Sejm: bez porozumienia ws. wyjścia z kryzysu

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2017 14:05
Przez całą środę trwały polityczne podchody ws. kryzysu parlamentarnego i rozpoczęcia obrad Sejmu Ostatecznie marszałek ogłosił rozpoczęcie obrad o godz. 19. Chwilę później zarządził przerwę do czwartku do godz. 10.
Audio
  • 11.01.17 Relacja Ewy Wasążnik z Sejmu, godz. 12.00
  • 11.01.17 Relacja Ewy Wasążnik z Sejmu, godz. 12.30
  • 11.01.17 Relacja Ewy Wasążnik z Sejmu, godz. 13:00
  • 11.01.17 Dr Magdalena Ogórek, Roman Mańka i Adrian Stankowski o przesunięciu godziny obrad w Sejmie.
  • 11.01.17 Łukasz Kobeszko: zarówno jedna, jak i druga strona powinny zrezygnować z radykalnego języka i absurdalnych porównań
  • 11.01.17 Relacja Ewy Wasążnik z Sejmu, godz. 14:00
  • 11.01.17 Mariusz Staniszewski i Jakub Jałowiczor o kryzysie sejmowym
  • 11.01.17 Marek Lewandowski o kryzysie sejmowym.
  • 11.01.17 Relacja Ewy Wasążnik z Sejmu, godz. 15:00
  • 11.01.17 Mariusz Gierej i Michał Szułdrzyński o kryzysie sejmowym.
  • 11.01.17 Relacja Ewy Wasążnik z Sejmu, godz. 16:00
  • 11.01.17 Waldemar Paruch i Piotr Trudnowski o kryzysie sejmowym.
  • 11.01.17 Relacja Ewy Wasążnik z Sejmu, godz. 17:00
Premier Beata Szydło oraz prezes PiS Jarosław Kaczyński na korytarzu sejmowym po spotkaniu w gabinecie marszałka Sejmu
Premier Beata Szydło oraz prezes PiS Jarosław Kaczyński na korytarzu sejmowym po spotkaniu w gabinecie marszałka SejmuFoto: PAP/Bartłomiej Zborowski

Spór nie został zażegnany. Posłowie PO odblokowali fotel marszałka i mównicę, ale nadal niewielka grupa parlamentarzystów  siedzi w sali plenarnej. W międzyczasie Senat bez poprawek przyjął ustawę budżetową na 2017 rok.

Wydarzenia w Sejmie komentowali w Polskim Radiu 24: publicystka dr Magdalena Ogórek, Roman Mańka (Fundacja Fibre), Adrian Stankowski (Gazeta Polska Codziennie), publicysta Łukasz Kobeszko, Jakub Jałowiczor (Gość Niedzielny) i Mariusz Staniszewski (redaktor naczelny "Rzeczy Wspólnych”), Marek Lewandowski (NSZZ "Solidarność"), Mariusz Gierej, (mPolska24.pl), Michał Szułdrzyński (Rzeczpospolita), politolog prof. Waldemar Paruch i Piotr Trudnowski (Nowa Konfederacja).

Jak podkreśliła Magdalena Ogórek, „mamy do czynienia z sytuacją niezwykle ciekawą i nieco groteskową, bo opozycja próbuje wyjść z ogromnego cyrku, który sama zmajstrowała”. – Opozycja przygotowała to na własne życzenie i teraz bardzo trudno rozwiązać całą tę sprawę i wystąpić z niej honorowo – zaznaczyła. Dr Ogórek odniosła się także do sytuacji opozycji i braku jej wyraźnego lidera. - Grzegorz Schetyna, polityk bardzo wytrawny, nagle został uwikłany w konflikt wewnątrz PO i okazuje się, że tak naprawdę jest zakładnikiem śpiewającej Joanny Muchy i fotoreportera Sławomira Nitrasa – zauważyła.

- Nie szukałabym nowego lidera tego fermentu opozycyjnego w panu Kosiniaku-Kamyszu – dodała. Stwierdziła natomiast, że w ostatnim czasie pojawił się nowy lider na opozycyjnej scenie. - Objawił się nam Paweł Kukiz, na którym paradoksalnie teraz skupia się ogromna uwaga – zauważyła.

