Jedynka "Bez znieczulenia"

Jedynka
Andrzej Gralewski 02.02.2012
Jedynka "Bez znieczulenia"
, foto: policja.pl

Nowy magazyn Jedynki pojawi się na antenie we wtorki i czwartki. W "Bez znieczulenia" poruszane będą tematy nieobecne w innych mediach. Dziś porozmawiamy o problemie nadużywania instytucji tymczasowego aresztowania.

– To próba zaprezentowania dziennikarstwa śledczego najwyższej próby - mówi o nowej audycji dyrektor Programu Pierwszego Polskiego Radia, Kamil Dąbrowa. Dodaje, że chciałby odbudować - niegdyś prężnie działającą – redakcję społeczną. Audycja będzie składała się z dwóch części. W pierwszej zostanie zaprezentowany reportaż poruszający bulwersującą kwestię. Dyskutować o niej będą – w drugiej części – zaproszeni do studia goście.

Prowadzący Marcin Kozarow precyzuje, że audycja ma być "bliżej życia". Dziś reporterzy wezmą pod lupę instytucję tymczasowego aresztowania.

Dwudziestoletni student, warszawiak, został zamknięty na dwa miesiące. Siedział w nocy na przystanku, gdy kilkanaście metrów dalej kilku mężczyzn wszczęło bójkę. Przyjechała policja i zabrała wszystkich. Student, świadek zajścia, też znalazł się w izbie zatrzymań. Potem trafił do aresztu z zarzutem rozboju i kradzieży. Po dwóch miesiącach ktoś przeanalizował zapis miejskiego monitoringu i okazało się, że ów student w czasie szarpaniny stał daleko od "centrum zajścia".

To nieodosobniony przypadek. Polska, jak się okazuje, jest w czołówce krajów europejskich, jeśli chodzi o nadużywanie aresztu tymczasowego. Europejska Komisja Praw Człowieka zarzuciła to naszemu krajowi w ubiegłym roku.

Co istotne, areszt jest o wiele cięższą formą ograniczenia wolności niż więzienie, bo aresztowani mają zdecydowanie mniej praw niż skazani.

Gośćmi dzisiejszej audycji będą Paweł Moczydłowski – były szef Centralnego Zarządu Zakładów Karnych, i Katarzyna Wiśniewska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Ponadto posłuchamy komentarza profesora Mariana Filara – prawnika karnisty.

Do Jedynki o godz. 21:05 zaprasza Marcin Kozarow.

Czytaj także:

Nowe oblicze radiowej Jedynki

Chcemy pokazać, że zasługujemy na abonament, bo dajemy coś wyjątkowego: programy, których nie ma w radiostacjach komercyjnych – tłumaczy zmiany w ramówce dyrektor Programu Pierwszego Polskiego Radia, Kamil Dąbrowa.

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
3 komentarzy
  1. jan
    (gość) 2012-02-04 13:36:03
    Program był bardzo mocno propagandowy, mający na celu straszenie ludzi więzieniem.
  2. dom
    (gość) 2012-02-02 22:27:30
    Proszę Państwa jestem wiernym słuchaczem radiowej jedynki. Zawsze ceniłem polskie radio, zwłaszcza "jedynkę" za rzetelność informacji. Niestety dzisiejsza audycja dotycząca tymczasowego aresztowania była klasycznym przykładem jednostronnego i obawiam się nierzetelnego przedstawienia problemu. Po pierwsze autor audycji i jego goście skupili się tylko i wyłącznie na przykładzie niesłusznie zastosowanego aresztu, nie wspominając ani jednym słowem o zdecydowanej większości (zdecydowanie po 90 procentowej) słusznie zastosowanych aresztów. Pominięto również kluczową dla sprawy kwestię surowości prawa karnego (stanowionego przez polityków - a nie jak zdaje sie sugerować ten program, przez prokuratorów i sędziów). To własnie surowe prawo karne determinuje po stronie prokuratorów wnioskowanie o tymczasowy areszt, a sąd do jego zastosowania. Czy równie słusznym byłoby, gdy pedofil, gwałciciel, zabójca do czasu rozprawy przebywał na wolności i podlegał jedynie dozorowi Policji. I jeszcze jedno. Prowadzący cały czas sugerował że to prokurator decyduje o areszcie. To nie prawda. Decyduje o tym niezawisły sąd. I naprawdę, prosze panstwa nie jest tak, że jest to decyzja niezaskarżalna. Podlega ta decyzja kontroli sądu wyższej instancji, który również przypominam autorowi, jest niezawisly. Mam wrażenie że intencją programu było zohydzenie tymczasowego aresztu. czy na prawdę wolą prowadzącego jest to, żeby przestępcy byli na wolności. Czy wtedy prowadzący zdecyduje sie na program dotyczący niesłuszności nie stosowania aresztu tymczasowego. Proszę Państwa, w każdej dziedzinie życia spotykamy ludzi, którzy są słabi i nie radzą sobie z obowiązkami służbowymi. Dotyczy to nie tylko prokuratorów, sędziów, ale także lekarzy, nauczycieli, dziennikarzy. Ale czy ma to od razu decydować o tym, żeby zakazać wszystkim leczenia ludzi, uczenia i robienia programów publicystycznych. Oczywiście nie.
  3. kamil 24
    (gość) 2012-02-02 22:02:52
    Wielki pan profesor Talar mowi: "ze najwazniejsza jest wolnosc"?!?! i co? ta wolnosc wyrabiamy w sobie juz od 20-tu lat a rezultat jest taki ze strach wieczorem wyjsc na ulice bo mozna byc okradzionym albo pobitym! bo w imie wolnosci kazdy ma prawo uzywac piesci??? ale najlepiej zrezygnowac z aresztu niech bandziory opanuja ulice! zenada ten caly program y wypowiedzi quasi-ekspertow! i za co mam placic aboonament? to ma byc nowe oblicze radia?