X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Czwórka

Wirtualny spacer po Centrum Nauki Kopernik? Tak i to wkrótce!

29.05.2011
0 0 0
Internet umożliwia odbycie wirtualnego spaceru po korytarzach światowych galerii i muzeów. Już niedługo do ich grona dołączy Centrum Nauki Kopernik.
Posłuchaj
01'36 CNK w Google Art Project

Na pewno większość słuchaczy Czwórki wie, czym są internetowe mapy poświęcone światowym muzeom i galeriom. Dziś Michael Jones, współtwórca Map Google odwiedził Centrum Nauki Kopernik i zapowiedział, że Art Project będzie uzupełniany w najbliższej przyszłości o polskie placówki naukowe i kulturalne!

– W przeszłości wiedzę studentom przekazywali profesorowie, dzieciom rodzice, nauczał kościół. Dziś to się ogromnie poszerzyło. Każdy, kto ma jakąkolwiek wiedzę może się nią podzielić z całą ludzkością za pomocą sieci. Jedyną barierą może być bariera językowa, ale i z nią walczymy. Odpowiedzią będzie specjalny tłumacz – zdradza Michael Jones.

Dowiedz się więcej o tym, kiedy nie wychodząc będzie można wirtualnie zwiedzić najciekawsze polskie galerie. Posłuchaj dźwięku po prawej stronie artykułu.

ap

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Google pod lupą GIODO

Czy nowa usługa Google Street View nie naruszy prywatności Polaków - sprawdza Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych.
Posłuchaj
03'03 Google kontra GIODO

Street View pozwala na obejrzenie w internecie panoramicznych 360-stopniowych widoków wybranych miejsc na świecie. Na zdjęciach są także zaznaczone tzw. points of interests, np. restauracje, hotele itp. Okazją do uruchomienia usługi w Polsce stało się Euro 2012. Dzięki Street View kibice mają lepiej poznać Polskę przed imprezą, zapoznać się ze stadionami i zaplanować podróż.
Jednak Street View wzbudziło wiele kontrowersji na świecie - firmie Google zarzucano naruszenie prywatności.
- Zdarzało się, że żona wypatrzyła męża spacerującego z kimś innym albo jego samochód zaparkowany pod domem przyjaciółki - tłumaczy Konstanty Młynarczyk z pisma Chip.
Poza tym okazało się, że samochody Google robiące zdjęcia przechwytują także sygnał WiFi z niezabezpieczonych sieci.
Wojciech Wiewiórowski, Generalny Inspektor Danych Osobowych tłumaczy, że w związku z tym  10 maja rozpoczął kontrole w firmie Google Polska. - Sprawdzimy czy dane zbierane przez Google są zgodne z zapowiedziami i odpowiednio, zgodnie z polskim prawem, przetwarzane - mówi GIODO.
Agata Wacławik-Wejman z Google Polska zapewnia, że firma zaprzestała zbierania jakichkolwiek danych poza graficznymi.
- W dodatku na zdjęciach automatycznie zamazywane będą twarze i tablice rejestracyjne - mówi. Dodaje, że każdy, kto uzna, iż jego prywatność została naruszona, będzie mógł się w tej sprawie, w prosty sposób, skontaktować z firmą.
Konstanty Młynarczyk tłumaczy, że do Street View można podchodzić krytycznie, jak Niemcy lub z przymrużeniem oka, jak Amerykanie. - Tam ludzie, wiedząc, ze ma przejeżdżać samochód Google, urządzali specjalne happeningi. W jednej z górskich miejscowości, np. można obejrzeć grupę płetwonurków - opowiada.
Samochody z kamerami i specjalne rowery Google wyruszą na ulice miast na początku czerwca.

(lu)

Aby wysłuchać całej rozmowy, wystarczy wybrać "Google pod lupą GIODO" w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.

"Sygnałów Dnia" można słuchać w dni powszednie od godz. 6:00.

0 0 0

Czytaj także

Szef Google przestrzega rządy przed próbami ograniczania i kontroli internetu

W Paryżu trwa dwudniowe spotkanie osobistości związanych ze światem internetu.
Posłuchaj
01'00 Google przestrzega rządy przed próbami kontroli internetu - relacja Marka Brzezińskiego (IAR Paryż)

Prezes zarządu i dyrektor generalny Google Eric Schmidt z niechęcią przyjął słowa prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego o konieczności wprowadzenia pewnych zasad i ograniczeń dotyczących tego, co się dzieje w elektronicznym świecie.

Eric Schmidt ostrzegł rządy, że próby ograniczania i kontroli internetu, mogą zniszczyć tkwiący w elektronicznym biznesie potencjał gospodarczy. 

Wcześniej Nicolas Sarkozy, mówiąc o internecie, uznał, że obok wielkich odkryć z epoki Kolumba i Magellana oraz Rewolucji Przemysłowej jesteśmy świadkami trzeciego wielkiego wydarzenia w dziejach ludzkości o globalnym zasięgu.

Zuckerberg u Sarkozy'ego

W Paryżu trwa dwudniowe spotkanie osobistości związanych ze światem internetu. Biorą w nim udział politycy, osoby związane z biznesem w internecie, szefowie wielkich koncernów medialnych, tacy jak miliarder Rupert Murdoch i twórcy największych portali: Google, Facebooka, Amazon.com czy e-bay.

 - Byłoby skrajną arogancją, gdyby jakaś firma IT rościła sobie zasługę odegrania istotnej roli w ruchach protestacyjnych - oświadczył 27-letni Zuckerberg, zamykając dwudniowe obrady e-G8.  -  Facebook nie był ani konieczny, ani wystarczający (do zrobienia rewolucji).  Konieczna i wystarczająca była ludność, która wzięła sprawy w swoje ręce - podkreślił twórca Facebooka.

Anonimmowość to wartość, ale...

Zapytany o niezwykły sukces Facebooka, Zuckerberg wyjaśnił go tym, że ludzie występują tam "pod swoją rzeczywistą tożsamością", co pozwala im łatwo znaleźć swoich znajomych, by dzielić się z nimi przemyśleniami i wydarzeniami w swoim życiu.

Wyznał, że uważa anonimowość w internecie za niezwykle cenną wartość, ale Facebook będzie nadal stosował wobec swoich użytkowników wymóg występowania pod własnym nazwiskiem.

Prezydent Sarkozy przyjął w Pałacu Elizejskim Marka Zuckerberga, prezesa i współzałożyciela witryny Facebook.

IAR,kk

0 0 0

Czytaj także

Szef Google Maps namawia do wizyt w wirtualnych muzeach

W piątek w warszawskim Centrum Nauki Kopernik gościł twórca Google Maps Michael Jones, który mówił o wolności myśli w internecie.
Posłuchaj
00'19 Michael Jones - to muzea decydują co pokazać wirtualnie
00'16 Michael Jones - ludzie nie przestaną chodzić do muzeów
00'17 Michael Jones - sieć jako źródło wiedzy

Michael Jones uważa, że w sieci powinno się znaleźć "więcej prawdziwej kultury i więcej prawdziwej wiedzy". Obecnie realizuje on pomysł umożliwiający internautom wirtualne zwiedzanie muzeów czy centrów nauki w dowolnym miejscu na świecie.

- Poprzez wyszukiwarkę można znaleźć te muzea, które udostępniły zbiory. Co ważne to one wybierają kolekcje i dostarczają o nich informacji. Muzea także zapewniają oprowadzanie i wybór tematów, czy to będzie w Centrum Nauki Kopernik czy w Pinakotece w Monachium. One wiedzą, co szczególnie polecić z własnej kolekcji - podkreślił Michael Jones.

Muzea nie przestaną przyciągać

Jego zdaniem wirtualna wizyta w muzeum nie sprawi, że ludzie przestaną odwiedzać muzea w sposób tradycyjny. To są doświadczenia zupełnie innego rodzaju.

- Chociaż lubię Google, jestem przecież mocno zaangażowany w jego rozwój , to wolę wszystko poznawać osobiście. Warszawa jest piękna, piękne są Węgry, Budapeszt i jego mosty. Nawet jeśli ktoś zobaczy sztukę czy galerię w internecie, to i tak będzie chciał pojechać i samemu doświadczyć wielu rzeczy.To jak smak wina, które trzeba spróbować, bo smaku nie da się opisać.

Wiedza i odpowiedzialność

Dzięki internetowi zmienia się sposób zdobywania i przekazywania wiedzy. Z sieci korzysta ogromna liczba ludzi, co powoduje przyspieszenie przepływu i dostarczania informacji.

- W przeszłości wiedzę przekazywali na uniwersytetach profesorowie studentom. Rodzice dbali o rozwój dzieci, nauczał kościół. Dziś to się ogromnie zmieniło. Każdy, kto ma jakąkolwiek wiedzę, może się nią w sieci podzielić z całą ludzkością. Jedyną barierą może być ta językowa. Ale i z nią walczymy - odpowiedzią będzie automatyczny tłumacz w Google - dodał Michael Jones.

Twórca Google Maps uważa, że każda technologia i każda wolność ostatecznie ma jakieś granice. Jak podkreślił, to, że ludzie mają wolność wyboru oznacza, że muszą go dokonywać rozsądnie. - Fakt, że mamy nowoczesne media, nie zwalnia nas z odpowiedzialności - mówi twórca Google Maps.

Jego wystąpienie jest częścią prestiżowej, międzynarodowej konferencji ECSITE - Europejskiej Sieci Centrów i Muzeów Nauki (ta instniejąca od 20 lat organizacja zrzesza ponad 400 placówek z 50 krajów). Obecna konferencja to jedno z największych dorocznych wydarzeń w branży komunikacji naukowej w Europie, na którym spotyka się blisko 1000 przedstawicieli z najważniejszych ośrodków na całym świecie. Tematem tegorocznej edycji jest "Wolność"

Więcej informacji znajdziesz na stronie Pikniku Naukowego

gs

0 0 0