Czwórka

Gaspard Conde i afrykańskie bębny

25.03.2014 12:30
Jest genialnym bębniarzem i doświadczonym doświadczony pedagog tradycyjnej muzyki afrykańskiej. Na Czwórkowej scenie Gaspard Conde zaśpiewał i zagrał na djembe, a towarzyszyli mu zaprzyjaźnieni muzycy.
Gaspard Conde w Czwórce
Gaspard Conde w CzwórceFoto: Jacek Konecki
Posłuchaj
05'04 Rozmowa z Gaspardem Conde (Czwórka/Folk Off)
23'36 Koncert Gasparda Conde (Czwórka/Folk Off)
więcej
Obejrzyj
Gaspard Conde live (Czwórka/Folk Off)

Gaspard Conde urodził się w Konakry, stolicy Gwinei i jest niekwestionowanym mistrzem w sztuce gry na bębnach dun-dun i djembe.

Zaczął grać na bębnach w wieku 11 lat, w zespole baletu Saamata de Guinee. Następnie wstąpił do baletu Sourakhata, aby uczyć się gry od gwinejskich mistrzów. Razem z jednym z nich, Mouctarem Toure, stworzył niezależny zespół, Tourekounda. Współpracował także z licznymi baletami w stolicy (Le Ballet AJK Danse de Guinée, Le Ballet Soleil d'Afrique, la Percussion Wassa de Morcire Camara, i la groupe Kouroukanfouwa), z którymi podróżował po całym kraju.

Pracując w Gwinei wyszkolił młodsze pokolenie kolejnych genialnych muzyków. Prowadził intensywne kursy dla perkusistów z całego świata (Francja, Belgia, Niemcy, Polska, USA, Japonia). Gaspard Conde ma obszerną wiedzę na temat rytmów, doskonale zna tradycje afrykańskie i podczas swoich zajęć dzieli się nimi. W 2008 roku przyjechał do Polski na zaproszenie Kuby Pogorzelskiego. W Polsce uczy grać na bębnach i koncertuje. Poprzez swoją muzykę zapoznaje Polaków z tradycjami i kulturą Gwinei. Jest najlepszym bębniarzem djembe i dundun w naszym kraju. Wyszkolił wielu znanych polskich muzyków.

W "Folk Offie" Gaspard Conde wystąpił z zespołem w składzie:
Mackan Sylla – djembe
Daouda Camara – djembe
Sekou Camara – dundun i śpiew
Aboubacar Sylla – taniec
Bijou Camara – śpiew i taniec
Aminata Taniec i grzechotki

(mat. prasowe/kul)

Zobacz więcej na temat: Czwórka folk muzyka
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Gooral: chcę, żeby moja muzyka mnie niosła

19.02.2014 11:00
Mateusz Górny, znany jako Gooral, pochodzący z Bielska Białej producent muzyczny, folkiem zainteresował się na początku tego stulecia. Dziś ma na koncie dwie solowe płyty i wspólny projekt z Zespołem Pieśni i Tańca Mazowsze. W Czwórce opowiedział o swoich inspiracjach.
Mazowsze i Gooral w Czwórce
Mazowsze i Gooral w CzwórceFoto: Bartosz Bajerski
Posłuchaj
04'46 Mateusz "Gooral" Górny o swoich muzycznych inspiracjach (Czwórka/Poranek OnLine)
więcej

Wraz z wokalistą i kontrabasistą Maciejem Szymonowiczem w 2004 roku Gooral założył zespół Psio krew. Po czterech latach drogi muzyków rozeszły się, Gooral rozpoczął karierę solową, a jej efektem jest m.in. krążek "Ethno electro", wydany w 2011 roku.

- Długo nad nim pracowałem - wspomina muzyk. - Być może też dlatego, że to nie był łatwy okres w moim życiu. Szukałem siebie i ludzi, którymi mógłbym się otaczać. Chciałem, żeby moja muzyka mnie niosła, żyła we mnie, dlatego niektóre kawałki ewoluowały nawet po kilka razy.

