Kultura

Początki kultury

Ostatnia aktualizacja: 07.03.2007 12:29
Dla kogoś, kto zna prace Girarda, lektura ta będzie przede wszystkim przypomnieniem najważniejszych tez girardowskiej koncepcji przemocy.
Audio

 

''

René Girard przez niektórych nazywany bywa Albertem Einsteinem współczesnych nauk o człowieku, przez innych zaś ostro krytykowany za swobodne i kontrowersyjne odczytywanie tekstów mitologicznych oraz biblijnych. A doszukuje się w nich dowodów na społeczną, zbiorową przemoc, która stanowi podwaliny tytułowych początków kultury.

Począwszy od wydania Sacrum i przemoc (1972), główne pojęcia-zainteresowania tego francuskiego badacza kultury niezmiennie skupiają się wokół mimesis, przemocy kolektywnej, mordu założycielskiego, by wreszcie dotrzeć do centralnego punktu, jakim Girard uczynił rytuał kozła ofiarnego. Punktem wyjścia zaś tej holistycznej koncepcji jest dynamiczny, nieograniczony instynkt naśladowczy, tzw. mimetyczna pożądliwość, który, kierując ludzkim działaniem, jest siłą napędową całej kultury. Jak pisze badacz: „nasze pragnienie zawsze powstaje z naśladowania czyjegoś pragnienia, które bierzemy sobie za wzór.” Właśnie to wzorcowe pożądanie szybko staje się pożądaniem uwewnętrznionym, a następnie zaraża kolejnych naśladowców. Konflikt powstaje, bo wszyscy dążą do zawładnięcia przedmiotem wspólnego pragnienia. Co ciekawe, sam przedmiot pragnienia, stając się przedmiotem niezgody, w pewnym momencie zupełnie traci znaczenie, a jego miejsce zajmuje rywalizacja prowadząca do zbiorowej przemocy.

Kiedy narodził się ten mechanizm i wszyscy walczyli przeciw wszystkim, strach przed wzajemnym wyniszczeniem doprowadził - w sposób przypadkowy i konieczny - do narodzin „rytuału kozła ofiarnego”. Polega on na tym, że wspólnota, aby oddalić od siebie widmo zagłady, musi „zlokalizować” źródło trapiącego ją kryzysu. Selekcja „winnego” - co podkreśla Girard - opiera się na przyczynowości magicznej. Nie szuka się bowiem naturalnych przyczyn kryzysu; ważne jest, by wspólnota wierzyła w winę ofiary. Kozioł ofiarny uosabia zło i kumuluje społeczny lęk przed Innym, dlatego jego wypędzenie bądź zamordowanie ma przywrócić spokój i porządek, zgodnie z przekonaniem, że poprzez usunięcie „problemu” zło zostanie unicestwione. Paradoksalnie, przywrócenie stanu spokoju jest więc zasługą ofiary, która łączy w sobie zarówno cechy zbrodnicze, jak i dobroczynne.

Omówienie zarysowanego powyżej mechanizmu kozła ofiarnego wypełnia w dużym stopniu treść książki Początki kultury. Napisana w formie wywiadu, stanowi swego rodzaju syntezę myśli Girarda. Przed badaczem postawiono jednak niełatwe zadanie. Girard niejednokrotnie musi poddawać weryfikacji pewne wątki swej teorii i mierzyć się z własnymi błędami. Ale Początki kultury są czymś więcej niż naukowym wykładem. Pierpaolo Antonello i Joao Cezar de Casto Rocha, zadając pytania o drogę naukową, którą przebył ten pracujący od pół wieku na amerykańskich uczelniach francuski antropolog-literaturoznawca, chcieli stworzyć coś na wzór duchowej biografii. Dlatego pytają o beztroskie dzieciństwo spędzone w Awinionie, „słabość” do Don Kichota, spotkanie z Picasso, niechęć do Freuda czy trudne początki akademickiej kariery za Oceanem. Interesujący jest również wątek „nawrócenia intelektualnego”, jak rozmówca określa swoje stawanie się chrześcijaninem. Nie ukrywam, że część poświęcona osobie Girarda spodobała mi się najbardziej. Dzięki szczerym wyznaniom i przywoływanym wspomnieniom, jak również i dowcipnemu językowi, Girard nie przypomina nieprzystępnego, wyniosłego naukowca, jakim wcześniej mógł się wydawać.

Dla kogoś, kto zna prace Girarda lektura Początków kultury jest przede wszystkim przypomnieniem najważniejszych tez girardowskiej koncepcji przemocy jako zjawiska psychospołecznego. Dla innych – okazją do zapoznania się z tą, bądź co bądź, prowokacyjną próbą odpowiedzi na sens i bezsens przemocy. Co książka przyniosła samemu Girardowi? Z pewnością zmusiła do bezpośredniej konfrontacji z zarzutami stawianymi od lat jego teorii.

Warto sięgnąć po tę książkę choćby właśnie po to, by zapoznać się z dość ofensywną linią obrony Girarda. Żałuję tylko, że zabrakło jego komentarza na temat współczesnych wydarzeń, których dotychczas szerzej zanalizował. Wtedy lekturę tej książki można by uznać za prawdziwie intelektualną prowokację.

Aneta Ostaszewska

René Girard, Początki kultury, przeł. Michał Romanek
, Wydawnictwo Znak, Kraków 2006





Zobacz więcej na temat: Kraków KSIĄŻKA
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Cichociemni

Czytaj także

Kościół i nauka: Konflikt czy współpraca?

Ostatnia aktualizacja: 04.04.2007 11:00
Czy rzeczywiście, jak głosi popularny stereotyp, Kościół grał przez wieki rolę tamy dla odkryć naukowych?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Biblioteki XXI wieku od A do Z

Ostatnia aktualizacja: 28.05.2007 09:04
Przyszłość bibliotek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Najlepsze książki Europy Środkowej

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2009 09:12
We Wrocławiu poznamy dzisiaj 7 autorów, którzy zakwalifikują się do ścisłego finału Literackiej Nagrody Europy Środkowej ANGELUS.
rozwiń zwiń