Kultura

"Powrót na Broad Peak", czyli obcowanie ze śmiercią

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2014 22:00
Ta książka mówi o wielu ważnych rzeczach. O odwadze, miłości, tęsknocie, braku zgody na to, co nam gotuje los. O pretensjach i żalu i o tym, że ludzie często za wszelką cenę chcą realizować marzenia, czasem wbrew okolicznościom. W "Klubie Trójki" Michał Nogaś rozmawiał z Jackiem Hugo-Baderem, autorem "Powrotu na Broad Peak".
Audio
  • "Powrót na Broad Peak", czyli obcowanie ze śmiercią (Klub Trójki)
Warszawa, 21.12.2012. (Od prawej) Kierownik wyprawy Krzysztof Wielicki, Adam Małek, Tomasz Kowalski, Adam Bielecki i Maciej Berbeka podczas konferencji prasowej dotyczącej wyprawy na Broad Peak.
Warszawa, 21.12.2012. (Od prawej) Kierownik wyprawy Krzysztof Wielicki, Adam Małek, Tomasz Kowalski, Adam Bielecki i Maciej Berbeka podczas konferencji prasowej dotyczącej wyprawy na Broad Peak.Foto: PAP/ Bartłomiej Zborowski

W przyszłym tygodniu, z Trójkowym Znakiem Jakości, ukaże się najnowsza książka jednego z najlepszych polskich reporterów. To będzie opowieść o wyprawie, którą zorganizował Jacek Berbeka, brat Macieja, który - wraz z Tomaszem Kowalskim - zginął w marcu 2013 roku przy zejściu ze szczytu ośmiotysięcznika.

- Śledziłem tę tragedię prawie na bieżąco, na tym polega cały "dinks", że z takiego sportu jak himalaizm, ze zdobywania najwyższych gór, zrobił się sport masowy. Przecież oni zdobywali tę górę na żywo, a później prawie na żywo umierali. W różnych studiach telewizyjnych dyskutowało się o ich szansach na przeżycie, kiedy oni jeszcze walczyli. Kto jest temu winny? Nie umiem powiedzieć, ale to także himalaiści. To oni zrobili wszystko, żeby to się odbywało na oczach wszystkich ludzi. Dlaczego? Bo taki jest świat. Oni potrzebują sponsorów. Sponsor nie da grosza, jeżeli nie zobaczy swojej flagi na szczycie. Zapytałem Adama Bieleckiego, tego któremu udało się zejść z góry, co wniósł na szczyt. Odpowiedział, że flagę polską i flagę sponsora. To jest normalny sport stadionowy, miliony ludzi mogą patrzeć, jak oni walczą o życie. To gladiatorzy, bo sport w którym przegrany traci życie to gladiatorstwo - opowiadał Jacek Hugo-Bader.

5 marca 2013 roku na wierzchołku Broad Peak (8047 m) stanęli kolejno: 29-letni Adam Bielecki, 33-letni Artur Małek, 58-letni Maciej Berbeka i 27-letni Tomasz Kowalski. Dwaj ostatni nie zdołali wrócić na noc do obozu. 8 marca zostali uznani za zmarłych.

Tragiczna wyprawa na Broad Peak - czytaj więcej

18 marca 2013 roku Hugo-Bader napisał do Jacka Berbeki tak (ten list rozpoczyna książkę):

"Witam, Panie Jacku.

Nazywam się Jacek Hugo-Bader, od 23 lat jestem reporterem „Gazety Wyborczej”, a od pięciu lat także pisarzem.

Umiem dobrze pisać, ale w wygłaszaniu kondolencji jestem słaby, więc proszę mnie zwolnić z tego rytualnego obowiązku. Proszę uwierzyć tylko, że chyba wiem, co Pan czuje. Też mam starszego brata, który potrzebuje mojej pomocy. I robię, co mogę.

Niech mnie Pan weźmie na tę wyprawę! Błagam.

Jak tylko usłyszałem w radiu historię zimowego zdobywania Broad Peak, nie przestaję o niej myśleć. Niech mnie Pan weźmie. Będę waszym kronikarzem, będę pisał na bieżąco relacje na portalu internetowym, blogi, pierdogi i wszystko, co trzeba, a na koniec powstanie piękna książka o waszej poszukiwawczej wyprawie. (...) Do tego jestem silny, wytrzymały i odporny jak wielbłąd. Mam 55 lat, biegam maratony letnie i narciarskie, do pracy jeżdżę przeważnie na rowerze, oddaję honorowo krew, mogę wypić – ale nie muszę."

Berbeka się zgodził, Hugo-Bader partycypował w kosztach wyprawy.

Celem wyprawy było dotarcie do ciał tragicznie zmarłych alpinistów. W połowie lipca 2013 roku Berbeka i Jawień pochowali Kowalskiego. Ciała Macieja Berbeki nie odnaleźli. Wyprawa zakończyła swą misję i wróciła do Polski.

Reporter pojechał z - między innymi - rodzicami i narzeczoną Tomasza Kowalskiego. Od początku w tej grupie panowało napięcie, przede wszystkim między dziennikarzem a pozostałymi jej członkami. Hugo-Bader przyznaje dziś, że gdy ruszał do Pakistanu, zabrakło mu pokory.

W poniedziałkowym "Klubie Trójki" szukaliśmy odpowiedzi na wiele pytań, które na pewno zrodzą się w głowie Słuchaczy-Czytelników. Jak ta wyprawa zmieniła autora książki, co powiedziała mu o górach, o polskich (i nie tylko) himalaistach? Jak to jest obcować ze śmiercią na wysokości ośmiu tysięcy metrów nad poziomem morza? Czy można jednoznacznie i racjonalnie oceniać decyzje podejmowane przez uczestników wyprawy? Czy istnieje granica intymności, której nie wolno przekroczyć?

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, którą przygotował Michał Nogaś.

Na "Klub Trójki" zapraszamy od poniedziałku do czwartku od 21.05 do 22.00

(mp/tj)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Cichociemni

Czytaj także

Osobiste i intymne oblicze Susan Sontag

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2014 11:12
"Myśl to forma odczuwania" - tak zatytułowana jest książka, będąca zapisem wywiadu ze znaną intelektualistką i eseistką. - To kolejne oblicze tej pisarki i myślicielki. W tym przypadku oblicze osobiste, bo rzeczy o których mówiła Susan Sontag, były bardzo intymne i pozostają uniwersalne - opowiadał Michał Nogaś.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Z najwyższej półki": nowe państwa Unii i obrzeża

Ostatnia aktualizacja: 05.05.2014 13:00
Krzysztof Varga napisał drugą świetną książkę o Węgrzech. Taras Prochaśko pokazuje nam Ukrainę mało lub wcale nieznaną. A Witold Szabłowski pisze o bułgarskich niedźwiednikach, albańskich bunkrach i... polskich hobbitach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Nadciąga noc". W Iraku po godz. 22 nawet koty boją się wychodzić na ulicę

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2014 13:53
- W Polsce słyszeliśmy, że była wojna w Iraku, że Saddam został obalony, ale nie wiemy co dalej. W tej książce czas powojenny jest pokazany bardzo obrazowo - o reportażu "Nadciąga noc" Anthony'ego Shadida opowiadała redaktorka Anna Brynkus-Weber.
rozwiń zwiń