Piątek, 31.01.14

Ostatnia aktualizacja: 31.01.2014 11:13
Ukraiński rząd godzi się na pewne ustępstwa, ale opozycja wciąż pozostaje nieufna wobec działań obozu władzy. Sytuacja na Ukrainie wkroczyła w fazę wyczekiwania na kolejny etap kryzysu.
Audio
  • 31.01.14 Wiktor Ross, Michał Strzałkowski, Piotr Pogorzelski i Anatolij Zimnin
Piątek, 31.01.14
Foto: EPA/MAXIM SHIPENKOV

Zdaniem protestujących na Majdanie rządzący poszli jedynie na pozorne ustępstwa, żeby zyskać na czasie. Mróz daje się manifestującym w Kijowie we znaki, ale mimo to nie poddają się i nie zamierzają ustąpić, dopóki ich warunki nie zostaną spełnione.

Ukraina czeka w rozwój wydarzeń

Wśród ukraińskich politologów pojawiła się opinia, że panująca obecnie sytuacja weszła w nową fazę. Można powiedzieć o pełnym napięcia wyczekiwaniu na rozwój kolejnych wypadków ukraińskiego kryzysu.

- Wydaje się, że trzeba się zgodzić z taką opinią. Kontakt pomiędzy triumwiratem kierowniczym opozycji a Majdanem i nastrojami społecznymi uległ pewnemu rozbiciu. Majdan i społeczeństwo idą dalej w swoich postulatach niż są to w stanie zaakceptować  przywódcy opozycji. W związku z tym ustanawia się nowy typ równowagi między kierownictwem opozycji a ruchem społecznym, który powinien przełożyć się w najbliższym czasie na postulaty, żądania i pewnego rodzaju odpowiedzialność za rozwój sytuacji w kraju – oceniał w PR24 Wiktor Ross¸ politolog i dyplomata.

- Nie wiemy, co się dzieje w obozie rządzącym. Partia Regionów rządząca Ukrainą plus sojusz z komunistami, to nie monolit. Są tam różne grupy wpływów, oligarchowie, którzy kontrolują wielu deputowanych Rady Najwyższej. Próba rozbicia frakcji parlamentarnej miała już miejsce – mówił w PR24 Anatolij Zimlin, kierownik redakcji ukraińskiej Polskiego Radia dla Zagranicy.

Choroba Janukowycza – fakt czy polityczna gra?

Prezydent Ukrainy zachorował i według doniesień ukraińskiego biura prezydenckiego ma ostrą grypę i musi odpocząć. Chorobę  Wiktora Janukowycza określono jako „ostre schorzenie oddechowe”, któremu towarzyszy podniesiona gorączka. Pojawia się pytanie czy nie jest to kolejna zagrywka polityczna, aby kupić więcej czasu.

- Bywają sytuacje w polityce, gdy lepiej niż nie robić niż robić cokolwiek. Być może to właśnie jest ta sytuacja, ale sądziłbym tutaj, że jest to „choroba polityczna”. Sytuacja bardzo się skomplikowała i Janukowycz nie godzi się z perspektywą utraty władzy – tłumaczył w PR24 Wiktor Ross.

Co na to Unia Europejska?

W sprawie Ukrainy trwa ofensywa dyplomatyczna polskiego premiera. Donald Tusk podróżuje po Europie i stara się przekonać przywódców państw Unii do wspólnych działań. Unia Europejska musi przemówić w sprawie Ukrainy jednym głosem i potrzebne jest zaangażowanie instytucji skupiających więcej zainteresowanych stron.

 

PR24/Grzegorz Maj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak