Hm....

Hm..., może lepiej jednak nic nie pisać po tym meczu. Słabe widowisko, fatalna scenografia. Stadion w przebudowie, boisko zryte jakby przeszło stado warchlaków. Smutno na trybunach. Niewiele mogło się podobać. A miało podobać się wszystko. Gra, wynik i oprawa. Okazuje się, że droga do EURO daleka dla wszystkich. Piłkarzy, kibiców i organizatorów. Nie lubię jak zawodnicy po meczu, zwłaszcza przegranym narzekają na złą murawę. Nie lubię jak tym tłumaczą słaby występ. Obecni reprezentanci nie pamietają mistrzostw swiata w 1974 roku. Spotkanie pólfinałowe Polska - Niemcy rozgrywane było w ekstremalnie trudnych warunkach. Po ulewie murawa była małym jeziorkiem, w którym piłka wyczyniała cuda. I do dzisiaj możemy toczyć dyskusje, czy Niemcy byliby lepsi na normalnym boisku? W minioną sobotę z Rumunią zagraliśmy słabo, ale jestem w stanie tylko częściowo zrozumieć naszych piłkarzy. Płyta była zła. Ktoś nawet żartował, że  na pastwiskach jest lepsza trawa. Tony piasku wysypane przed meczem nie zmieniły murawy w wimledoński trawnik. Organizatorzy pionieśli porażkę. Na takim stadionie nie powinno rozgrywać się nawet meczów towarzyskich. Zwłaszcza, że było to spotkanie wyjątkowe, bo pracę z reprezentacją rozpoczynał Franciszek Smuda. PZPN przystał podobno na prośbę Rumunów, by mecz odbył się wyłącznie w Warszawie. Już się martwię, gdzie w najbliższym czasie będą rozgrywane mecze, bo polskie stadiony na EURO jeszcze piłkarskim boiskami nie są. Ale wszystkiego nierówną murawą, piaskiem (niepotrzebnie wysypanym przed meczem) tłumaczyć nie można. Polska piłka jest nadal słaba i szara. Smuda tego nie odmieni w ciągu kilku dni. Jeśli zmieni coś do EURO to odniesie sukces. Styl gry wymagany przez Smudę jest prosty. Ale ten styl mogą prezentowac tylko i wyłącznie zawodnicy świetnie przygotowani fizycznie, kondycyjnie. Walczący przez cały mecz. Ktoś po sbotnim spotkaniu stwierdził, że nawet jakby EURO w Polsce było za 25 lat - to i tak nie będziemy mieli dobrej reprezentacji. To chyba jednak przesada. "Oblicze Smudy" reprezentacja pokaże wcześniej. Nie wiem czy wystarczy to na sukcesy, ale pozwoli na to by gra narodowego zespołu nas bardziej cieszyła. Nawet na źle przygotowanej murawie. W środę w Bydgoszczy jestem przekonany, że już będzie lepiej.

P.S. Franciszek Smuda to wzorowy i posłuszny mąż. Żona stwierdziła, że w roli selekcjonera powinien w czasie meczu prezentować się szykownie. Płaszcz, szal, garnitur, buty wypastowane jak przed laty u Ryszarda Kuleszy. Ale ja wolę Smudę przy linii boiska  - w dresie i kurtce.

