Niemal oczywistym jest, że w każdym domu kosz na śmieci stoi pod zlewem w kuchni, a detergenty: proszki, odkamieniacze i inne środki czystości pod zlewem w łazience.
Jedna butelka do czyszczenia kuchenki, druga do ubikacji, kolejna do wanny... - proste, każdy dorosły wie, po którą sięgnąć. A przecież dzieci widzą to inaczej. Maluchy pod umywalką odnajdą słonia, smoka, dinozaura, najlepszy na świecie bębenek i cukierki. Niebezpieczne detergenty w kolorowych butelkach w oczach dzieci zmieniają się w tęczowe zabawki lub butelki z ulubionym napojem.
Agencja Lemz z Amsterdamu na zlecenie holenderskiego Instytutu Bezpiecznej Konsumpcji rozpoczęła kampanię "Children see things differently" ("Dzieci widzą rzeczy inaczej"). Przy realizacji plakatów wykorzystano tzw. efekt soczewki. Gdy patrzymy na plakat detergenty przeobrażają się w urocze zwierzątka - jest pomarańczowy słoń, zielony smok i biały ptak.
Celem tej kampani jest zwrócenie uwagi rodziców na niebezpieczeństwa wynikajace z pozostawiania środków chemicznych w miejscach dosteępnych dla dzieci.
W Holandii, każdego roku około 7000 osób ulega zatruciom środkami chemicznymi, z czego większość stanowią dzieci poniżej 5 roku życia. Z podobnymi zagrożeniami spotykamy się w Polsce. Pomyślmy aby zadbać o odpowiednie zabezpieczenie szafek z detergentami, nie zostawiać środków chemicznych w miejscach dostępnych dla dzieci, kupować te, których nakrętki wyposażone są w blokady utrudniające ich otwarcie.
(pj źr.www.nieuwe-etiketten.nl)