- Z danych prezentowanych na międzynarodowych forach wynika, że najskuteczniejsze instrumenty do walki z piractwem mają Niemcy. To samo dotyczy poziomu egzekucji prawa w tym kraju - przyznał Jan Bałdyga, szef grupy antypirackiej Związku Producentów Audiowideo.
W ocenie esperta samo prawo jest w Polsce stosunkowo dobre, ale wiele do życzenia pozostawia jego egzekwowanie.
Zdecydowanie najostrzejsze środki ochrony praw autorskich obowiązują we Francji. - Darmowe pobieranie jest tam całkowice nielegalne, niezależnie od żródła. W efekcie we francuskiej domenie funkcjonują booty, które nieustanie przeczesują sieć w poszukiwaniu osób, którzy pobierają dane z sieci. Jest to struktura na poziomie państwowym - powiedział Rafał Petras z magazyn komputerowego "Chip".
Konsekwencje przyłapania na piractwie również są we Francji surowe. - Taka osoba najpierw dostaje mejla z ostrzeżeniem. Jeśli nie przynosi on skutku, urachamiany zostaje list polecony ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Trzeci etap to wezwanie przed sąd i odcięcie od internetu - dodał gość audycji "Pod Lupą".
Więcej o zagadnieniu ochrony praw autorskich w rozmowach Justyny Dżbik z Janem Bałygą i Rafałem Petrasem.
pg