Na albumie "Ethno electro" usłyszeć można muzykę góralską, graną na przeróżnych, regionalnych instrumentach. - Poza skrzypcami, altówką i basem, jest m.in. piszczałka - tłumaczy Górny. - To góralszczyzna z różnych regionów: z Beskidu  Śląskiego, Zakopanego i Bukowiny Tatrzańskiej.

Już rok później Gooral wydał drugi solowy krążek pt. "Better place". Choć mniej jest na nim elementów folkowych, na koncertach utwory z tego krążka i tak porywają publiczność. - Czułem, że teraz jest czas, w którym góralszczyzny powinno być mniej - mówi muzyk. - Ale stylówka na tej płycie i tak jest góralska.

Gooral współpracował także m.in. z zespołem Mazowsze. Razem wystąpili podczas festiwalu Woodstock, a także na Czwórkowej scenie. - To spotkanie dwóch światów: bity kontra muzyka ludowa - mówi artysta.

Zobacz: Gooral i zespół Mazowsze - koncert w Czwórce (WIDEO) <<<

Górny inspiruje się polską muzyką ludową i czerpie z niej całymi garściami. Stąd także jego pseudonim. Pionierem polskiej etnologii, folklorystą i autorem jednego z największych w skali światowej dzieła, opisującego kulturę jednego narodu, był zaś Oskar Kolberg. W lutym 2014 roku mija 200. rocznica jego urodzin. Zapraszamy więc do wysłuchania wywiadu z Gooralen na temat inspiracji folklorem, a o twórczości samego Kolberga w Czwartek (20.02.), w audycji "Stacja Kultura", opowie Andrzej Kosowski, dyrektor Instytutu Muzyki i Tańca, koordynator Roku Oskara Kolberga.

Do piątku (21.02.) w "Poranku OnLine" zapraszamy na materiały o sylwetkach współczesnych twórców, którzy do dziś czerpią z podwalin, stworzonych przez Oskara Kolberga.

(kd)

Czytaj także

Enej: folklor był w nas od zawsze

21.02.2014 12:00
Muzykom zespołu Enej znakomicie udaje się połączyć muzykę rozrywkową z elementami folku, i to zarówno polskiego jak i ukraińskiego. - Miłość do folku wynieśliśmy z domu rodzinnego - mówią założyciele formacji, Piotr i Paweł Sołoduchowie.
Enej
EnejFoto: mat. promocyjne, Łukasz Pepol
Posłuchaj
04'26 Zespół Enej o swojej historii, inspiracjach folklorem, tworzeniu muzyki i planach na przyszłość (Czwórka/Poranek OnLine)
więcej

Zespół Enej powstał w 2002 roku, a jego założyciele, bracia Piotr i Paweł Sołoduchowie, wywchowywani byli na muzyce ludowej. - Takie brzmienia są więc dla nas czymś zupełnie naturalnym - wspomina Piotr Sołoducha. - Pierwsze dźwięki, które sami wydawaliśmy na naszych instrumentach, to także były piosenki ludowe.

Ponieważ Enej to grupa nie tylko z polskimi, ale także ukraińskimi korzeniami, jej nazwa stamtąd właśnie się wywodzi. - To pochodna nazwiska głównego bohatera książki Zdzisława Kotlarewskiego "Eneidy", Eneasza - mówią muzycy. - To była bardzo radosna, energetyczna postać, człowiek, który wiele podróżował. To bardzo do nas pasowało. My też staramy się rozsiewać po świecie dobrą energię i uśmiech, a także wielokulturową muzykę.

Punktem zwrotnym zespołu okazał się rok 2006. Wówczas do grupy dołączyli nowi instrumentaliści, m.in. basista, gitarzysta i saksofonista. - Nasze spektrum muzyczne bardzo się powiększyło, a muzyka w klimacie ska zaczęła nam bardzo odpowiadać. Dlatego obraliśmy kierunek reggae z elementami rocka, ale trzon, czyli brzmienia ludowe pozostały - tłumaczy Piotr Sołoducha.

Enej wypuścił na rynek aż cztery płyty, z których druga pokryła się złotem, a trzecia - podwójną platyną. Zespół zgarnął też masę nagród i zdobył uznanie nie tylko polskiej, ale także ukraińskiej publiczności. Prawdopodobnie jesienią grupa ponownie wkroczy do studia, by nagrać kolejny album. Jak zapowiadają muzycy, usłyszymy na nim zupełnie nowe brzmienia, m.in. wpływy greckie i irlandzkie.

