery ręce".

bc/pj

Czytaj także

Dzieci mogłyby nauczyć się więcej, gdyby nie chodziły do szkoły

02.09.2014 13:30
- Dzieci poznają świat non-stop. Gdyby tę ciekawość świata i przyjemność towarzyszącą procesowi edukacji zachować jak najdłużej, polscy uczniowie nie przestawaliby się uczyć - przekonują goście Czwórki. - Świat ma fajerwerki, w szkole ich brakuje. Dziecko zamknięte w klasie kompletnie traci motywację.
Proces uczenia musi być ciekawy, bo świat oferuje dziecku fajerwerki, a lekcje w szkole bywają bardzo nudne
Proces uczenia musi być ciekawy, bo świat oferuje dziecku fajerwerki, a lekcje w szkole bywają bardzo nudneFoto: Glow Images/East News
Posłuchaj
29'08 Anna Dziana, Łukasz Badowski i Kamil Trzebuniak dyskutują o polskiej szkole i chęciach polskich uczniów do nauki (Czwórka/4 do 4)

Jak w takim razie rozwiązać ten problem?

- Szkoła nie może być instytucją przemysłową, która kształci mechanicznie - przekonuje Łukasz Badowski z Centrum Nauki Kopernik. - W takiej instytucji nauka nie jest przyjemnością, bo format takiego kształcenia nie przystaje do rzeczywistości.

Zobacz także: Szkoła bez całowania >>>

Uczestnicy
Uczestnicy dyskusji w studiu Czwórki

Anna Dziana z Działu Edukacji w Centrum Nauki Kopernik dodaje: - Szkoła powinna być miejscem, w którym od dziecięcego, spontanicznego poznawania młody człowiek przechodzi do zadawania pytań i poszukiwania nań odpowiedzi w sposób krytyczny i dojrzały - mówi. - Uważam, że w szkole powinniśmy się uczyć uczyć. Taki system edukacji uznałabym za wartościowy i satysfakcjonujący.

I tak właśnie sytuacja wygląda na studiach. - Szkolnictwo wyższe cały czas dąży do tego, by proces kształcenia był jak najbardziej indywidualny - wyjaśnia Kamil Trzebuniak z Komisji Dydaktycznej Studentów Politechniki Warszawskiej. - Student ma szansę sam wybierać przedmioty, które go interesują i poszerzać wiedzę w danym kierunku. A nie biegać ze sztywno ustalonym planem na ćwiczenia i zajęcia, które kompletnie go nie interesują.

Czytaj: Polska szkoła - jaka jest? >>>

O roli nauczyciela w procesie edukacji, o potrzebie rozwijania pasji i o tym, że człowiek uczy się nie tylko w szkole Krzysiek Grzybowski rozmawiał z zaproszonymi gośćmi w audycji "4 do 4".

(kul/pj)