 Roman Mańka podkreślił, że przesunięcie godziny obrad „jest pewnie zwiastunem dalszych rozmów i próby wypracowywania jakiegoś porozumienia”. - Zawsze kiedy politycy starają się uzyskać jakiś czas, jest poświęcone na tego rodzaju negocjacje. Można to więc odbierać jako dobry zwiastun – wyjaśnił.

 W opinii Adriana Stankowskiego zaistniała sytuacja, ujawniła „niesłychanie niską jakość przywództwa Grzegorza Schetyny”. - Doświadczony polityk, którym niewątpliwie Grzegorz Schetyna jest, nie pozwoliłby sobie, by jego formacja i on sam znalazł się w ślepym zaułku w jakim jest w tej chwili opozycja – wyjaśnił. Jak dodał, opozycja znalazła się w tej sytuacji z własnego wyboru.

Publicysta Łukasz Kobeszko podkreślił z kolei, że po obu stronach następuje radykalizacja języka. – Widać to było także podczas wczorajszej miesięcznicy smoleńskiej, podczas której znowu słyszeliśmy ostry język Jarosława Kaczyńskiego i jego słowa o zdrajcach. Moim zdaniem jest to niepotrzebne i nie służy to pozyskaniu dodatkowego elektoratu. Zarówno jedna, jak i druga strona powinny zrezygnować z radykalnego języka i absurdalnych porównań – podsumował.

Jakub Jałowiczor komentował postawę opozycji w konflikcie parlamentarnym. – Było kilka pomysłów, na które opozycja mogła pójść, żeby wyjść z twarzą z tego protestu. Platforma jednak prze, by ciągnąć ten konflikt w nieskończoność. Właściwie nie wiadomo co opozycja miałaby wygrać – to, że rząd ustąpi? Kto miałby przegłosować skrócenie kadencji? Prawo i Sprawiedliwość, które ma większość? – pytał gość Polskiego radia 24.

Według Mariusza Staniszewskiego czas działa na korzyść rządu. - Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie dla kogo pracuje czas? Jeśli spojrzymy dzisiaj na protest, to wydaje mi się, że paradoksalnie pracuje bardziej dla rządu , ponieważ im bardziej Platforma Obywatelska odrzuca propozycje porozumienia, to w oczach osób nawet obojętnych PiS-owi, rządzący wyglądają odpowiedzialnie – powiedział Mariusz Staniszewski.

W opinii Marka Lewandowskiego, sytuacja nie wygląda dobrze. - Jeżeli spojrzymy na to z szerszej perspektywy i zobaczymy, że prowadzone działania prowadzą do chaosu i że pozwoliłyby w jakiś niedemokratyczny sposób przejąć władzę, to wówczas, z naszej perspektywy, będzie to zagrożenie dla dobrych zmian, które dzieją się z perspektywy pracowników i rodzin – wyjaśnił gość.

Dodał, że „mnóstwo dobrych rzeczy propracowniczych, które zostały zrobione, będzie w ocenie Solidarności zagrożeniem”. - Nie po to Solidarność angażowała się w ostatnich wyborach i nie po to dzisiaj uczestniczy w dialogu społecznym, by te wszystkie rzeczy zaprzepaścić – podsumował Lewandowski.

Według Michała Szułdrzyńskiego szanse na kompromis są niewielki. – Spór wewnątrz opozycji stał się kluczem do zrozumienia sytuacji. Platforma Obywatelska nie ma pomysłu jak się wycofać, a środki za pomocą jakich posłowie prowadzą protest w żaden sposób nie prowadzą do rozwiązania konfliktu – mówił Szułdrzyński.

Natomiast zdaniem Mariusza Giereja, poziom debaty publicznej w Polsce jest "przerażający". – Gdybyśmy w tej chwili zrobili eksperyment i zaczęli posłom zadawać pytania odnośnie kształtu budżetu – jakie są przychody, jakie wydatki na służbę zdrowia i edukację, to jestem przekonany, że większość z nich nie znałaby podstawowych informacji związanych z budżetem.

