Od "Gwiazdy" do "Zgrzytu"

Polskie Radio
Magda Zaliwska 06.12.2010
Od "Gwiazdy" do "Zgrzytu"
Zdjęcie ze spektaklu ""Akt-orki", foto: fot: /videoteatrpoza.pl

Wszystko zaczęło się 25 lat temu. Było ich dwoje, mieli jedną kamerę i niewiele pieniędzy. Wiedzieli tylko jedno, że chcą powołać do życia teatr, jakiego jeszcze nie było.

Gdy dziś Jolanta Lothe i Piotr Lachmann patrzą na swoje dokonania z pewnością mogą odczuwać satysfakcję. Powołany przez nich do życia ćwierć wieku temu Videoteatr "Poza" ma się bardzo dobrze i wiele wskazuje na to, że jego twórcy nie raz nas jeszcze zaskoczą.

Jolanta Lothe i Piotr Lachmann rzeczywiście stworzyli scenę nietypową, eksperymentującą z formą, acz konsekwentną w poszukiwaniach. Ich spektakle łączą kameralne widowiska, które są połączeniem żywego planu aktorskiego z projekcjami wideo. Obrazy pojawiające się na ekranie i monitorach bywają niekiedy komputerowo przeobrażane, dając niezwykłe efekty wizualne.

- Pierwszym tekstem po który sięgnęliśmy była sztuka Helmuta Kajzara "Gwiazda". Pojechaliśmy z Piotrem do Grecji, miejsca w którym narodziło się aktorstwo. Weszliśmy do najstarszego teatru Epidaurus, przeczytałam tam fragment „Antygony”. Była tam wycieczka polska, która nagrodziła mnie brawami. Tego typu praca, orka nad rolą weszła w nasz pierwszy spektakl i przeniosła się na dalszą praca – wspomina aktorka.

Z okazji 25 lecie działalności Videoteatru "Poza" twórcy przygotowali nowy spektakl „Zgrzyt”.

Aby dowiedzieć się więcej na jego temat kliknji w dźwięk "25 lat Videoteatru Poza" w boksie Posłuchaj po prawej stronie.

Czytaj także:

Przeprowadzka Kwadratu

Po 35 latach działalności w budynku na ulicy Tadeusza Czackiego warszawski Teatr Kwadrat przenosi się w Aleję Niepodległości.

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
1 komentarzy
  1. momorgan
    2010-12-08 17:19:56
    To rewelacyjny teatr. Spektakle wyróżniają się niezwykle wyrafinowaną formą i wewnętrzną dyscypliną formalną. Na mnie wszystkie, obejrzane przedstawienia wywarły piorunujące wrażenie. Teatr ten jest jednym z moich najbardziej ulubionych miejsc związanych z wielką sztuką. Bardzo polecam.

Kultura na antenach

"Literatura baskijska to... fałszerstwo"

- A to dlatego, że tworzymy tradycję, której nie ma - wyjaśniają w Dwójce Rikardo Arregi i Harkaitz Cano, poeci, którzy niedawno gościli w naszym kraju na zaproszenie Instytutu Cervantesa.

Pałeczkami i palcami, czyli "Jiro śni o sushi"

- Dla mnie największym przesłaniem tego filmu jest idea stałego doskonalenia się, stawiania sobie celów wyższych. I mam nadzieję, że dokument spowoduje, że wrócimy do prawdziwej formy sushi - mówi Jacek Wan i zaprasza do kin.