Brodka skończyła pierwszą ćwiartkę!

polskieradio.pl
Michał Mendyk 07.02.2012
Brodka skończyła pierwszą ćwiartkę!
Monika Brodka, foto: (źr.MySpace)

Z okazji 25. urodzin Moniki przypominamy historię albumu "Granda", który uczynił popową artystkę ikoną alternatywy.

- Nie wierzyliśmy w alternatywną wersję Brodki - przyznaje bez ogródek menadżer artystki, Jacek Jagłowski. - Sukces "Grandy" przerósł nasze najśmielsze oczekiwania. Okazało się, że nowe oblicze Moniki zaakceptowali jej starzy fani, a jednocześnie pozyskała ona wielu nowych.

- Ludzie podchodzili do mnie na ulicy i mówili: to jedyna polska płyta, którą w tym roku kupiłem - mówi sama artystka. - Trudno wyobrazić sobie większy komplement.

Ale zacznijmy od początku. Monika Brodka, laureatka programu "Idol" z 2004 roku, znakomicie odnajdowała się przez wiele lat jako gwiazda głównego, "ugrzecznionego" nurtu polskiego popu. Jej dwie pierwsze płyty, wydane odpowiednio w 2004 i 2006 roku, zyskały w kraju status bestsellerów.

Tym większe było zaskoczenie, gdy po czterech latach milczenia artystka powróciła z albumem, który wywrócił do góry nogami jej dotychczasowy wizerunek. Na "Grandzie" Brodka śmiało sięgnęła po nowoczesne brzmienia tanecznne, w Polsce mające wciąż raczej status "alternatywny". Przede wszystkim zaprosiła jednak do współpracy najciekawszych artystów rodzimej sceny alternatywnej: Radka Łukasiewicza z Pustek i Jacka "Budynia" Szymkiewicza z Pogodno w roli tekściarzy, ale przede wszystkim Bartka Dziedzica, znanego wcześniej głównie jako producent muzyki do reklam.

Genialni wspópracownicy, ale to jej projekt od początku do końca. To bardzo rzadkie u nas. Zwłaszcza, że sukces

- Brodka zebrała wokół siebie genialnych współpracowników - mówi dziennikarz Trójki, Piotr Metz. - Ale "Granda" była projektem wymyślonym przez nią samą od początku do końca. A to w Polsce bardzo rzadkie.

Faktycznie, artystka zapytana o inspiracje, bez zająknienia wymienia: The Tings Tings (formalna prostota), grupę Franz Ferdinand (rock'n'rollowo-łobuzerski pazur) oraz klubową gwiazdę ze Sri Lanki M.I.A. Ta ostatnia przekonała ją, że warto poszukać u swoich muzycznych korzeni. Tak rozpoczęła się trudna wyprawa Moniki Brodki oraz Bartka Dziedzica na Podhale. Ponoć producent wsiadł w samochód i dosłownie uciekł już po pierwszej sesji. Na szczęście Brodce udało się namówić go do powrotu.

I było warto. "Granda" uznana zostało przez większość krytyków za najbardziej dojrzałą i wyrafinowaną pozycją w dyskografii artystki. Jednocześnie po trzech miesiącach sprzedaży album uzyskał status platynowej płyty, a wkrótce otrzymał "Fryderyka" dla najważniejszej produkcji popowej roku 2010.

- Udało nam się stworzyć popową płytę, której chciała słuchać "Warszawka" - mówi z niekłamaną satysfakcją Bartkek Dziedzic.

"Grandę" promował jako pierwszy singel pt. "W pięciu smakach", którego premiera odbyła się na antenie Programu III Polskiego Radia w audycji "Lista Przebojów Programu Trzeciego". Piosenka zainspirowana przez samą Brodkę, a opowiadająca o miłości polskiej dziewczyny do chińskiego kucharza...

Znakomicie oddaje to ducha "Grandy", o której w trójkowej "Historii Pewnej Płyty" opowiedzieli Monika Brodka, Bartek Dziedzic, Radek Łukasiewicz, Jacek Jagłowksi i Piotr Metz. Aby posłuchać reportażu Anny Gacek i Tomasza Żądy, wystarczy kliknąć ikonę dźwięku "Historia Grandy Brodki" w boksie "Posłuchaj" po prawej stronie.

Czytaj także:

Novika od początku

Dziesięć lat temu nikt nie spodziewał się, że Katarzyna Nowicka - skromna dziennikarka i pracownica firmy fonograficznej - stanie się kluczową postacią rodzimej muzyki klubowej.

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
7 komentarzy
  1. m
    (gość) 2012-02-19 00:04:36
    Oj Daga, Daga, nie zaczynamy zdania od "mi". Mnie Brodka kojarzy się i z Nosowską, i z jej inspiracjami. Nie słyszę żadnej oryginalności. Niestety.
  2. don pedro
    (gość) 2011-08-28 11:41:27
    jedyna polska płyta? szczerze współczuję....
  3. Daga
    (gość) 2011-06-07 15:02:51
    Mi się płyta Brodki mega podoba,klimat który bardzo lubię.No i w końcu ciekawe teksty,w które się można wsłuchać.Troszkę podobne do Hey,ale to jednak Brodka,niech szuka swojego stylu,wg mnie jest na jak najlepszej drodze! Kibicowałam Monice od początku,harda dziewczyna
  4. peposlaw
    (gość) 2011-06-07 08:38:15
    Jeżeli to jest alternatywne to ja jestem Mieszko I. To jest taka alternatywa jak w sejmie Brodka, czy Shazza?
  5. Stasiu
    (gość) 2011-06-06 17:19:54
    Ja polecam jeszcze My myself and I z polskich płyt!
  6. KaDe
    (gość) 2011-06-06 11:14:42
    No płyta naprawdę jest niezła - przede wszystkim nareszcie jest tekst, a nie jak to w rodzimych kompozycjach często bywa "serce jak piesek mały znajdzie cię wszędzie" itd itp. Brodka w poprzednim wcieleniu była nie do zniesienia - pjesęki o niczym i to cudowne ruszanie głową na boki na koncertach :-D
  7. Ryś Białokiernicki
    (gość) 2011-06-05 19:04:47
    Jak to... polska? Przecież to czysto amerykańska kultura!