To już koniec nachalnego marketingu?

Ostatnia aktualizacja: 03.03.2014 16:56
- Każdy kto nie chce być aktywnym obiektem działań marketingowych ze strony firm i podmiotów biznesowych, może powiedzieć: nie, nie chcę i zapisać się na Listę Robinsonów - opowiada o liście Robinsonów Jacek Barankiewicz z SMB.
Audio
  • Czym jest Lista Robinsonów i czy możliwe jest kompletne uwolnienie się od agresywnego marketingu? (Czwórka/4 do 4)
To już koniec nachalnego marketingu?
Foto: Glow Images

Chyba każdemu z nas zdarzyło się być obiektem agresywnego marketingu, odbierając w najmniej spodziewanym momencie telefon z ofertą niezwykle atrakcyjnej pożyczki, bądź promocji nie do odrzucenia. Również skrzynki mailowe mamy zapełniane reklamami, przez które niekoniecznie mamy ochotę się przedzierać. Już niebawem nastąpi kres tego.
- Każdy człowiek może być Robinsonem. Mam na myśli takie odcięcie się ,jak na bezludnej wyspie, od świata marketingu - mówi w "4 do 4" Jacek Barankiewicz, wiceprezes SMB (Stowarzyszenie Marketingu Bezpośredniego).
- Projekt, jako Lista Robinsona, istnieje już od dawna. To co w tej chwili staramy się wprowadzić w życie to jest nowa odsłona i nazwaliśmy ją Listą Robinsonów - dodaje prezes SMB, Maciej Wielkopolan.

PRZECZYTAJ TEŻ: Marketing sportowy - dlaczego w Polsce promuje się tylko piłkę nożną?

Na czym wszystko ma polegać? - Każdy kto nie chce być aktywnym obiektem działań marketingowych ze strony firm i podmiotów biznesowych, może powiedzieć - nie, nie chcę i zapisać się na taką listę. Fakt zapisania się na listę zowiązuje świat biznesu do nie atakowania tej osoby przekazami marketingowymi - dodaje Barankiewicz, który zapewnia też: - obecnie wprowadzamy zmiany i poprawki, po wakacjach wszystko już powinno być w pełni sprawne.
O konieczności zmian w projekcie, mówi Maciej Wielkopolan: - ta lista, która była przygotowana w 1995 roku, odnosiła się tylko do klasycznej korespodencji pocztowej. Siłą rzeczy zupełnie nie przystawała do obecnej rzeczywistości. Obecnie dołączyliśmy do tego adresy mailowe, numery telefonów, a wszyscy mamy możliwość wyboru, z którego kanału zrezygnować. Taka blokada będzie aktywna przez trzy lata. 
(ac)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Idą w miasto" by walczyć z reklamą

Ostatnia aktualizacja: 18.07.2013 16:04
Miejscy partyzanci w Poznaniu podjęli nierówną walkę z reklamą. "Antyreklamowa partyzantka" liczy tam kilkadziesiąt osób. Chodzą po mieście z nożyczkami i sekatorami w dłoniach, by z reklamowych płacht oczyszczać ściany oraz płoty.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Agresywny marketing wykorzystuje morderców i gwałcicieli. Czy to moralne?

Ostatnia aktualizacja: 26.01.2014 19:03
Wzrost popytu i powstawanie nowych przedsiębiorstw przyczyniają się do coraz ostrzejszej rywalizacji na polskim rynku. Firmy częściej starają się wzbudzać zainteresowanie nie tylko swoimi produktami, ale również budowanym wizerunkiem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Reklama wielkoformatowa - czy chcemy z nią walczyć?

Ostatnia aktualizacja: 17.02.2014 12:00
Reklamy w miejskiej przestrzeni publicznej budzą wiele emocji i dyskusji. Najczęściej złoszczą nas nielegalne plakaty na latarniach czy wiatach przystankowych i te wielkie, zasłaniające okna i całe fasady budynków. Sprawdziliśmy czy jest szansa, żeby je zwalczyć.
rozwiń zwiń