Nauka

Brytyjczyk w kosmosie: jest ciekawiej niż myślałem

18.12.2015 19:00
Kosmos jest ciekawszy niż się może wydawać. Tak twierdzi astronauta Europejskiej Agencji Kosmicznej, Brytyjczyk Tim Peake, który jest na orbicie od trzech dni.
USA, Chiny, Rosja, Unia Europejska - tworzeniem i rozwijaniem systemu nawigacji zainteresowanych jest wiele podmiotów na świecie
USA, Chiny, Rosja, Unia Europejska - tworzeniem i rozwijaniem systemu nawigacji zainteresowanych jest wiele podmiotów na świecie Foto: pixabay.com/skeeze
Posłuchaj
00'46 Brytyjski astronauta o przestrzeni kosmicznej - IAR, Rafał Motriuk
więcej

Peake przyleciał na Międzynarodową Stację Kosmiczną wraz z dwoma astronautami z Rosji i USA na pokładzie rosyjskiego statku Sojuz. Dziennikarzom mówił z orbity, że powoli się adoptuje do warunków panujących w kosmosie.

- Najbardziej zaskakująca jest chyba czerń kosmosu. Tak czarnej czerni chyba nie ma nigdzie indziej. Poza tym tu jest trochę tak jak na wakacyjnym obozie - jak się chcemy umyć, to nie bierzemy prysznica, tylko szmatkę nasączoną ciepłą wodą - opowiadał Peake.

Dodał, że astronauci mają też szampon do włosów, którego nie trzeba spłukiwać. Brytyjczyk mówił też, że na początku w stanie nieważkości kręciło mu się w głowie i był zdezorientowany, ale teraz już jest w porządku. Na dowód przed kamerą fiknął koziołka.

Tim Peake zostanie na pokładzie Stacji jeszcze przez pół roku.

(IAR)

Zobacz więcej na temat: astronautyka esa NASA nauka
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Komitet Obrony Robotników

Czytaj także

NASA znalazła na Marsie zaginionego robota

16.01.2015 15:00
Po jedenastu latach bez kontaktu, wreszcie odnaleziono kosmiczny sprzęt wart ponad dwieście pięćdziesiąt milionów złotych. Europejscy eksperci zlokalizowali na Marsie zaginioną sondę Beagle2.
Beagle 2
Beagle 2Foto: Gavin Stewart/Wikimedia Commons/CC
Posłuchaj
00'49 Robot odnaleziony na Marsie po 11 latach, R. Motriuk / IAR.
więcej

Misję wysłano w czerwcu 2003 roku; Beagle2 lądował pół roku później w Boże Narodzenie, po czym słuch po nim zaginął.

- Nie otrzymaliśmy żadnych treści, żadnego sygnału - mówił David Southwood z Europejskiej Agencji Kosmicznej. Wielu ekspertów uważało, że robot zwyczajnie się rozbił.

Łazika wzięły pod lupę instrumenty badawcze MRO, m.in. kamera High Resolution Imaging Science Experiment (HiRISE). Z danych, które przesłał orbiter wynika, że Beagle2 wylądował bezpiecznie tam, gdzie miał wylądować, i ocalał. Ale ponieważ niewłaściwie zadziałały baterie słoneczne, które rozłożyły się tylko częściowo, kontakt radiowy z robotem był niemożliwy.

Beagle 2 poleciał na Marsa razem z misją ESA Mars Express. Miał prowadzić badania na powierzchni planety.

- Jestem zachwycony, że znaleźliśmy Beagle 2 - mówi Mark Sims z University of Leicester. Każdego roku w Boże Narodzenie zastanawiałem się, co się z nim stało. Już dawno pogodziłem się z myślą, że pewnie się nie dowiem.

Eksperci Europejskiej Agencji Kosmicznej mówią, że misja była kiepsko zarządzana, sprzęt za słabo testowany, a budżet - 50 milionów funtów brytyjskich - był za mały.

(ew/IAR/NASA)

Zobacz więcej na temat: astronautyka esa NASA nauka

Czytaj także

Astronautka z ISS zaśpiewała w San Remo

13.02.2015 16:00
Widzom festiwalu we włoskim San Remo organizatorzy zapewniają atrakcje nie tylko muzyczne. W kolejnym dniu imprezy połączono się z włoską astronautką Samanthą Cristoforetti, przebywającą na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Samantha Cristoforetti
Samantha Cristoforetti Foto: ESA

Trzeciego dnia festiwal przeniósł się na orbitę, na wysokość 400 kilometrów, gdzie od 81 dni okrąża Ziemię włoska astronautka. Za kilka dni minie połowa jej turnusu na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, która porusza się z prędkością 28 i pół tysiąca kilometrów na godzinę, czyli siedmiu kilometrów na sekundę.

Samantha Cristoforetti powiedziała, że nie brakuje jej tam prawie niczego, poza bieżącą wodą i świeżymi pomidorami na sos do makaronu. Na pytanie, z jakimi uczuciami patrzy na naszą planetę, astronautka odpowiedziała, iż zdała sobie sprawę, że "mieszkamy na małej, cudownej i kruchej ziemi, która jest naszym statkiem kosmicznym". "Musimy dbać o niego, bo innego nie mamy" - podkreśliła.

Największą atrakcją muzyczną trzeciego dnia festiwali w San Remo był występ zespołu Spandau Ballet.

(IAR)

Zobacz więcej na temat: astronautyka esa NASA nauka

Czytaj także

ISS działa już 15 lat

02.11.2015 20:22
Astronauci na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej obchodzą niecodzienną rocznicę. Mija właśnie 15 lat od przylotu pierwszej załogi na pokład tego orbitalnego pojazdu.
Międzynarodowa Stacja Kosmiczna
Międzynarodowa Stacja KosmicznaFoto: Wikipedia/NASA
Posłuchaj
00'48 Niecodzienna transmisja z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej - IAR / Rafał Motriuk
więcej

Drugiego listopada 2000 roku dotarła na znajdującą się jeszcze w budowie Stację tak zwana Ekspedycja 1.

Od tamtej pory ludzie na zmianę, ale bez przerwy mieszkają w Kosmosie. Dziś sześciu orbitujących astronautów wzięło udział w specjalnej konferencji prasowej. Rozmawiano po angielsku, rosyjsku i japońsku. Według Scotta Kelly’ego z NASA, to właśnie międzynarodowa współpraca jest kluczowym elementem całego projektu. - Najważniejsze jest to, że mamy pojazd kosmiczny, który może utrzymać ludzi przy życiu przez długi czas - podkreślał.

Stacja to gigantyczne laboratorium naukowe. Do tej pory przeprowadzono na niej ponad 1700 eksperymentów. Krytycy mówią, że projekt się nie opłaca, bo 100 miliardów dolarów to po prostu za duży wydatek. Ale astronauci na Stacji dziś nie dyskutowali o pieniądzach. Mówili, że zjedzą urodzinowy posiłek i przy okazji porozmawiają o nauce.

Stacja okrąża Ziemię na wysokości około 400 kilometrów i widać ją z Ziemi gołym okiem. Najbliższy widzialny przelot nad Polską - w piątek o 5:27 nad ranem.

(IAR)