Węgry stawiają na współpracę z Putinem

Ostatnia aktualizacja: 02.02.2015 15:00
Coraz więcej europejskich państw chce zacieśnić gospodarczą współpracę z Kremlem. - To nowy trend, pojawiają się wątpliwości, czy strategia sankcji ma sens - przekonuje na antenie Polskiego Radia 24 dr Justyna Miecznikowska z Uniwersytetu Warszawskiego.
Audio
  • 02.02.2015: Dr Justyna Miecznikowska: „Węgry nie są jedynym kontestatorem tego, co się dzieje, ale raczej podkreślają nowy trend (…)"
Wiktor Orban jest jednym z czołowych europejskich polityków, który zabiega o dobre relacje z Rosją
Wiktor Orban jest jednym z czołowych europejskich polityków, który zabiega o dobre relacje z RosjąFoto: flickr/Organisation for Economic Co-operation and Develop

Angela Merkel, kanclerz Niemiec składa wizytę na Węgrzech. Budapeszt jako jedna z nielicznych europejskich stolic nie popiera zaostrzania sankcji wobec Rosji. Zdaniem dr Justyny Miecznikowskiej z Instytutu Europeistyki na Uniwersytecie Warszawskim , gościa Polskiego Radia 24, spotkanie Merkel - Orban ma wpłynąć na zmianę węgierskiego stanowiska.

- O premierze Węgier Wiktorze Orbanie od dawna mówi się jako o jedynym polityku, który oficjalnie stawia na podział kwestii gospodarczych i politycznych w relacjach z Rosją. Twierdził nawet, ze sankcje są strzałą w stopę Unii Europejskiej – mówiła Miecznikowska.

Komentatorka Polskiego Radia 24 podkreślała, że Węgry nie są odosobnione w postrzeganiu konfliktu z Kremlem. W ślady za liderem partii Fidesz poszła ostatnio Słowacja i Czechy, które uważają, że polityka restrykcji nie jest najlepszą metodą na rozwiązanie wschodnich problemów.

- Węgry nie są jedynym kontestatorem w tej sytuacji. Podkreślają raczej coraz bardziej widoczny trend, zarówno w Grupie Wyszehradzkiej, jak i w całej Europie Środkowo - Wschodniej – tłumaczyła dr Miecznikowska.

Jednym z powodów słabnącego poparcia dla dalszych sankcji dla Putina jest uzależnienie państw europejskich od dostaw rosyjskiego gazu ziemnego. - UE nie zdołała stworzyć skutecznej alternatywy dla Rosji, która mogłaby się stać barierą obronną, energetycznym zabezpieczeniem – mówiła Miecznikowska.

Grecja chce rozmawiać z Unią Europejską

Komentatorka Polskiego Radia 24 przyjrzała się również dynamicznej sytuacji w Grecji. Aleksis Cipras, nowy greckiego szef rządu dobrał już sobie współpracowników. Cała Europa uważnie wyczekiwała nominacji, ale największe zainteresowanie wzbudził minister gospodarki Janis Warufakis. To właśnie jego resort będzie odpowiadał  za spłatę długów zaciągniętych przez Ateny w czasie kryzysu.

Lewicowa partia Ciprasa, polityczny sukces zawdzięcza antyunijnym hasłom. Dr Miecznikowska uważa jednak, że wyborcze zapowiedzi zwycięskiej populistycznej partii Syrizy nie wejdą w życie.  - Syriza wygrała, ponieważ Grecy byli zmęczeni oszczędnościami, pakietem reform, zmianami w sferze socjalnej. Ale elity rządzące doskonale zdają sobie sprawę, że nie ma Grecji bez Unii Europejskiej - uważa.

Polskie Radio 24/dm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak