Czwórka

Pół roku na szlaku Tony'ego Halika

06.11.2012 11:00
Szymon, Piotr i Bogusia - czyli podróżnik, operator kamery i fotografka zamierzają zwiedzić Amerykę Południową śladami słynnego polskiego podróżnika. Tuż przed wyprawą odwiedzili Czwórkę.
Posłuchaj
23'53 Pół roku po tropach Tony'ego Halika
więcej

– Mamy zamiar podróżować trasą, którą Tony Halik opisał w książce "Moja największa przygoda". Ten zbiór reportaży był naszą bezpośrednią inspiracją do zorganizowania tej wyprawy - opowiadał w Czwórce Piotr Bobiński.

Kontynuatorzy podróżniczej idei słynnego dziennikarza i twórcy cyklu telewizyjnego "Pieprz i Wanilia", startują 15 listopada w Meksyku i stamtąd w ciągu pół roku zamierzają dotrzeć do Ziemi Ognistej w Argentynie. Podróżnicy chcą sprawdzić, jak dziś żyje się plemionom, do których przed laty dotarł Tony Halik.

Motywem przewodnim podróży, będzie kino objazdowe organizowane w postojowych wioskach i miasteczkach. – To kino będzie kierowane do wąskich grup i społeczności żyjących z dala od cywilizacji - opowiadał Szymon Stawski. - Wystarczy mały projektor i kawałek szmaty, żeby zorganizować projekcję - opowiadał.

Filmy i animacje podróżnikom udostępniła Łódzka Szkoła Filmowa. Projekcje będą skierowane przede wszystkim do dzieci.

Piotr
Piotr Bobiński i Szymon Stawski

Zwieńczeniem projektu Cinemaya Panamericana 2012 będzie film dokumentalny zrealizowany podczas podróży. Szymon, Piotr i Bogusia chcą też opowiadać miejscowym o Polsce, a pomagać ma im w tym kino obwoźne.

Więcej o ich projekcie dowiesz się słuchając nagrania audycji "Na cztery ręce".

Zwiastun wyprawy CINEMAYA PANAMERICANA 2012/2013:

 

Trasa wyprawy:

/


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Komitet Obrony Robotników

Czytaj także

Dziś już nie ma miejsca na bajkowych agentów

Mniej gadżetów, więcej prawdy, to zmiana, którą w filmach o agentach specjalnych wywołała ekranizacja przygód Jamesa Bourne'a. W związku premierą "Dziedzictwa Bourne'a" rozmawialiśmy o sylwetkach słynnych filmowych agentów.
Posłuchaj
22'58 Bartosz Sztybor o filmach z agentami specjalnymi
więcej

- Jason Bourne wprowadził do filmów o agentach specjalnych zupełnie nowy wymiar - opowiadał w Czwórce krytyk filmowy Bartosz Sztybor. - Do tej pory mieliśmy agentów, którzy chodzili w skrojonych garniturtach, pijących wykwintne drinki, on nadał temu rodzajowi bohaterów namiastkę realizmu i prawodpodobieństwa - wyjaśniał.

Tajny agent CIA powołany do życia w 1980 roku przez Roberta Ludluma w powieści "Tożsamość Bourne'a" do tej pory doczekał się pięciu filmów ze swoim udziałem. W jego postać wcielali się zaś tacy aktorzy jak Richard Chamberlain, Jeff Pierce i Matt Damone.

- Wybór tego ostatniego aktora był pewnym sygnałem, że agent nie musi być już ani super zbudowany, ani przystojny - zauważał gość audycji "Na cztery ręce" - Pod wpływem Bourne zmienił się także James Bond, który stał brzydszy i bardziej naturalistyczny.

Zdaniem Sztybora tendencję do realizmu da się zauważyć również na przykładzie filmów o superbohaterach, czego przykładem jest nowy film o Batmanie. - Teraz ludzie chcą oglądać brzydotę, może to się za jakiś czas zmieni.

Więcej o klasycznych filmach z agentami specjalnymi w roli głównej dowiesz się słuchając nagrania audycji "Na cztery ręce".

Czytaj także

Zamieszkać w raju

Birma, Syberia, Tajlandia, Macedonia, Poznań, Moskwa czy Waszyngton? "Tam mieszkam" - to cykl wywiadów z Polakami mieszkającymi w różnych częściach Polski, Europy i świata.
Posłuchaj
24'10 Malwina Wrotniak o wymarzonych miejscach Polaków
więcej

Gdzie najlepiej mieszkać, biorąc pod uwagę takie uwarunkowania, jak finanse, pogodę czy rozrywkę? Po 2 latach od pierwszego wywiadu autorka cyklu "Tam mieszkam", Malwina Wrotniak podsumowuje zebrane informacje i odpowiada na pytanie: gdzie warto mieszkać.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Malwiną Wrotniak w audycji "Na cztery ręce".

Czytaj także

Mają busa i nie wahają się go użyć

Zrobili zrzutkę, kupili forda transita i pojechali w podróż przez 16 krajów, przejechali około 20 tysiecy kilometrów. Żeby wyjechać potrzebowali sponsorów, ale część pieniędzy na wyjazd wygrali również w "Familiadzie".
Posłuchaj
33'27 Mają busa i nie wahają się go użyć
więcej

Koniec lat 80. XX wieku, wschodnia Polska. W powietrzu unosi się jeszcze zapach Czarnobyla i upadającego komunizmu. Na świat przychodzi kilku nieprzeciętnych obywateli. Nasi bohaterowie nie są jeszcze świadomi, że połączy ich wspólny cel... Dwadzieścia kilka lat później los skrzyżował bowiem ich drogi, a w głowach narodziła się odważna idea. Weszli w posiadanie busa, którym przemierzą świat - mają forda transita i nie zawahają się go użyć.

Grupa lubelskich studentów, objechała już busem 16 europejskich krajów. Z całej swojej wyprawy zmontowali 30 minutowy film i wrzucili go na You Tuba. Choć nagranie zdobywa dużą popularność, o jego twórcach wciąż jeszcze nie jest głośno.

W audycji Olgi Mickiewicz i Kamila Jasieńskiego "Na cztery ręce" Arek Zalewski, Andrzej Bzowski, Piotrek Jawor, Przemek Sobolewski i Dominik Sobolewski, uczestnicy i współorganizatorzy wyprawy opowiadali o swoich przygodach, organizacji objazdu i pracach nad filmem.

- Każdy był nastawiony na przygodę, na zabawę, na wspólne spędzenie wakacji - mówią podróżujący studenci. - Oczywiście nie obyło się bez przygód, jak zalanie śpiworów olejem.

Poznaj tajemnice różnych zakątków z całego świata >>>

Zobacz film, który nasi goście nakręcili ze swojej wyprawy i posłuchaj załączonej audycji, aby dowiedzieć się więcej o tych niezwykłych podróżach.