Kiedy naprawdę nastąpi koniec świata i jak będzie wyglądał?

Czwórka
Karina Duczyńska 16.12.2011
Kiedy naprawdę nastąpi koniec świata i jak będzie wyglądał?
Test broni nuklearnej, foto: fot. Wikimedia Commons

Końców świata było już co najmniej kilka. Ludzie przestają więc temat traktować poważnie. Tymczasem naukowcy donoszą, że jeśli stopnieją lodowce, to poziom wody może podnieść się o kilka metrów. To spowoduje, że na Ziemi pozostanie… niewiele lądu.

Koniec świata to nic przyjemnego. Z definicji bowiem oznacza bowiem śmierć wszystkich i koniec wszystkiego. Tymczasem jest to także mit, który fascynuje ludzkość właściwie od zawsze. – W pewnej mierze dzieje się tak dlatego, że ludzie mają problem z ideą nieskończoności – tłumaczy dr Lech Nijakowski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – Wyobrażenie sobie, że czas trwał zawsze było niemożliwe, więc fakt ten obrósł mitami, a planowanie końca świata to próba zmierzenia się z zawarciem czasu w ramy. Mity te zostały wchłonięte przez uniwersalistyczne religie, które określają podstawowe kody kultury popularnej dzisiaj.

Jeszcze w połowie XX wieku przepowiadany przez ludzi koniec świata miał wyglądać zupełnie inaczej niż dziś. Ostatecznie nasz żywot zakończyć miał upadek komety, epidemia, albo wybuch wulkanu. – Tymczasem wynalezienie bomby termonuklearnej, rozwój systemów broni, strategia wzajemnego odstraszania - to sprawiło, że ludzie dostrzegli, że sami mogą sprowadzić na siebie świecką apokalipsę – tłumaczy dr Nijakowski. – Dalszy postęp cywilizacyjny sprawił, że ludzie zrozumieli, że technologia nie jest w pełni pod kontrolą.

Zdaniem dr. Nijakowskiego, ludzie w pewnej mierze są krótkowzroczni. – Co z tego, że mamy supernowoczesną platformę wiertniczą, jeśli ona w którymś momencie wybucha, niosąc nam wielu zabitych i klęskę ekologiczną, której nikt nie potrafi skontrolować – pyta retorycznie ekspert. – Wiele technologii ma nieznane i trudne do przewidzenia skutki i to wpływa na nasze poczucie strachu, że np. nowoodkryta szczepionka z czasem zamieni się w śmiercionośnego wirusa.

Jak i dlaczego Kościół buduje w nas poczucie lęku przed końcem świata, jaki udział w końcu świata będzie miało m.in. wymarcie pszczół, a także jak ostateczna zagłada Ziemian obrazowana jest w kulturze masowej - więcej w inspirujących rozmowach w audycji "Hydepark" Patryka Kuniszewicza.

(kd)



Czytaj także:

W 2012 roku nie będzie końca świata

Do tej pory panowało przekonanie, że Majowie przepowiedzieli, że 21 grudnia 2012 roku nastąpi koniec świata. - Zostali źle zinterpretowani - twierdzi niemiecki naukowiec.

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
3 komentarzy
  1. Tomasz
    (gość) 2011-12-27 14:20:24
    Jerzy z Des Moines, weź sobie tego Tuska, siebie i bandę swoich przygłupich kolegów i jedźcie proszę na wakacje. Tak, z Donaldem. I weźcie jeszcze Jarka. Bo szlag może człowieka trafić, jak pod byle notatką o szkodliwości cyjanku czy dobrodziejstwie ssania cyca musicie wpisywać ciągle te same brednie okołopolityczne. Czy Ty się bucu nie interesujesz niczym innym niż tylko siedzeniem w necie i trollowaniem?
  2. Jaś
    (gość) 2011-12-20 07:08:27
    Jeśli Ziemia ma aż 6000lat, a potop wydarzyła się naprawdę? To po obejrzeniu takiego filmu http://www.youtube.com/watch?v=ym6POKL7020 i obejrzeniu dowodów, mamy coraz więcej pytań.
  3. Jerzy z Des Moines.
    (gość) 2011-12-19 23:24:39
    Pan Tusk i POronione idee Tuskomlotow , " NAS " przed tym " obronia " !!!

Kultura na antenach

"Literatura baskijska to... fałszerstwo"

- A to dlatego, że tworzymy tradycję, której nie ma - wyjaśniają w Dwójce Rikardo Arregi i Harkaitz Cano, poeci, którzy niedawno gościli w naszym kraju na zaproszenie Instytutu Cervantesa.

Trójka zaprasza do Krakowa

- 130 reżyserów z całego świata potwierdziło swój udział w 52. Krakowskim Festiwalu Filmowym. Przed nami cały tydzień pokazów i nauki, bo festiwal skierowany jest przede wszystkim do widzów, ale też branży, będziemy się więc nawzajem uczyć - zachęca Krzysztof Gierat, dyrektor KFF.