Czytaj także Dagadana: ważne, by pamiętać o swoich korzeniach <<<

Oskar
Oskar Kolberg - ilustracja w książce "Oskara
Kolberga Przemyskie: zarys etnograficzny" (1891)

Enej to zespół, który swoje utwory tworzy w dużej mierze na kanwie muzyki ludowej, tradycyjnej. Znakomitym badaczem polskiej kultury ludowej i pionierem rodzimej etnografii był Oskar Kolberg. W lutym 2014 minęła 200. rocznica urodzin uczonego, dlatego rok ten poświęcony jest jego działalności.

Zapraszamy więc do wysłuchania wywiadu z muzykami formacji Enej na temat inspiracji folklorem, a o twórczości samego Kolberga w audycji "Stacja Kultura", opowiedział Andrzej Kosowski, dyrektor Instytutu Muzyki i Tańca, koordynator Roku Oskara Kolberga.

Czytaj więcej: Rok Oskara Kolberga. "Młodzi mogą czerpać z jego dorobku" <<<

(kd / ac)

Czytaj także

Balkan Sevdah: Bałkany to zabawa i piękne teksty

24.02.2014 10:30
- Płyta akustyczna, w odróżnieniu od naszych wcześniejszych produkcji, pozbawiona jest elektroniki - mówią członkowie Balkan Sevdah o swoim najnowszym krążku, "Akustik".
Zespół Balkan Sevdah podczas koncertu akustycznego
Zespół Balkan Sevdah podczas koncertu akustycznegoFoto: mat. prasowe
Posłuchaj
12'58 Wywiad z zespołem Balkan Sevdah (Czwórka/Folk Off)
więcej

- Bałkany to przede wszystkim zabawa, ale też piękna i niebanalna liryka - mówi Marcin Zadronecki. - Dlatego postanowiłem przetłumaczyć ją na język polski, żeby trafiła do szerszego grona odbiorców. Oczywiście teksty, w mniejszym lub większym stopniu, oparłem na oryginałach. Ale mam nadzieję, że udało mi się stworzyć własne historie. Choć, żeby było jasne, muzycy z zespołu przeciwni byli temu pomysłowi.

Od 2004 Balkan Sevdah wykonuje muzykę z różnych regionów Półwyspu Bałkańskiego - Albanii, Grecji, Turcji, Macedonii, Bułgarii, Bośni, Serbii i Kosowa. Próbuje mieszać elementy różnych kultur i łączyć je z indywidualnymi doświadczeniami muzycznymi.

- W każdym składzie, w którym się udzielam, jestem sobą i dźwięki filtruje przez swoje wnętrze - mówi Rado Polakowski, członek m.in. Ludzików. - Wszędzie gram swoje i pełnię rolę "sklejacza" drugiego planu, czyli zajmuję się "sklejaniem" różnych stylistyk.

okładka
okładka płyty

Album "Akustik" ukazał się pod koniec ubiegłego roku. Brakuje na nim elektroniki, za to po raz pierwszy pojawiają się kontrabas i perkusja, na której gościnnie zagrał Bartosz Nazaruk. - Trzy lata temu wydaliśmy elektroniczną w klimacie płytę "Yari Nani", ale wraz z upływem czasu przestaliśmy sięgać po to brzmienie - wspominają rozmówcy Maćka Szajkowskiego. - Nie oznacza to jednak, że ostatecznie zrywamy z tym nurtem. Elektronika ciągle gra w naszej duszy.

Członkowie zespołu zdradzili też, że z okazji przypadającego w tym roku 10-lecia grupy, szykują dla fanów niespodziankę. - Od 10 lat konsekwentnie eksplorujemy te same muzyczne tereny. Zdajemy sobie sprawę, że to kawał czasu. Dlatego z okazji jubileuszu przygotowujemy specjalny koncert. Ale szczegółów nie chcemy na razie ujawniać. Wszystko w swoim czasie - zapowiadają goście "Folk Offu".

(kul/pj)

Zobacz więcej na temat: Czwórka folk muzyka