Więzień góry

Nazwałem go "Więźniem Góry". Największej Góry Świata. Umawialiśmy się na spotkanie wspominające co stało się na i pod Mt.Everestem w 1989 roku. Nie zdążyliśmy powspominać. W maju nie było okazji, a od kilku tygodni nie ma już Andrzeja Marciniaka. W 1989 roku zdobył Everest. W czasie zejścia cudem ocalał z lawiny. Cudem uratowali go inni. W sierpniu tego roku Andrzej zginąl w słowackich Tatrach. Mam wyrzuty, że jednak kilka miesięcy temu nie doszło do radiowych godzin wspomnień. Dlatego zapraszam dzisiaj - Nocne spotkanię w Programie I to będzie rozmowa o NIM, o górach, miłości do nich...Zapraszam w nocy z niedzieli na poniedziałek...kilka minut po północy....
Komentarze do artykułu (9)
komentarze od 1 - 5 z 9
  • 1 04.10.2009 15:15 Żegnając Andrzeja na gdańskim cmentarzu, ks. Krzysztof Niedałtowski słowami: To nie my wybraliśmy nadzieję, to nadzieja wybrała nas, przeniosl kazdego z nas obecnych, tzw. ludzi gor, w ten swiat, ktory odebral juz tylu przyjaciol, swiat wspinaczki wysokogorskiej, swiat, ktory daje nadzieje i nagle, zawsze bez zapowiedzi ja odbiera.... i zawsze to samo pytanie zadajemy - o milosc do takiego zycia; i nigdy nikt jeszcze nie udzieli na nie odpowiedzi...... nie mozna miec wyrzutow, ze nie doszlo do spotkania w przeszlosci; kazdy z nas zyje z nadzieja zycia, nie smierci... aw.explore
  • 2 05.10.2009 01:12 Pamietam Andrzeja z wyprawy do Peru tuz przed jego wyjazdem na Mont-Everest. Tutaj w Szwajcarii osniezone gorskie szczyty sa takie bliskie, takie piekne, roziskrzone w sloncu. Rozumiem jak mozna sie w nich zakochac do bolu, do smierci...
    Marcin napewno jest tam w swoich wymarzonych gorach, otoczony przyjaciolmi...
    eml
  • 3 05.10.2009 02:37 Zgadzam się z tym że warto było zawrać noc.

    Peti
  • 4 05.10.2009 15:48 Nocna audycja red. Zimocha to były jakby dwie opowieści. Opowieści, które łączyła klamrą miłość - do gór i do drugiego człowieka. Miłość i przyjaźń.
    Jedna opowieść - snuta spokojnym głosem Andrzeja Marciniaka - to dramat rozgrywający się tam, wysoko, wśród śniegów. Wstrząsający. Poruszający.
    Druga - to opowieść o akcji ratunkowej. Bardzo dobra opowieść. Dramatyczna. Dynamiczna. I choć w zupełnie inny sposób ale też robiąca ogromne wrażenie. Nawet znając epilog tej historii ulegamy silnym emocjom. Chcemy jakoś przyspieszyć bieg spraw. Żeby się udało. Żeby zdążyli. I udaje się! Niemożliwe staje się faktem.
    Chciałoby się rzec - więcej takich audycji!
    A co do wyrzutów sumienia - sądzę,że nie powinien Pan ich mieć. Bo ta audycja była swoistym hołdem, pięknym epitafium.
    Niech żałują ci, którzy nie słuchali.....
    krakowianka
  • 5 05.10.2009 19:14 Fantastyczny reportarz! Niestety, moje serce chciało posłuchac tej opowieści do końca a rozum podpowiadał o rannej pobudce do pracy! Serce uległo! Jednak cały dzień opowieśc ta chodzi mi po głowie.Chciałbym jeszcze raz posłuchac tym razem w całości.Jest na to jakaś szansa?
    P.S. Naprawdę dawno tak nic mnie nie "ruszyło". Panie Tomku DZIĘKUJĘ !!!
    Andrzej
komentarze od 1 - 5 z 9
podpis:

mail:

komentarz:

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.

Polskie Radio SA: reklama| archiwum| studia muzyczne| Chór PR w Krakowie|

Polska Orkiestra Radiowa| Orkiestra Kameralna PR AMADEUS| Redakcja Katolicka| Radiowe Centrum Kultury Ludowej| Radiowa Agencja Fonograficzna| Studio Reportażu i Dokumentu|

zamówienia publiczne|

RSS Podcast Kontakt Forum

Copyright © Nowe Media, Polskie Radio S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone