Cmentarzysko Zapomnianych Książek

Dwójka
Jacek Puciato 06.01.2012
Cmentarzysko Zapomnianych Książek
The Shakespeare & Company Bookshop, Paryż., foto: źr. Flickr/gadl

Trafiają tu książki, które w innych miejscach wydawałby się nikomu niepotrzebne. A przecież nie ma niepotrzebnych książek. Każdy może zajrzeć na Cmentarzysko i przywrócić do życia – do czytania! – zapomnianą literaturę.

Wszystko przed nami zanurzone było w niebieskawym półmroku (…). Dotarliśmy do wielkiej okrągłej sali, najprawdziwszej bazyliki ciemności zwieńczonej kopułą, z której wysokości padały snopy światła. Niezmierzony labirynt korytarzyków, regałów i półek zapełnionych książkami wznosił się po niewidoczny sufit, tworząc ul pełen tuneli, schodków, platform i mostków, które pozwalały się domyślać przeogromnej biblioteki o niepojętej geometrii. Na wpół ogłupiały spojrzałem na ojca. Uśmiechnął się i puścił do mnie oko.– Danielu, witamy na Cmentarzu Zapomnianych Książek.
(Carlos Ruiz ZAFÓN, "Cień wiatru", tł. Beata Fabjańska-Potapczuk I Carlos Marrodán Casas, Warszawskie Wydawnictwo Literackie, MUZA SA, Warszawa 2007)

Jest to swoisty antykwariat. Płacimy za wejście i z wielką torbą chodzimy wśród półek i kartonów, z których wysypują się książki. Możemy wziąć tyle, ile zdołamy unieść. Możemy też przynieść swoje książki, jeśli – z różnych przyczyn – chcemy się ich pozbyć.

– Chodziło nam o zmianę modelu dystrybucji książki, zdjęcie z niej odium przedmiotu – opowiadał w Dwójkowej audycji Waldemar Szatanek, pomysłodawca Cmentarzyska. Płacimy nie za książkę, ale za spędzenie czasu: ile weźmiemy książek to już nasza sprawa.

Skąd napływają książki do tego jedynego w swoim rodzaju miejsca? Z antykwariatów – książki, których nikt nie chce kupić, które utraciły wartość ekonomiczną. Z bibliotek – książki niewypożyczane, pokryte kurzem, nieczytane od lat. Wreszcie: od ofiarodawców, którzy, by książek nie wyrzucać, wolą je przynieść na Cmentarzysko.

– Zakładamy, że każda książka warta jest opieki – podkreślał Waldemar Szatanek . Zapraszamy do wysłuchania reportażu Moniki Pilch, w którym m.in. wypowiedzi tych, którzy odwiedzają Cmentarzysko.

Czytaj także:

Wielka moc w małej bibliotece

Bibliotekarze stają się przewodnikami po świecie informacji. We wsiach instalują internet, sprowadzają najciekawsze książki, spisują lokalne historie.

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
5 komentarzy
  1. u
    (gość) 2012-03-21 06:24:11
    Niestety jak zwykle ludzie nie dorośli Zabrałem ze sobą książki warte ~200PLN, zapłaciłem za wstęp i w środku zastałem np. podręcznik fizyki do klasy siódmej Porażka...
  2. daś
    (gość) 2012-01-14 10:25:48
    warszawskie bemowo ulica szatkowskiego 2A
  3. Karolina
    (gość) 2012-01-11 19:08:05
    Świetny pomysł, ale gdzie znajduje się ten antykwariat?
  4. jarek
    (gość) 2012-01-11 16:44:20
    Wszystko pieknie ładnie, ale gdzie jest ten antykwariat??
  5. Iwona
    (gość) 2012-01-05 08:50:11
    Mam ponad 500 "starych" książek. Po kilkunastu latach starań aby księgozbiór się nie rozproszył udało mi się sprawę załatwić. Książki zabierze w lutym Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu. Ciężko mi się rozstać z książkami, ale może dadzą jeszcze komuś radość oprócz mnie

Kultura na antenach

"Literatura baskijska to... fałszerstwo"

- A to dlatego, że tworzymy tradycję, której nie ma - wyjaśniają w Dwójce Rikardo Arregi i Harkaitz Cano, poeci, którzy niedawno gościli w naszym kraju na zaproszenie Instytutu Cervantesa.

Pałeczkami i palcami, czyli "Jiro śni o sushi"

- Dla mnie największym przesłaniem tego filmu jest idea stałego doskonalenia się, stawiania sobie celów wyższych. I mam nadzieję, że dokument spowoduje, że wrócimy do prawdziwej formy sushi - mówi Jacek Wan i zaprasza do kin.