Robert Gondek. Człowiek, który chce spojrzeć na Afrykę z góry

Ostatnia aktualizacja: 02.03.2016 17:50
- Afrykańskie góry są stosunkowo mało uczęszczane. Po zdobyciu Kilimandżaro postanowiłem, że wejdę także na inne - wspomina Robert Gondek, twórca projektu "W drodze na najwyższe szczyty Afryki".
Audio
  • Robert Gondek, twórca projektu "W drodze na najwyższe szczyty Afryki" opowiada o najpiękniejszych i najtrudniejszych szczytach Czarnego Lądu (Się mówi/Czwórka)
Organizowany przez miejscowych trekking jest drogi, ale są afrykańskie kraje, w których w ogóle jest on niemożliwy. Nasz gość, podróżnik Robert Gondek, opowiada o tym, gdzie możemy napotkać trudności i jak je przezwyciężyć
Organizowany przez miejscowych trekking jest drogi, ale są afrykańskie kraje, w których w ogóle jest on niemożliwy. Nasz gość, podróżnik Robert Gondek, opowiada o tym, gdzie możemy napotkać trudności i jak je przezwyciężyćFoto: Pixabay/Djwosa/dom. publiczna

Celem podróżnika jest zdobycie najwyższych szczytów w każdym afrykańskim kraju. - Jak dotąd urzekły mnie Tanzania, Namibia i Malawi - wymienia gość Czwórki. - Każdy ten kraj zwiedza się inaczej, ale to, co się widzi, zostaje z nami na długo.

Podróżnik opowiada, jak wygląda trekking po Afryce i z jakimi problemami muszą zmierzyć się ci, którzy planują zdobyć Kilimandżaro. Wyjaśnia też, na który szczyt trzeba wejść najpierw, żeby zakochać się w Afryce.

***

Tytuł audycji: "Się mówi"

Prowadzi: Piotr Firan

Gość: Robert Gondek (podróżnik, twórca projektu "W drodze na najwyższe szczyty Afryki")

Data emisji: 2.03.2016

Godzina emisji: 15.00

kul/mc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
www.dkkozienice.pl

Czytaj także

Mięso z probówki - stworzymy hamburgera doskonałego?

Ostatnia aktualizacja: 22.09.2015 09:29
Istnieje prawdopodobieństwo, że mięso z probówki w przyszłości może zastąpić na naszych talerzach tradycyjne kotlety.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Opakowania biodegradowalne - czyli jakie?

Ostatnia aktualizacja: 29.02.2016 19:46
To nie są zwykłe, foliowe reklamówki, albo plastikowe butelki. Wykorzystane w nich związki chemiczne po wykorzystaniu ulegają rozpadowi, a następnie recyclingowi organicznemu.
rozwiń zwiń