Koniec protestów w Hongkongu

Ostatnia aktualizacja: 16.12.2014 13:45
Chińskie władze zdławiły protest studentów na ulicach w Hongkongu. Protestujący domagali się przede wszystkim większej autonomii i swobody dla regionu Hongkongu. Demonstrujący walczyli również w pełni wolne wybory do lokalnych władz.
Audio
  • 13'29
    16.12.14 Oskar Pietrewicz: „W Chinach są miejsca, gdzie nie da się ludzi nakarmić wyłącznie sukcesami gospodarczymi (…)”
Koniec protestów w Hongkongu
Foto: PAP/EPA/JEROME FAVRE

Protestujący domagali się również dymisji obecnego szefa lokalnej administracji. Protesty zostały spacyfikowane. Po 11 tygodniach blokad i manifestacji w dzielnicach biurowych i handlowych policja zlikwidowała główne obozowisko. Władze chińskie nie zrealizowały żadnych żądań.

Gość PR24 Oskar Pietrewicz z Centrum Studiów Polska Azja powiedział, że  we wrześniu widać było entuzjastyczne nastawienie do manifestacji, ale z dnia na dzień stawały się one coraz bardziej uciążliwe na co dzień. – Poparcie dla demonstracji zaczęło drastycznie maleć. Na początku to była iskra, ale z czasem mieszkańcy Hongkongu stali się zmęczeni korkami i innymi utrudnieniami związanymi z protestami – podkreślił Oskar Pietrewicz.

- To dobra lekcja dla władz. To informacja, że w Chinach miejsca gdzie nie da się nakarmić ludźmi samymi sukcesami gospodarczymi. Wraz ze wzrostem zamożności pojawiają się nowe oczekiwania zwłaszcza w Hongkongu – podsumował Gość PR24.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak