Jestem Mamy i Taty

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2014 17:36
Rozpad małżeństwa często najbardziej krzywdzi dzieci, które są wciągane w konflikty między rodzicami i tracą poczucie bezpieczeństwa. Kampania Rzecznika Praw Dziecka przypomina, że po rozwodzie dziecko ma prawo do kontaktu z obojgiem rodziców.
Audio
  • 20.03.14 Marek Michalak: „To marnuje dzieciństwo i wpływa na dorosłe życie. Takie osoby bardzo często mają później problem ze swoimi związkami, stabilizacją życiową, obniżoną samooceną(...)”.
Jestem Mamy i Taty
Foto: flickr.com/dMadPhoto

Rozwód rodziców jest dla dziecka trudny, ponieważ musi się ono nauczyć żyć w zupełnie nowej rzeczywistości. Czasami rodzice jeszcze komplikują sytuację, celowo wciągając dziecko we wzajemne kłótnie i ograniczając mu kontakty z drugim rodzicem.

- Tam gdzie jest konflikt, gdzie są emocje, ciężko jest nam usiąść do stołu i porozmawiać. Jedynym argumentem, który powinien na jedną i druga stronę zadziałać są uczucia dziecka. Trzeba schować emocje do kieszeni i umożliwić dziecku żyć w normalnym świecie. Ono ma prawo nie rozwodzić się z drugim rodzicem, kochać jednego i drugiego – powiedział w PR24 Rzecznik Praw Dziecka, Marek Michalak.

Ojcowie są dyskryminowani?

W ponad połowie spraw rozwodowych sądy powierzają opiekę nad dziećmi wyłącznie matce, a w około 30 procentach obojgu rodzicom. Tylko w 4 procentach przypadków wyłącznym opiekunem dziecka zostaje ojciec. Niestety, w większości przypadków to właśnie ojcowie mają utrudniony lub nawet uniemożliwiony kontakt z dzieckiem.

Marek
Marek Michalak, foto: PR24/PJ

- Główny problem tkwi w naszej mentalności. Wewnętrznie jesteśmy przekonani, że taki jest podział ról - dzieci to zadanie mam, a utrzymanie domu to zadanie ojców. Trzeba ten stereotyp zwalczyć i pokazać, że te funkcje dziś się wyrównują i jedna i druga strona chce uczestniczyć w życiu dziecka – podkreślał Gość PR24.

PR24/Anna Mikołajewska

Komentarze1
aby dodać komentarz
polski tata2014-03-21 23:46 Zgłoś
Bardzo słuszna ta kampania. Tylko czy coś z niej dobrego wyniknie? Wszyscy tylko gadają, że dziecko ma tatę. No ma. Na obrazku. Dobrze że na obrazku. Bo niektórym matki i z obrazków ojca wymazały. Sędziny i tak wiedzą jaki jest finał. Ojcowie są bez szans. Na mediacje. Na porozumienie. Na bycie ojcami. Sejm okupują już jedni rodzice. Kolejni ustawiają się w kolejce. Obyś żył w ciekawych czasach, mawiają Chińczycy. Obys spłodził w Polsce dziecko. I nie jest to wcale dobra wróżba, panie rzeczniku.