– Ostatnie wybory Donald Tusk zmienił w plebiscyt, nawet nie nad rządami Platformy, a nad własnym przywództwem. Ta Rada Ministrów jest tworem autorskim, więc najmniejsza zmiana byłaby przyznaniem się do porażki – mówi politolog, dr Rafał Chwedoruk z UW.
Jego zdaniem dojdzie jednak do rekonstrukcji rządu, tyle że po Euro. Zapowiadane spotkanie Donalda Tuska z Grzegorzem Schetyną, choć raczej nie dotyczy zmian w gabinecie, zdaniem politologa nie jest przypadkowe. Chwedoruk twierdzi, że premier chce jakąś obietnicą spacyfikować Schetynę, by ten nie stanął na czele wewnątrzpartyjnej rewolty.
– Donald Tusk po kilku tygodniach milczenia próbuje się wcielić w rolę arbitra, recenzenta rządu, a nie kogoś, kto sprawuje władzę – mówi Chwedoruk. Jego zdaniem jest to stary zabieg, który ma skłonić opinię publiczną do tego, by za wszystko co złe obwiniała urzędników niższego stopnia.
Gość "Popołudnia z Jedynką" zwraca uwagę, że mimo spadających wyników sondaży PO w Sejmie, wciąż nie może powstać jakakolwiek większość bez udziału Platformy. Dlatego Donald Tusk może spać spokojnie.
Rozmawiała Zuzanna Dąbrowska.
(lu)