Historia

Henry Ford I - król samochodów

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2017 06:08
Lenin określił fordyzm najnowszą metodą wyzyskiwania robotników. W opozycji do tak ideologicznie sformułowanej opinii w dzienniku Saturday Evening napisano: "Ford stworzył i rozdzielił między ludzi więcej bogactw niż jakikolwiek człowiek od początku świata".
Audio
  • Henry Ford- audycja z cyklu "Postacie XX wieku". (PR, 03.10.1996)
Henry Ford i jego żona w swoim pierwszym samochodzie
Henry Ford i jego żona w swoim pierwszym samochodzie Foto: Wikipedia/dp

30 lipca 1863 urodził się Henry Ford, amerykański przemysłowiec, twórca masowej motoryzacji. Forda T, pierwszy samochód z silnikiem spalinowym, wyprodukowano w 15 mln egzemplarzy. Jak ujął to obrazowo felietonista dziennika Detroit News: "energiczny zamach korby, uruchamiającej model T, odmienił Stany Zjednoczone, a potem świat, wprowadzając je na czterech kołach w XX wiek".

- Henry Ford jest kapłanem systemu kapitalistycznego. Stworzył współczesne Stany Zjednoczone i dał podwalinę nowoczesnemu kapitalizmowi, za co należy mu się pomnik – mówił na antenie Polskiego Radia prof. Paweł Wieczorkiewicz.

- Był to kapitalizm wyjątkowo nieludzki i antyhumanitarny. Jeden robotnik przez całe swoje życie wykonywał jedną czynność. Wyjątkowo ogłupiająca wersja kapitalizmu i jak się okazało, wcale nie tak wydajna – ripostował Marek Urbański.

Samochód pana Browna

Syn ubogich farmerów, przybyłych z Irlandii całe swoje życie poświęcił stworzeniu masowego samochodu dla masowego odbiorcy, przysłowiowego pana Browna, dostępnego bez względu na status majątkowy, etniczny, czy społeczny.

Zdolny samouk w 1903 roku w Detroit założył Ford Motor Company. Pięć lat później osiągnął swój cel. Powstał model Ford T. – Cena tego samochodu systematycznie malała, pod koniec lat 20. kosztował ledwie 250 dolarów. To przełom nie tylko technologiczny, ale także w dostępności samochodu. Ponad 50% rodzin amerykańskich posiadało Forda T – tłumaczył prof. Krzysztof Michałek.

Fordyzm – nowa organizacja produkcji

Produkcja modelu T to nie tylko historia motoryzacji, ale istotny fragment historii społecznej Stanów Zjednoczonych. W zakładach Forda wprowadzono taśmę montażową. Przyśpieszenie produkcji było nieprawdopodobne, w skali roku wzrosła o 3500%.

Był to też przełom socjologiczny. - Jeśli do tego momentu pracodawcy starali się skupić w swoich zakładach najbardziej wykwalifikowanych robotników, to Ford uznał, że przy taśmie potrzebny mu jest człowiek, który stałby się przedłużeniem swojego narzędzia – mówił gość redaktora Sławomira Szofa.

Wynalazek zmienił stosunek właściciela i przełożonych do pracowników. Ich funkcja polegała na tym, aby bez myślenia wykonywali określoną pracę. Konsekwencją tej filozofii była wysoka fluktuacja kadr, mimo wysokich zarobków. Z drugiej strony Ford był pierwszym przemysłowcem amerykańskim, który nie miał żadnych oporów przed zatrudnianiem kobiet, Afroamerykanów, czy byłych więźniów. Każdy mógł się sprawdzić przy taśmie.

Kim był i jak żył człowiek, który uważał się za nowoczesne wcielenie Leonarda da Vinci? Posłuchaj audycji z cyklu "Postacie XX wieku".

mjm


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Samuel Colt i jego słynne rewolwery

Ostatnia aktualizacja: 19.07.2017 06:07
- Wszystko, co trzeba, żeby posiadać fajnego colta, to jest 29,5 dolara. Tylko musisz go nosić na wierzchu, tak jak ja - te słowa usłyszał Melchior Wańkowicz podczas swej podróży do Huston, największego miasta w Teksasie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Droga 66 – symbol amerykańskiej wolności

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2017 06:02
"Droga 66 jak magnes przyciąga niebanalne i nietuzinkowe osobowości. I wyzwala w tych ludziach niesamowite pomysły, a także energię do ich zrealizowania" - pisała dziennikarka Dorota Warakomska, autorka książki "Route 66".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rudolf Modrzejewski - wielki budowniczy mostów

Ostatnia aktualizacja: 26.06.2017 06:14
Urodzony w Polsce, wykształcony we Francji, a praktykujący w Stanach Zjednoczonych inżynier doszedł na sam szczyt. Szczeblami na tej drodze były mosty, a dokładnie czterdzieści mostów na największych rzekach kontynentu.
rozwiń zwiń