Historia

Warszawa: można usiąść obok Jana Karskiego

11.06.2013 18:31
Jan Karski ma swój pomnik. Niekonwencjonalny, bo w formie ławeczki. Można się do rzeźby słynnego Polaka dosiąść i wysłuchać z głośnika jego wspomnień.
Ławeczka Jana Karskiego w Warszawie
Ławeczka Jana Karskiego w WarszawieFoto: PAP/Paweł Supernak
Posłuchaj
00'18 Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy o Janie Karskim, (IAR)
więcej

Pomnik stanął w skwerze przy Muzeum Historii Żydów Polskich. Uroczystego odsłonięcia dokonała prezydent stolicy. Przyjechali też uczniowie ze szkół im. Jana Karskiego w Polsce.

Zobacz serwis specjalny - Powstanie w Getcie >>>
Hanna Gronkiewicz-Waltz wskazała na heroizm Jana Karskiego w misji powiadomienia świata o Holokauście. Jak dodała, Ławeczka Karskiego będzie na co dzień przypominać o tym ważnym dla naszej historii człowieku. Zaznaczyła, że Jan Karski to symbol godności tych wszystkich Polaków, którzy angażowali się w walkę z Niemcami. Jak dodała, starał się o to, by Holokaust był zauważony wtedy, kiedy jeszcze miliony ludzi można było uratować, ale tak się niestety nie stało.
Jan Karski właściwie Jan Kozielewski urodził się w Łodzi 24 czerwca 1914 roku. Zmarł 13 lipca 2000 roku w Waszyngtonie. W czasie II wojny światowej był kurierem Polskiego Państwa Podziemnego. Na polecenie Delegata Rządu na Kraj sporządził raport o zagładzie Żydów. Aby zebrać materiały przedostawał się do warszawskiego getta i obozu koncentracyjnego. Jesienią 1942 roku wyruszył z okupowanej Polski do Wielkiej Brytanii. Po dotarciu na miejsce zdał relację jako naoczny świadek z eksterminacji Żydów. W 1943 przedstawił swój raport prezydentowi USA. Wiadomości i apele Karskiego o pomoc Żydom nie spotkały się z odzewem.
Warszawska Ławeczka Karskiego jest szóstym tego typu pomnikiem sławnego Polaka. Podobne Ławeczki istnieją w Waszyngtonie, Kielcach, Nowym Jorku, Łodzi i Tel-Awiwie.

Zobacz galerię: dzień na zdjęciach >>>

IAR, to

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

MSZ odda medal Karskiego. Odznaczenie trafi do Łodzi

17.11.2012 16:57
Prezydencki Medal Wolności, którym Barack Obama uhonorował pośmiertnie Jana Karskiego, trafi do Łodzi - poinformowało IAR MSZ.
Ławka Jana Karskiego w Parku Ocalałych w Łodzi
Ławka Jana Karskiego w Parku Ocalałych w ŁodziFoto: Wikipedia/CC/Zorro2212

Wcześniej resort kierowany przez Radosława Sikorskiego pominął rodzinę Karskiego przy wręczaniu odznaczenia, a medal zawisł na ścianie w siedzibie ministerstwa w Warszawie.

Rodzina Jana Karskiego z telewizji dowiedziała się, że legendarny kurier "nie pozostawił rodziny". Doktor Wiesława Kozielewska-Trzaska, bratanica i córka chrzestna Karskiego, interweniowała najpierw w MSZ, a gdy nie dostała odpowiedzi na swoje zapytanie - zwróciła się do prezydenta Bronisława Komorowskiego, którego kancelaria doprowadziła sprawę do szczęśliwego finału.

Teraz cenne odznaczenie trafi do Muzeum Historii Łodzi. Właśnie w tym mieście wychowywał się Jan Kozielewski, znany światu jako Jan Karski. W muzeum powstanie specjalna ekspozycja poświęcona jego osobie. Jan Karski był prawnikiem, dyplomatą i historykiem. Od 1939 w konspiracji, kurier i emisariusz władz Polskiego Państwa Podziemnego, świadek Holokaustu. Zmarł w 2000 roku w Waszyngtonie w wieku 86 lat.

Podczas uroczystości wręczenia medalu, mówiąc o Karskim, Barack Obama użył określenia "polski obóz śmierci". Ta wypowiedź odbiła się w Polsce szerokim echem. Biały Dom tłumaczył to później przejęzyczeniem. Prezydencki Medal Wolności to najwyższe cywilne odznaczenie państwowe w USA.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

IAR, to

Czytaj także

USA wspomina Jana Karskiego. "Prawdziwy Bond"

19.03.2013 13:30
Na Uniwersytecie Georgetown w Waszyngtonie odbyła się debata z okazji nowego angielskojęzycznego wydania "Tajnego Państwa" Jana Karskiego. Polskiego emisariusza wspominali m.in. Madeleine Albright, Zbigniew Brzeziński i ambasador Ryszard Schnepf.
Jan Karski
Jan KarskiFoto: Wikipedia, lic. CC/E. Thomas Wood

Miejsce uroczystości było szczególne, gdyż właśnie na tym uniwersytecie Karski obronił doktorat w 1952 r., a następnie wykładał tu przez 40 lat w prestiżowej Szkole Służby Zagranicznej (Edmund A. Walsh School of Foreign Service) aż do śmierci w 2000 r. Karski prowadził m.in. wykłady o polityce krajów Europy Środkowo-Wschodniej, miał też zajęcia z teorii komunizmu.