Komentarze do artykułu (7)
komentarze od 1 - 5 z 7
  • 1 16.11.2009 13:28 A ja wolę moją Mamę co ma włosy jak atrament :) Ale
  • 2 16.11.2009 16:53 WSZYSTKO JEST NA DOBREJ DRODZE!
    I
    Musiałem włączyć telewizorek w drugiej połowie bo relacje radiowe wszywane
    w inny program to zwykłe granie na nosie. Lubię muzykę ale żywe akcje jeszcze bardziej
    i skoro Pan Tomasz stwierdzał, że trudno zmienić obraz naszej reprezentacji to musiałem zobaczyć ten obraz na ekranie. Jak włączyłem było praktycznie po meczu -0:1.
    Doping kibiców słyszałem ale kibiców nie widziałem. Bojkot meczu robi swoje.
    Zaskakujący fakt korespondencyjnego zorganizowania bojkotu meczu przez kibiców już po raz kolejny. Ma on wymiar nie tylko presji, ale jest wyznacznikiem, że przede wszystkim należy liczyć się z kibicami.
    Wszelkie targi, w tym przede wszystkim o pieniądze, mogą okazać się mydlaną bańką
    zapominając się dla kogo się gra!
    Można oczekiwać, że po zwycięskim zakończeniu okresu presji na PZPN / nie wskazuję zwycięscy, bo wygrać muszą wszyscy razem/ zorganizowanie naszych kibiców w dopingu będzie najlepsze na świecie!
    II
    Zawodnicy mają siły i wolę gry. No biegają i biegają czyli jest warunek wyjściowy do tego żeby strzelać bramki. Szkoda, że biegania jest więcej niż samych strzałów.
    Przecież końcowe fragmenty z udziałem Peszki to prawie kwintesencja sztuki piłkarskiej.
    Brakuje wyłącznie skutecznego wykończenia a więc wg mnie bardzo niewiele.
    Tez zawodnik dostarczy nam jeszcze „radochy”. Ma talent i wyjątkowy zmysł „gracza”.
    Musimy w niego wierzyć, choć mnie osobiście brakiem skuteczności zdenerwował.
    III
    Kto pamięta w jakim stanie była polska piłka nożna przed Kazimierzem Górskim?
    Poprzedni trener miał jedyną metodę tzw. „obrony Częstochowy”. Kibice kleli niemiłosiernie bo obrona zawsze okazywała się dziurawa i wynik mógł być tylko jeden.
    Przecież z aktualnego poziomu to można się tylko podnosić wzwyż.
    Franciszek Smuga skazany jest tym samym na sukces.
    IV
    Z uporem godnym lepszej sprawy dyżurny krytyk Jan Tomaszewski zakomunikował sprowadzenie trenera do parteru. Naparskał, napluł i........ komu to potrzebne?
    Do tego momentu przyznawałem Janowi Tomaszewskiemu rację. Teraz przegalopował samego siebie. W zapędzie zdezorientowany nie wiedział jak zakończyć wypowiadaną kwestię. Otóż to- nie galopujmy z tym permanentnym krytykanctwem.
    pozdrawiam kibiców
    marian
  • 3 16.11.2009 21:12 Wstyd.
    Wstyd że piłkarze reprezentacji musieli grać w warunkach nieprzystających do rangi spotkania.
    Wstyd że mecz rozgrywano na stadionie będącym w zasadzie placem budowy.
    Zupełnie jakby w całym kraju nie było przyzwoitego stadionu z zadbaną murawą.
    Wstyd że cywilizowany i podobno wysoko rozwinięty kraj prezentuje się przy okazji międzypaństwowego spotkania jak ... Właściwie nawet brak mi słów, żeby to nazwać.
    Wstyd że nikt się tego nie wstydzi, przynajmniej nikt z organizatorów czy decydentów.
    K
  • 4 17.11.2009 07:12 Daleka droga. Ta gra, to boisko i te nawyki szukania wymówek, bo choć musieli grać na kartoflisku, za co w normalnej firmie ktoś ważny by wyleciał, to jednak Rumunia grała na tym samym boisku.
    Wieczorem oglądałem mecz Hiszpania-Argentyna, też towarzyski, tam była walka do upadłego, tam było prawdziwe zaangażowanie, no chyba, że u nas też była, a piłkarze po prostu nie mają siły na 20 minut. A może to nasza próżniacza bezwstydna mentalność. To samo mecz Włochy-Holandia, co z tego, że bez bramek. Gdzie my jesteśmy, a potem słyszy się jak wypowiada się buńczucznie taki pseudogwiazdor Małecki. Włos się jeży na głowie.
    Co jeszcze niepokoi: Smuda boi się klubów, chce np. wprowadzić absurdalny pomysł powołania na zimowe zgrupowanie i puchar króla po jednym piłkarzu z każdego klubu ekstraklasy, żeby nie urazić klubów. To w końcu co jest najważniejsze! Tu trener mnie zawodzi. On taki twardziel od razu powinien postawić warunki.
    A tak w ogóle, szkoda, że nie mamy takiego serca do walki jak Irlandia (którą to podobno mieliśmy drugą być). To serce Irlandczycy zostawili w sobotę na murawie w meczu z wielką Francją... i przypomnijmy sobie nasz mecz o życie ze Słowenią czy wcześniej z Północną Irlandią o wejście do tych samych przecież nie gorszych MŚ.
    Nic z tego nie będzie, będzie tłumaczenie, że mecz towarzyski przez dwa i pół roku i będzie ustępowanie klubom, tak jak dziś Smuda ustąpił Jeleniowi, żeby ten za parę dni zagrał sobie z Monaco. Tu ma kontuzję, a tam jest zdrowy. Cały Jeleń... A i trener wychodzi na jelenia.
    No a we środę wygramy z Kanadą, drużyną z trzeciej ligi światowej , i znów zima bedzie nasza, ale wiosna już nie,bo wtedy przyjdą normalni dla gospodarza Euro przeciwnicy. Obym sie mylił.
    m k
  • 5 17.11.2009 10:23 No i zaczęło się. Nie mogę powiedzieć nic innego jak tylko: a nie mówiłam? Ani drodzy kibice, ani tym bardziej dziennikarze, ani w ogóle wszyscy znawcy piłki noznej (a tych jak wiadomo jest w naszym kraju wiecej niż mieszkańców) nie dali Smudzie czasu. Po pierwszych 90 minutach już go rozliczają. I juz wiedzą, ze nic z tego nie będzie. Cierpliwość nie jest naszą cnotą narodową. Za to malkontentyzm i owszem. krakowianka
komentarze od 1 - 5 z 7
podpis:

mail:

komentarz:

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.

Polskie Radio SA: reklama| archiwum| studia muzyczne| Chór PR w Krakowie|

Polska Orkiestra Radiowa| Orkiestra Kameralna PR AMADEUS| Redakcja Katolicka| Radiowe Centrum Kultury Ludowej| Radiowa Agencja Fonograficzna| Studio Reportażu i Dokumentu|

zamówienia publiczne|

RSS Podcast Kontakt Forum

Copyright © Nowe Media, Polskie Radio S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone