Szczyt NATO a Rosja

Ostatnia aktualizacja: 08.07.2016 10:13
- Po szczycie w Newport to drugi szczyt, w którym nie traktujemy Rosji w kategoriach przyszłych partnerów, ale potencjalnych zagrożeń – powiedział w Debacie Poranka dr Bartosz Rydliński z UKSW. Gośćmi Polskiego Radia 24 byli również publicysta Witold Repetowicz i gen. Stanisław Koziej, były szef BBN.
Audio
  • 08.07.16 Bartosz Rydliński: „Po szczycie w Newport to drugi szczyt, w którym nie traktujemy Rosji w kategoriach przyszłych partnerów, ale potencjalnych zagrożeń”.
Prezydent Andrzej Duda i sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg  podczas konferencji prasowej po spotkaniu w Belwederze, zorganizowanym w przeddzień szczytu NATO, który ma być największym szczytem w historii Sojuszu 7 bm.fot.PAPJacek Turczyk
Prezydent Andrzej Duda i sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg podczas konferencji prasowej po spotkaniu w Belwederze, zorganizowanym w przeddzień szczytu NATO, który ma być największym szczytem w historii Sojuszu 7 bm./fot.PAP/Jacek Turczyk

Szczyt NATO w Warszawie ma być największym szczytem w historii Sojuszu i najważniejszym, szczególnie z punktu widzenia Polski i krajów bałtyckich, w ostatnich latach. To w jego ramach ma zapaść oficjalna decyzja o rozlokowaniu w Polsce, na Litwie, Łotwie i w Estonii, czterech batalionów sił NATO.

Jak zaznaczył Witold Repetowicz, ustanowienie stałej obecności batalionu NATO jest, z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski, przełomowe zwłaszcza w aspekcie agresywnych działań Rosji w ostatnich latach. - Ta obecność jest dla nas przełomem, bo daje nam większą gwarancję tego, że sojusznicy włączą się w obronę Polski w razie ataku, którego - po tym co się stało na Ukrainie – wykluczyć nie można – podkreślił Repetowicz.

Witold Repetowicz/fot.PR24/PJ Witold Repetowicz/fot.PR24/PJ

Bartosz Rydliński zwrócił z kolei uwagę, że NATO po raz pierwszy od czasów zakończenia zimnej wojny lokuje bataliony bojowe we wschodniej części Sojuszu. - Władimir Putin nie spodziewał się chyba, że przywróci NATO dawny wymiar, który skierowany był w wektorze przeciwnym do wschodu – podkreślił Rydliński. Dodał, że po szczycie w Newport to drugi szczyt, w którym „nie traktujemy Rosji w kategoriach przyszłych partnerów, ale potencjalnych zagrożeń”.

Rydliński odniósł się także do zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Europie. – Mamy do czynienia z udziałem nie tylko amerykańskim, ale także niemieckim, brytyjskim i kanadyjskim na Litwie, Łotwie i w Estonii. Widzimy więc, że jest to symboliczny gest ze strony Sojuszu – podkreślił. - Sojusz może pęknąć w wyniku wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych – dodał. I zaznaczył, że Donald Trump wielokrotnie mówił, że Stany Zjednoczone nie powinny angażować się w Europie, „a Europejczycy sami powinni dbać o swoje bezpieczeństwo i powinni za nie płacić”.


Bartosz Rydliński/fot.PR24/TB Bartosz Rydliński/fot.PR24/TB

Więcej w całej rozmowie.

Gospodarzem audycji był Robert Walenciak.

Polskie Radio 24/pr

 


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
www.dkkozienice.pl