X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Czwórka

Miłosz Brzeziński: bliskich relacji z ludźmi nie da się zaplanować

11.12.2013
Jak żyć w zgodzie z teściami?
Jak żyć w zgodzie z teściami?Foto: Glow Images/East News
Jak przyznaje Miłosz Brzeziński, psycholog i trener osobisty, człowiek jest "zwierzęciem stadnym". - Korzystamy na tym, że w swoim otoczeniu mamy przynajmniej jedną osobę, która zawsze myśli i mówi o nas dobrze - tłumaczy gość Czwórki. - Nawet, jeśli zrobimy coś złego, ci ludzie będą stać po naszej stronie.
Posłuchaj
15'19 Relacje z bliskimi. Czy łatwo stworzyć trwałą więź, jak budować nowe znajomości? - mówi Miłosz Brzeziński (Czwórka/Poranek OnLine)

- To, że ktoś jest nam bliski, oznacza, że zaczyna on stanowić dość integralną część naszych myśli – tłumaczy ekspert w "Poranku OnLine". - Nie tylko dlatego, że zastanawiamy się czasem, co u niego słychać, ale także dlatego, że nawet na wykresach EEG nasz mózg ma kłopot, z rozróżnieniem, czy to "ja", czy nie "ja". Jeśli więc stanie mu się krzywda, będziemy to odczuwać tak, jakby krzywda działa się nam, bo mentalnie ta osoba będzie kawałkiem nas samych.

Z badań wynika, że Polacy niechętnie otwierają się na nowe znajomości. Znalezienie człowieka, który będzie nam naprawdę bliski wymaga bowiem sięgnięcia do "głębszych rejonów akceptacji", a to nie jest proste. - O ludziach, którzy myślą o nas dobrze musimy zawsze pamiętać - mówi ekspert. - Bo "posiadanie" osób, wobec których nie mamy relacji ambiwalentnych, bardzo poprawia jakość życia.

Czytaj także: wywiady z Miłoszem Brzezińskim <<<

Okazuje się, że właściwie wszyscy ludzie, którzy deklarują, że są szczęśliwi, mają drugą osobę, na której zawsze mogą polegać. - To nie działa jednak w ten sposób, że im więcej będzie bliskich, tym większy będzie poziom naszego szczęścia - mówi Brzeziński. - Wbrew pozorom nie potrzebujemy wielu takich ludzi. Wystarczy kilku. Ważne jest to, byśmy czuli się „społecznie osadzeni”, a nie samotni w tłumie.

Miłosz
Miłosz Brzeziński w studiu Czwórki/fot. Wojciech Kusiński

Nie da się także samodzielnie "regulować" liczby bliskich znajomych. - Część osób po prostu nas nie chce i już, to nie jest kwestia naszego wyboru - mówi Brzeziński. - Bo bliskość to stan umysłu, nad którym trzeba pracować.

(kd)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Miłosz Brzeziński: z lenistwa ciężko mieć w życiu satysfakcję

16.10.2013
Miłosz Brzeziński: z lenistwa ciężko mieć w życiu satysfakcję
Foto: Glow Images/East News
- Rola rodziców polega na tym, by NIE pozwalać dziecku być samodzielnym - uważa Miłosz Brzeziński, trener osobisty i autor wydanej właśnie książki "Głaskologia. Faktyczne reguły motywowania i rozumienia motywacji".
Posłuchaj
14'51 Miłosz Brzeziński definiuje lenistwo i opowiada o "Głaskologii" (Czwórka/Poranek OnLine)

- Nie wychodź, nie możesz, nie rób tego, nie mieszkaj z nią lub z nim - rodzice nie mają takiej możliwości, by dać dziecku dojrzałość. Oni mogą mu ją tylko odebrać - uważa gość "Poranka OnLine". - Samodzielności nie można się nauczyć, ale można ją osiągnąć jako efekt wewnętrznego wypracowania. I wbrew potocznemu sądowi, rodzice nie czynią nas dojrzałymi.

Tymczasem zdiagnozowane przez socjologów "pokolenie Millenium" nie tylko jest dobrze wykształcone i gotowe rozwijać swoje zainteresowania, ale też coraz chętniej mieszkają razem z rodzicami, opóźniając przejście w dorosłość.

- Ja widzę to tak: jakby trzeba było to młodzi Polacy byliby samodzielni, ale póki nie trzeba, to po co? - mówi Miłosz Brzeziński. I dodaje: - W naturze człowieka leży pociąg do lenistwa, ale z drugiej strony szczęście jest efektem tego, że coś robimy. Lenistwo bardzo szybko powszednieje. I tak, jeśli nasza mama codziennie robi nam herbatę, to zaczynamy się do tego przyzwyczajać. Ale jeśli robimy ją sobie sami, to kiedy raz na jakiś czas, nasza rodzicielka nam ją zaserwuje dużo bardziej to docenimy.

kul

Czytaj także

Miłosz Brzeziński: najtaniej jest być altruistą

23.10.2013
Miłosz Brzeziński: najtaniej jest być altruistą
Foto: Glow Images/East News
Książka autorstwa psychologa i trenera osobistego Miłosza Brzezińskiego pt. "Głaskologia. Faktyczne reguły motywowania i rozumienia motywacji" niedawno ujrzała światło dzienne. Autor przekonuje w niej, dlaczego warto być pozytywnie nastawionym do świata i ludzi.
Posłuchaj
23'46 Miłosz Brzeziński o tym, jak dobrze czuć ze sobą i wśród innych, a także o swojej książce "Głaskologia. Faktyczne reguły motywowania i rozumienia motywacji" (Poranek OnLine/Czwórka)

/

Zdaniem recenzentów, tę książkę powinien przeczytać każdy, kto chce się dobrze czuć dłużej niż parę chwil i każdy, kto chce mieć pozytywny wpływ na innych. Każdy, kto chce utrzymać pracę, awansować czy budować związek oparty na zaufaniu, zrozumieniu i nieustannej ciekawości drugiej osoby.

Brzeziński przekonuje w niej, że lepiej być miłym i otwartym, zamiast oszukiwać, kłamać i podkradać cudze pomysły.

- Gdyby wszyscy nagle zrobili się mili i sympatyczni, pierwsza osoba, która chciałaby nas oszukać, zrobiłaby to bez problemu. Dlatego system, który działa, musi być bardzo wrażliwy. Pilnować się, by tacy ludzie się pod niego nie podczepiali - przekonuje Brzeziński w "Poranku OnLine" . - Oczywiście, że można ten system oszukać, ale to kosztuje dużo więcej energii i wysiłku, niż po prostu bycie w grupie.

Brzeziński tłumaczy także w "Głaskologii", po czym poznać ludzi, którym warto "dawać z siebie jak najwięcej", od tych, od których nie dostalibyśmy niczego w zamian. - Tacy ludzie na przykład często używają słowa "ja" zamiast "my" - mówi Brzeziński. - Na zdjęciach są zawsze najwięksi i najczęściej sami. Poza tym poznaje się ich po tym, jak traktują ludzi, którzy nie mogą im nic dać.

Miłosz
Miłosz Brzeziński./fot. Wojciech Kusiński

"Głaskologia" ukazała się nakładem Instytutu Kreowania Skuteczności.

(kd)

Czytaj także

Miłosz Brzeziński: komplementy są ważne

13.11.2013
Ciało mówi czasem więcej niż słowa
Ciało mówi czasem więcej niż słowaFoto: Glow Images/East News
- Ludzie są słabi w ocenianiu tego, czy są w czymś dobrzy, czy nie. Dlatego trzeba im to mówić - mówi w Czwórce Miłosz Brzeziński. - Komplementowanie innych to bardzo ważna część relacji międzyludzkich.
Posłuchaj
18'34 Miłosz Brzeziński o tym, jak i komu prawić komplementy, a także dlaczego nie warto przy tym kłamać (Czwórka/Poranek OnLine)

Miłosz
Miłosz Brzeziński/ fot. W. Kusiński

Zdaniem Miłosza Brzezińskiego, psychologa i trenera osobistego, komplementy powinny być naturalną, nieodłączną częścią naszego życia.

- Po pierwsze: lubimy otaczać się ludźmi, którzy nie uważają nas za kaloszy, a poza tym otrzymywanie komplementów jest po prostu miłe - mówi Brzeziński. - jesteśmy kiepscy w ocenianiu tego, czy jesteśmy w czymś dobrzy, czy nie. Możemy ocenić, co sprawia nam przyjemność, ale nie to, czy dobrze to robimy. Dlatego dawanie innym sygnałów, że są świetnymi skrzypkami, znakomitymi pracownikami, dobrymi żonami, że są kochani i szanowani, to bardzo ważna sprawa.

Podobnie jest w sytuacjach biznesowych. Podobnie, ale nie tak samo. Jak mówi Brzeziński, nie należy komplementować pracowników "na zapas", ani z czystej uprzejmości. Jeśli już to robimy, to za konkretne rzeczy. - Jeśli ktoś coś robi źle, a my powiemy mu, że robi to dobrze, w efekcie zmniejszy to jego efektywność. Nie mówiąc już o utracie jego zaufania, gdy zorientuje się, co zrobiliśmy - tłumaczy gość "Poranka OnLine" . - Pamiętajmy jednak, że zawsze znaleźć można w drugim człowieku coś pozytywnego. Choćby już sam fakt, że się stara.

Czytajaj także: wywiady z Miłoszem Brzezińskim <<<

Prawiąc komplementy nie należy jednak kłamać, bo to najczęściej nie kończy się tak, jak byśmy chcieli. - Zazwyczaj kłamiemy, by ochronić kogoś słabszego, albo z dobrego serca, np. mówiąc dziecku, które bazgroli, że ładnie rysuje - mówi Brzeziński. - Ale badania wykazują, że w ostatecznym rozrachunku adresaci takich komplementów wcale nie wychodzą na tym dobrze.

(kd)