Franciszek czyli Franz od piłkarskich cudów
A liczba jego 44!!! 44 Trenerem piłkarskiej reprezentacji wybrano Franciszka Smudę. Impulsywny, zacięty, ambitny do n-tej potęgi. Piłkę nożną uważa za grę prostą, więc i prostymi środkami chce podbijać serca kibiców. Ma fajną zasadę - "mecz ma cieszyć, a nie męczyć widza." Wesoło może być poza boiskiem, bo Smuda ma szybki język. Szybko, obrazowo, prosto, a dosadnie potrafi skomentować piłkarskie wydarzenia. To dobry człowiek, niemal o gołębim sercu. Nie znaczy to jednak, że zawodnicy będą przytulani po ojcowsku. Ale balang też nie będzie, co nie znaczy, że alkohol będzie z piłkarskiego menu wyeliminowany. Po meczu " jasne" postawi nowy trener piłkarskiej reprezentacji. I nie będzie tego ukrywać. Nie będzie "bufonady" w nowej ekipie. Ale będzie obowiązywała zasada, znana u Smudy od lat. " Na boisku wióry mają lecieć" - powtarza to piłkarzom od dawna. Smuda odkurzy kilku zawodników. I fajnie! Kto wie czy bramkarzem reprezentacji nie zostanie Tomasz Kuszczak. Smuda takich "charakternych" lubi. Lubi wygrywać. Nienawidzi porażek. Uważa je za sportowy trąd. Smuda ma wielu zwolenników, ale są i tacy co już w dniu wyboru zaczęli z niego kpić. Ale to FRANZ w ostatnich latach kpił z wielu w piłkarskiej Polsce. Trzymaj się Franek, trzymaj sie z dala od wrogów i ... tych poklepujących nieszczerze.
Komentarze do artykułu (10)
-
1
30.10.2009 14:33
Przydałoby się aby ta magiczna liczba zadziałała i to w miare szybko, czego należy życzyć w imieniu wszystkich nie-wrogów Pana Franka. Gratulacje i bardzo wielu sukcesów życzę
leo.oz
-
2
30.10.2009 15:04
No wreszcie, bo już miałem napisać, że Tomasz Zimoch stracił zapał do piłki, a całą energię zostawił na szczytach gór.
Co do 44 to nie ten. Tamten był "z matki obcej, krew jego dawne bohatery, a imię jego czterdzieści i cztery". No chyba, że chodzi o to, że jego matka to wieloletni staż w Niemczech. Ale dawne bohatery...No przecież nie Żewłakow z Lewandowskim na Boga. A obawiam się, że znowu będzie ciągnął za uszy tych niby zbawców, którzy w 2012 będą emerytami. A przecież jest szansa przez trzy lata bez żadnych obciążeń związanych z meczami o punkty zbudować od nowa kadrę z młodych i tylko młodych, przed trzydziestką piłkarzy. tak zrobili Szwajcarzy i co...mają teraz nieobliczalny zespół, bez problemu wchodzący do wielkich imprez.
W każdym razie życzmy Panu Smudzie wszystkiego naj, naj i trzymajmy kciuki na każdym meczu. Trzymaj się Franek i nie pozwól aby w twojej kadrze powstała grupa wzajemnej adoracji. Pozdrawiam wszystkich miłośników sportu.
m k
-
3
30.10.2009 16:11
Panie Tomku,dużo zdrowia i szczęścia z okazji urodzin!!!!
Duńczyk
-
4
30.10.2009 19:34
Kibice są zadowoleni. "Smuda czyni cuda".Od żałoby narodowej tak łatwo przeszliśmy do narodowej radości. Franciszek Smuda ma ogromny kredyt zaufania. I wszyscy liczą na cud - oczywiście. Uważajmy, bo to nie jest dobre. Jak długo kibice zechcą czekać na ten cud? A co będzie jeśli cud nie nastąpi w tym roku? Ani w następnych miesiącach?
No bo, prawdę mówiąc, mamy nowego trenera, ale piłkarze są wciąż ci sami - w minionych tygodniach nie dorosło nam nagle nowe pokolenie utalentowanych zawodników.
Trzeba teraz trenerowi Smudzie spokoju - pozwólmy mu pracować, nie oczekujmy cudu już, teraz. Niech to będzie systematyczna, rozważna planowa praca nad budową nowej reprezentacji. Na to trzeba czasu. Gratulacje to mało. Dajmy Smudzie czas i wsparcie bez względu na wyniki. Bo to niełatwa rzecz uczynić coś z niczego. Salomon z próżnego nie nalał, Franciszkowi też nie będzie łatwo.
krakowianka
-
5
30.10.2009 19:37
A skoro już mowa o fajnych zasadach Franciszka Smudy - mnie osobiście spodobało się zdanie, że w reprezentacji powinni grać Polacy, bo przecież to reprezentacja Polski a nie jakaś międzynarodowa.
krakowianka
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.