Historia

Maciejowice – bitwa kończąca dzieje I Rzeczpospolitej

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2017 06:01
Zawiązana na krakowskim rynku insurekcja kościuszkowska była ostatnią próbą ratowania niepodległej Rzeczpospolitej. 10 października 1794 pod Maciejowicami powstanie się załamało, a ranny naczelnik dostał się do rosyjskiej niewoli.
Audio
  • Rozmowa red. Jerzego Gruma z prof. Andrzejem Zahorskim na temat przebiegu i znaczenia bitwy pod Maciejowicami w audycji z cyklu "Dialogi historyczne". (PR, 7.10.1984)
  • Sylwetkę gen. Tadeusza Kościuszki w audycji z cyklu "Naukowy zawrót głowy" przedstawiają prof. Izabella Rusinowa i prof. Marek Drozdowski. (PR, 3.05.2013)
Aleksander Orłowski, Bitwa pod Maciejowicami (widok od strony rosyjskiej)
Aleksander Orłowski, Bitwa pod Maciejowicami (widok od strony rosyjskiej) Foto: Wikimedia/CC

Zapomniany epizod

W lipcu 1794 roku rosyjskie i pruskie wojska rozpoczęły oblężenie Warszawy. Skuteczną obroną kierował sam naczelnik Kościuszko, ujawniając talent inżyniera i sapera, a także dowódcy potrafiącego zjednoczyć ludność Warszawy. - To jest jeden z najpiękniejszych epizodów myśli wojskowej Kościuszki. Zapomniane zwycięstwo polskiego oręża w okresie insurekcji – mówił na antenie PR prof. Andrzej Zahorski.

Wybuch powstania w Wielkopolsce spowodował, że armia pruska musiała odmaszerować spod Warszawy. Przerażona możliwością odcięcia jej odwodów cofnęła się nad Bzurę, zostawiając jednocześnie wzdłuż Narwii długi kordon wojskowy w sile 17 tysięcy żołnierzy. - Tu sytuacja Polaków przedstawiała się dobrze. Natomiast na wschodzie sprawy się skomplikowały. Wojska carskie zalały Litwę – mówił gość Polskiego Radia.

Bitwa
Na zdjęciu: Bitwa pod Maciejowicami, kopia planu Józefa Hussarzewskiego fot. Wikimedia Commons/domena publiczna.

Suworow wchodzi do gry

Najgroźniejsza burza nadciągała jednak od południowego-wschodu. Utalentowany gen. Suworow zorientowawszy się, że Turcja nie poprze zbrojnie polskiego zrywu, ruszył z południa Rosji w stronę Polski. 13 tysięczna armia szybkością posunięć zaskoczyła Polaków.
Już we wrześniu, idąc przez Wołyń, ukazała się na Polesiu. Wystawione przeciw niej wojska gen. Sierakowskiego poniosły klęskę pod Terespolem. W sytuacji, gdy na lewym brzegu Wisły stacjonowały odparte spod Warszawy rosyjskie wojska gen. Fersena i gen. Denisowa, pojawiło się zagrożenie połączenia obu armii. Polskie siły w tym rejonie były zbyt nieliczne, by temu zapobiec.

Kto zawinił?

4 października 1794 Fersen i Denisow przekroczyli Wisłę pod Maciejowicami. Tadeusz Kościuszko podjął błyskawiczną decyzję. Osobiście stanął na czele armii i ruszył przeciw Rosjanom. 10 października o świcie doszło do bitwy. Plan naczelnika polegał na związaniu walką wojsk rosyjskich dywizją gen. Sierakowskiego, by następnie od tyłu zaskoczyły Rosjan oddziały gen. Ponińskiego, mające nadejść znad Wieprza.

Plan zawiódł. Według historyków nie powiódł się z winy Ponińskiego. Niektórzy oskarżają go nawet o zdradę. - Są to niesprawiedliwe sądy. Do Ponińskiego nie dotarł na czas rozkaz o planowanym ataku – mówił prof. Zahorski w audycji z cyklu "Dialogi historyczne".

Bitwa
Na zdjęciu: Bitwa pod Maciejowicami pędzla Jana Bogumiła Plerscha. Kościuszko pada ranny w bitwie, fot. Wikimedia Commons/domena publiczna.

Bitwa pod Maciejowicami

Decydujące natarcie Rosjan przełamało polską linię obrony. Powstańcy utracili prawe skrzydło w momencie, gdy na lewym, z braku amunicji zamilkła artyleria. Kontrnatarcie kosynierów załamało się pod ogniem kartaczy rosyjskiej artylerii. Widząc rozbitą armię Kościuszko próbował wraz z oddziałem jazdy uciec z pola bitwy. Ścigany przez Kozaków, ranny, dostał się do carskiej niewoli. Mająca przeważyć o zwycięstwie dywizja gen. Ponińskiego dotarła pod Maciejowice późnym popołudniem - po bitwie.

Klęska pod Maciejowicami była faktycznym końcem insurekcji kościuszkowskiej. Potem był już tylko krwawy epilog w postaci zdobycia Pragi przez Suworowa i kapitulacja pod Radoszycami. Maciejowice stanowiły symboliczny koniec I Rzeczpospolitej.

- Powstanie kościuszkowskie pokazało, że zginęło państwo, ale nie zginął naród. Dlatego, że wszystkie przyszłe powstania narodowe nawiązują do tradycji insurekcji kościuszkowskiej. Nawiązują do idei, że giniemy z orężem w ręku- mówił prof. Marek Drozdowski z Instytutu Historii PAN.

mjm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Powstanie styczniowe - zbrojny bunt Polaków

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2017 06:01
- Wybuch powstania jest zawsze aktem desperacji, oznacza, że wyczerpano wszelkie inne możliwe środki walki politycznej o własny byt narodowy, a sytuacja, w której naród się znajduje jest po prostu nieakceptowalna - mówi historyk prof. Michał Klimecki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Insurekcja Warszawska - sukces dzięki bohaterstwu zwykłych ludzi

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2014 11:31
Choć siły rosyjskie były trzykrotnie liczniejsze od polskich, powstanie w Warszawie było sukcesem Polaków dzięki ludowi. Zdecydowało o tym poparcie i wspaniała postawa rzemieślników i czeladników Warszawy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bitwa pod Saratogą – sukces Tadeusza Kościuszki

Ostatnia aktualizacja: 19.09.2017 06:04
– Było to najważniejsze wydarzenie rewolucji amerykańskiej, to był  pierwszy bój, który Amerykanie wygrali. Ponadto aresztowali oni 5 tysięcy Anglików. Dopiero później Francja weszła do wojny po stronie amerykańskiej – podkreślał dziennikarz Alex Starożyński, autor książki o Tadeuszu Kościuszce w audycji Michała Montowskiego.
rozwiń zwiń