Na wystawie zostaną zaprezentowane prace Wojciecha Bąkowskiego, Olafa Brzeskiego, Normana Lety, Wojtka Pustoły, Izy Tarasewicz oraz Krzysztofa M. Bednarskiego, które nawiązują do gestu Bednarskiego podczas egzaminu wstępnego na ASP.
Dostał on do ręki zwykły drewniany kij, który miał zakomponować gdzieś w przestrzeni. Podczas gdy inni kandydaci starali trzymać się reguł, on pomalował swój kij na czerwono i zaklinował go we framudze drzwi, tworząc w ten sposób szlaban. Każdy kto chciał wejść do sali, musiał się zatrzymać i chwilę zastanowić - co zrobić, przeskoczyć nad poprzeczką czy może zgiąć kark i przejść pod nią?
Organizatorzy "Czerwonej poprzeczki" w galerii Salon Akademii na warszawskiej ASP chcą zwrócić uwagę na samą rzeźbę, twierdząc, że jest ona marginalizowana, traci na znaczeniu i powoli zanika. Szczególnie rzeźba ujęta w akademickich kategoriach. A nadaje przecież ona znaczenie materii, z której dzięki jej plastyczności można stworzyć coś niepowtarzalnego i mającego wpływ na ludzką wrażliwość.
Widzowie podczas wernisażu, który odbędzie się 16 lutego o 18.00, będą mieli także możliwość porozmawiać z artystami, którzy chcą podkreślić znaczenie materii w coraz mniej materialnym świecie. Wystawa będzie trwać od 17 lutego do 6 marca.
kl