Dziecięca bajka przedmiotem wielkiego sporu

PAP
Katarzyna Karaś 11.02.2012
Dziecięca bajka przedmiotem wielkiego sporu
, foto: sxc.hu/cc

Poszło o opowieść Jamesa Joyce'a "Kopenhaskie koty". Joyce napisał ją w 1936 roku w liście do swojego wnuka - Stephena Joyce'a.

Bajka została opublikowana po raz pierwszy w Dublinie. Oburzenie z powodu wydania książki wyraziła Fundacja Jamesa Joyce'a w Zurychu, sprawująca pieczę nad pamięcią o irlandzkim pisarzu i jego twórczością. Fundacja podkreśliła, że nie wydała zgody na opublikowanie utworu pochodzącego z rękopisu, znajdującego się w zbiorach instytucji.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

Wydawca argumentuje z kolei, że twórczość Joyce'a od początku tego roku przeszła do domeny publicznej, bo minęło 70 lat od śmierci pisarza. Fundacja Jamesa Joyce'a uważa jednak, że nie rozstrzygnięto jeszcze, czy prawa autorskie nie obowiązują też w odniesieniu do utworów niepublikowanych.

PAP,kk

Czytaj także:

Dyskusję o okładkach książek czas zacząć!

Ważne, żeby budować sentyment do rzeczy ciekawych i atrakcyjnych, a nie kiczowych i chałowych – mówi Daniel Mizieliński, projektant książek, współtwórca publikacji "Tysiąc polskich okładek".

Co pierwsze? Treść czy ilustracja?

"Ania z Zielonego Wzgórza", "Muminki", "Chłopcy z Placu Broni", te tytuły zna praktycznie każdy. A czy zastanawialiście się kiedyś jak powstaje ilustracja? Co jest pierwsze? Treść czy ilustracja?

Niewidomi czytają więcej

Dla przyjemności książkę w ostatnim roku przeczytało zaledwie 30 procent widzących Polaków. Wśród niewidomych lekturę choć jednej książki rocznie deklaruje prawie 75 procent.

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
0 komentarzy
    brak

Kultura na antenach

"Literatura baskijska to... fałszerstwo"

- A to dlatego, że tworzymy tradycję, której nie ma - wyjaśniają w Dwójce Rikardo Arregi i Harkaitz Cano, poeci, którzy niedawno gościli w naszym kraju na zaproszenie Instytutu Cervantesa.

Jacek Bławut: II wojna światowa się nie skończyła

- Zapisuję narodziny pewnej epoki i gatunku - homo virtualis. Gry internetowe traktujemy jak niegroźne strzelanki, które uprawiają dzieci. U mnie w filmie są osoby, które mają od 20 do 70 lat, tworzą pewną społeczność z hierarchią, systemem szkoleń, ideologią - opowiada reżyser "Wirtualnej wojny”.

Artyści strajkują

Wiele muzeów i galerii będzie dziś zamkniętych, tego powodem jest ogólnopolski strajk artystów. Instytucje kultury wspierają ich żądania.