Prof. Waldemar Paruch podkreślił z kolei, że okupacja sali sejmowej może doprowadzić do paraliżu funkcjonowania podstawowej instytucji ustrojowej w Polsce jaką jest parlament. - Bez parlamentu nie można stanowić prawa i dokonywać żadnych poważnych zmian w państwie - wyjaśnił.

Zdaniem Piotra Trudnowskiego, przyjęcie przez Senat budżetu "nie jest sprawą zamknięta", - Tak długo jak nie będzie porozumienia na Sali plenarnej Sejmu, tak długo wydaje się, że w grze pozostają inne propozycje do rozwiązania tego sporu - podkreślił gość.

Wydarzenia w Sejmie relacjonuje reporterka Polskiego Radia 24 Ewa Wasążnik.

PR24,IAR, PAP/dp

Komentarze1
aby dodać komentarz
zbyszek.sowa@poczta.fm2017-01-11 22:21 Zgłoś
Zbyt poważne jest motto, które widnieje w Muzeum Stutthof: " Ludzie ludziom zgotowali ten los", nie mniej jednak, zarówno jedna jaki druga strona konfliktu w Sejmie RP, uwłacza godności milionom Polek i Polaków. Z przykrością konstatuję, że słynny cytat Marszałka Piłsudskiego: "Kury Wam szczać prowadzać a nie politykę uprawiać" jest bardzo adekwatny do obecnej sytuacji w Sejmie.

Czytaj także

Jacek Żalek: opozycja ma jeszcze czas, by pójść po rozum do głowy

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2017 08:28
Sejm zbierze się w środę na pierwszym w nowym roku posiedzeniu. Tymczasem politycy Platformy Obywatelskiej mówią o konieczności kontynuowania protestu w parlamencie w obecnej formie. – Do 12:00 jest czas, żeby pójść po rozum do głowy. Pytanie, czy opozycja będzie chciała współpracować, czy w imię swoich partykularnych interesów kontynuować awanturę – mówił w audycji Rozmowa Poranka – 24 Pytania Jacek Żalek, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Grzegorz Długi (Kukiz ’15): sytuacja na posiedzeniu Sejmu będzie bardzo dynamiczna

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2017 09:09
– Jeśli będzie próba zamknięcia 33. posiedzenia Sejmu, to będziemy przy mównicy sejmowej - zadeklarował w środę lider PO Grzegorz Schetyna. Przekonywał też, że konieczne jest zaangażowanie marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego w rozwiązanie konfliktu parlamentarnego. – PO to partia władzy, która ją straciła. Nie bardzo wie, co ma ze sobą zrobić – mówił w audycji Rozmowa Poranka – 24 Pytania Grzegorz Długi z Kukiz’15.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Debata Poranka: pierwsze noworoczne posiedzenie Sejmu

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2017 10:30
Według posłów opozycji, przede wszystkim PO, którzy od 16 grudnia przebywają w sali plenarnej Sejmu, grudniowe posiedzenie Izby nie zakończyło się. Trwa przerwa, a głosowania, które odbyły się w Sali Kolumnowej m.in. ws. ustawy budżetowej na 2017 r. były nielegalne. Według szefa klubu PO, Sławomira Neumanna, posłowie Platformy będą na sali plenarnej do momentu przegłosowania budżetu "po wznowieniu 33. posiedzenia” O konflikcie mówili w Debacie Poranka prof. Waldemar Paruch (politolog z Uniwersytetu Marii Curie- Skłodowskiej w Lublinie) oraz Agaton Koziński (Polska The Times) i Marek Król (wSieci).
rozwiń zwiń

Czytaj także

Grzegorz Schetyna: proponujemy przerwę obrad Sejmu do 18 stycznia i negocjacje

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2017 14:00
Platforma Obywatelska zaproponuje odłożenie posiedzenia Sejmu do środy - 18 stycznia. Poinformował o tym lider partii Grzegorz Schetyna na krótkiej konferencji prasowej. Dodatkowy czas ma być poświęcony na znalezienie sposobu porozumienia między partią rządzącą a opozycją.
rozwiń zwiń