Piątek, 21.02.14

Ostatnia aktualizacja: 21.02.2014 11:08
Po nocnych rozmowach Wiktora Janukowycza z opozycją oraz szefami polskiej i niemieckiej dyplomacji sformułowana została treść porozumienia. Na razie brak jednak oficjalnych informacji co do szczegółów.
Audio
  • 21.02.14 Beata Płomecka i Kazimierz Wóycicki
  • 21.02.14 Kazimierz Wóycicki
  • 21.02.14 Paweł Buszko
  • 21.02.14 Jerzy Wójcicki
  • 21.02.14 Kazimierz Wóycicki i Jan Malicki
  • 21.02.14 Włodzimierz Pac
  • 21.02.14 Paweł Kowal: „Nie spieszyłbym się z ogłaszaniem zakończenia konfliktu, dopóki obie strony wiarygodnie nie potwierdzą, że jest porozumienie (…)”
  • 21.02.14 Tomasz Pisula: „W porozumienie nie uwierzę do momentu, gdy zobaczę, że zostały wycofane wojska (…)”
Piątek, 21.02.14
Foto: flickr/Christiaan Triebert

O porozumieniu informuje strona rządowa. Opozycja i Unia Europejska jak na razie milczą w tej sprawie. Porozumienie zostało sformułowane, ale szczegóły wciąż pozostają nieoficjalne, dlatego faktyczne postanowienia pozostają w sferze spekulacji do chwili parafowania dokumentu.

W porozumienie nie uwierzę do momentu, gdy zobaczę, że zostały wycofane wojska

Z nieoficjalnych informacji wynika, że w ciągu 10 dni miałby zostać powołany nowy rząd techniczny. Z kolei za kolejne 10 miesięcy miałyby odbyć się wybory prezydenckie. Zdaje się, że są to jak najbardziej realne postulaty, ale pojawia się pytanie o akceptację ze strony obecnych na Majdanie demonstrantów. Istnieje jeszcze inny problem. O porozumieniu poinformowała strona rządowa, więc istnieje ryzyko, że żadnego porozumienia nie ma.

- W porozumienie nie uwierzę do momentu, gdy zobaczę, że zostały wycofane wojska MSW z centrum Kijowa. Mówiliśmy dotychczas o wielu planach politycznych i jakoś się one nie ziszczały. Rzeczywistość jest taka, że w Kijowie giną ludzie i nie ci, co rzucają butelkami, a osoby spokojnie przechadzające się po Majdanie lub starające się udzielić pomocy medycznej rannym – mówił w PR24 Tomasz Pisula, Fundacja Wolność i Demokracja.

- Nie spieszyłbym się z ogłaszaniem zakończenia konfliktu, dopóki obie strony wiarygodnie nie potwierdzą, że jest porozumienie i ma ono elementy, które zagwarantują wiarygodność obu stron. Problemem do tej pory była wiarygodność ośrodka władzy. Jakby ktoś pytał mnie o radę, to pierwsza sprawa: negocjować tylko o zawieszenie broni i powstrzymanie przemocy. Druga sprawa: jak najkrótszy okres pomiędzy, czyli żadnych Okrągłych Stołów i innych pozakonstytucyjnych rozwiązań – powiedział w PR24 Paweł Kowal, eurodeputowany.

Region projanukowyczowski  stanowią Rosjanie na Krymie

Oczy świata zwrócone są przede wszystkim na wydarzenia w Kijowie, ale także w innych ukraińskich miastach trwają demonstracje, miedzy innymi we Lwowie, Charkowie. Majdan skupił swoją uwagę, ale pojawia się pytanie jak treść porozumienia zostanie przyjęta w innych ukraińskich aglomeracjach. Zawłaszcza tych na wschodzie, które opowiadają się za Wiktorem Janukowyczem.

- Jeżeli okaże się, że prezydent sam ustępuje, to nie ma go co bronić. Na pewno nastąpiłaby wówczas demobilizacja jego zwolenników. Nie przesadzałbym jednak z siłą poparcia dla prezydenta Janukowycza. Wschodnia Ukraina jest bardzo zdemobilizowana, ponieważ boryka się z wielkimi problemami ekonomicznymi. Stamtąd rekrutują się przestępcy, którym płaci się za bicie ludzi. Jedyny region projanukowyczowski  stanowią Rosjanie na Krymie – wyjaśniał Tomasz Pisula.

Z niecierpliwością wyczekuje się rozwiązania kryzysu na Ukrainie. Z walką o wolność w kontekście ukraińskim nie sposób nie wspomnieć o osobie zmarłego senatora Zbigniewa Romaszewskigo, który czynnie angażował się w walkę o wolność nie tylko Ukrainy, ale miedzy innymi Białorusi, Czeczenii.

PR24/Grzegorz Maj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak