Sherlock Holmes jako dr House podbija świat

Jedynka
Gabriela Skonieczna 07.01.2012
Sherlock Holmes jako dr House podbija świat
Kadr z serialu "Dr House", foto: mat.promocyjne

Sherlock Holmes zajmuje 8 miejsce na liście 100 najbardziej wpływowych postaci, które nigdy nie istniały. Nic więc dziwnego, że w kulturze wciąż ożywa pod nowymi nazwiskami... ostatnio jako dr House.

- Arthur Conan Doyle studiował medycynę w Edynburgu, u profesora Josepha Bella, bardzo znanego wówczas wykładowcy, ale jednocześnie specjalisty od medycyny kryminalnej, z którego usług często korzystała policja. Słynął on także z tego, że na podstawie bardzo nikłych śladów, niewidzialnych dla innych, potrafił postawić diagnozę. I to właśnie on uważany jest za pierwowzór Sherlocka - podkreśla Jan Stradowski z działu naukowego miesięcznika "Focus".

Kokaina w życiu Holmesa - ona go pobudzała… Detektyw twierdził, że był to nałóg kontrolowany. Dziś kokaina szokuje, ale trzeba pamiętać, że w czasach, gdy powstawały historie o Sherlocku, nie mówiło się o szkodliwości kokainy, jak i o szkodliwości tytoniu. - Fajka była jego nieodzownym atrybutem - podkreśla gość "Czterech Pór Roku".

Jak podkreśla Jan Stradowski, relacja Holmes - House to wspaniałe zapętlenie historii: lekarz był pierwowzorem Holmesa detektywa, który zainspirował powstanie dr. Housa. Najlepszy przyjaciel serialowego doktora ma takie same inicjały jak dr Watson i jak się bliżej przyjrzeć, to jest bardzo podobną do niego postacią: cichy, spokojny, stojący w cieniu swojego niezwykłego towarzysza.

dr

Holmes bardzo lubił grę na skrzypcach, która - jak podkreślał - relaksowała go; dr House bardziej współcześnie wybiera gitarę. Także używki nie są mu obce, choć on zamiast kokainy nadużywa leku przeciwbólowego.

W ocenie Jana Stradowskiego Sherlock Holmes, którego możemy podziwiać w kinach, został mocno zmieniony, uwspółcześniony, nie zawsze z korzyścią dla niego. Dodatkowo ten filmowy Holmes jest bardzo cyniczny, aspołeczny. To są pewne cechy literackiego pierwowzoru, niestety oprócz nich w filmie nic więcej z prawdziwego Sherlocka nie zostało.

 gs

Czytaj także:

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
0 komentarzy
    brak

Kultura na antenach

"Literatura baskijska to... fałszerstwo"

- A to dlatego, że tworzymy tradycję, której nie ma - wyjaśniają w Dwójce Rikardo Arregi i Harkaitz Cano, poeci, którzy niedawno gościli w naszym kraju na zaproszenie Instytutu Cervantesa.

Trójka zaprasza do Krakowa

- 130 reżyserów z całego świata potwierdziło swój udział w 52. Krakowskim Festiwalu Filmowym. Przed nami cały tydzień pokazów i nauki, bo festiwal skierowany jest przede wszystkim do widzów, ale też branży, będziemy się więc nawzajem uczyć - zachęca Krzysztof Gierat, dyrektor KFF.