Gdy odszedł na emeryturę, jego miejsce na uczelni jako wykładowczyni zajęła była sekretarz stanu USA Madeleine Albright. - Nie byłam w stanie go zastąpić, ale byłam zaszczycona, że mogę iść jego śladem - powiedziała Albright, która opatrzyła wstępem wznowione przez wydawnictwo Uniwersytetu Georgetown "Tajne Państwo" (Story of a Secret State), napisane przez Karskiego w 1994 r.
Posłuchaj archiwalnych dźwięków w serwisie - Radia Wolności >>>

Debata przyciągnęła kilkaset osób, w tym wielu studentów; była też transmitowana na żywo w internecie.
- To dla was jest ta debata, którzy macie teraz 24-25 lat - mówił jeden z organizatorów, nie wahając się określić Karskiego "prawdziwym Jamesem Bondem". W tak młodym wieku był bowiem Jan Karski, gdy w czasie II wojny światowej jako tajny emisariusz Polskiego Państwa Podziemnego przewoził na Zachód informacje o niemieckiej eksterminacji Żydów. Niestety alianci, w tym prezydent USA Franklin D. Roosevelt, nie byli w stanie uwierzyć w ogrom tragedii rozgrywającej się w okupowanej Polsce.
Zbigniew Brzeziński powiedział, że poznał Karskiego jako nastolatek podczas wojny, kiedy ten przybył do USA ze swą kurierską misją. Karski został przyjęty na kolacji w domu Brzezińskich. "Ojciec zapytał go, co się dzieje z Żydami ze wschodniej Polski. Odpowiedział: oni wszyscy są zabijani. Gdy zobaczył osłupiałą reakcję ojca, powtórzył: oni wszyscy są zabijani. Jak to dzieci, kobiety też? Powiedziałem ci: oni wszyscy są zabijani" - wspominał rozmowę Brzeziński. Politolog podkreślił, że całe życie Karskiego zdominowały dwie sprawy: Polska i Holokaust. "Polska była dla niego źródłem dumy, a Holokaust źródeł rozczarowania", gdyż nie udało mu się odwrócić losów historii.
pp/PAP

Czytaj także

Jan Karski - człowiek, który próbował powstrzymać Holokaust

20.04.2013 19:00
Prof. Marek Drozdowski - przyjaciel Jana Karskiego i Maciej Wierzyński autor książki, która powstała na podstawie wielogodzinnych rozmów z Karskim opowiadają o nim w "Wieczorze odkrywców".
Jan Karski
Jan KarskiFoto: PAP/Tomasz Gzell
Posłuchaj
25'18 Wspomnienie o Janie Karskim, który przewiózł na zachód dowody na Holocaust (Wieczór odkrywców/Jedynka)
więcej

Uroczyście obchodzona niedawno, 70 rocznica wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim, to właściwy czas, by przypomnieć sylwetkę profesora Jana Karskiego - prawnika, historyka i dyplomaty, ale przede wszystkim kuriera Polskiego Państwa Podziemnego na Zachód, człowieka, który "próbował powstrzymać Holokaust", który przekazał przywódcom państw alianckich informacje o zagładzie Żydów w okupowanej przez Niemców Polsce i który za swoją działalność został odznaczony najwyższymi odznaczeniami polskimi i amerykańskim Medalem Wolności.

''W roku 1994 ukazała się na Zachodzie książka "How one man tried to stop the Holocaust", czyli "Jak jeden człowiek próbował powstrzymać Holokaust", w której opisane są losy polskiego kuriera, jego wizyty w getcie warszawskim i w obozie przejściowym w Izbicy Lubelskiej. Rok później udzielił wywiadu radiu BBC. W audycji obszerne fragmenty tamtego wywiadu.
O tym, co tam zobaczył i jak zareagowali na jego relację politycy angielscy i amerykańscy (m.in. prezydent Franklin Delano Roosevelt i minister Eden), a także działacze żydowscy w USA (m.in. Felix Frankfurter – sędzia Sądu Najwyższego i rabin Stephen Wise) opowiadają: red. Maciej Wierzyński - autor książki, która powstała na podstawie wielogodzinnych rozmów z Janem Karskim i prof. Marek Drozdowski - przyjaciel Jana Karskiego.

Posłuchaj całej audycji, którą prowadził Krzysztof Michalski.