Historia

Depesza emska, czyli mistrzowskie zagranie Bismarcka

Ostatnia aktualizacja: 13.07.2017 06:09
Otto von Bismarck chciał odebrać Francji bogate regiony - Alzację i Lotaryngię. Miał do tego zaprawioną w bojach armię i pieniądze na prowadzenie wojny. Brakowało mu jednego: pretekstu. "Żelazny kanclerz" postarał się, żeby Francuzi sami mu go dali, przeredagowując depeszę, którą otrzymał od swojego króla.
Audio
  • Audycja Andrzeja Sowy i Wojciecha Dmochowskiego z cyklu "Kronika dwóch tysiącleci" poświęcona wydarzeniom roku 1870. (PR, 23.08.2000)
Wilhelm I Hohenzollern w Ems (1870), źr. Wikimedia Commonsdp
Wilhelm I Hohenzollern w Ems (1870), źr. Wikimedia Commons/dp

13 lipca 1870 król Prus Wilhelm I przesłał Otto von Bismarckowi tzw. depeszę emską.

W II połowie XIX wieku oczy Europy zwrócone były na jednoczące się Niemcy. Motorem konsolidacji kraju były Prusy, zaś mózgiem operacji kanclerz Otto von Bismarck. Szczególnie zainteresowana wydarzeniami za wschodnią granicą była Francja, która postrzegała Prusy w kategoriach zagrożenia własnej silnej pozycji w polityce europejskiej.

Bismarck prowokuje

Gdy Bismarck zaproponował objęcie tronu hiszpańskiego przez Leopolda Hohenzollerna, Francja zażofądała wycania tej kandydatury. Ponadto, pod groźbą wojny, oczekiwała gwarancji, że Prusy w przyszłości nie wysuną kandydatury Leopolda.

Król pruski odmówił i wysłał w tej sprawie depeszę do Bismarcka. Ten nakazał ją przeredagować tak, by jej treść była obraźliwa dla Francji i opublikować w wieczornej niemieckiej prasie. Francja połknęła haczyk i wypowiedziała wojnę Prusom 19 lipca 1870 roku.

Wojna francusko-pruska

Na to czekał Bismarck: armia pruska była znacznie lepiej przygotowana do walki niż Francuzi. Po upokarzającej porażce pod Sedanem i wzięciu przez Niemców w niewolę 100 tys. żołnierzy francuskich i cesarza Napoleona III, Francja musiała skapitulować.

- Francja i zjednoczone już Cesarstwo Niemieckie podpisały pokój jakże dla Paryża fatalny. Przecież to Francja została uznana za agresora, to przecież Napoleon III dał się sprowokować do tego, że to on pierwszy wojnę wypowiedział. Drogo za to Francja zapłaciła: utratą Alzacji i Lotaryngii oraz koniecznością zapłaty olbrzymiej, liczącej 5 miliardów franków w złocie na rzecz zwycięskich Niemiec – mówił prof. Andrzej Notkowski w audycji z cyklu "Kronika dwóch tysiącleci" Andrzeja Sowy i Wojciecha Dmochowskiego.

Niemcy wykorzystały pieniądze na budowanie swojej potęgi. Francja została upokorzona jeszcze w jeden sposób: w historycznej siedzibie królów Francji, Wersalu, 18 stycznia 1871 proklamowane zostało Cesarstwo Niemieckie. Jego kanclerzem został Otto von Bismarck.

Posłuchaj audycji z cyklu "Kronika dwóch tysiącleci".

bm


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Otto von Bismarck – polityk doskonały

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2015 06:16
Nowe Niemcy były zbyt demokratyczne dla konserwatystów, zbyt autorytarne dla liberałów i zbyt nastawione na siłę dla legitymistów. Przykrojone były dla potrzeb geniusza, który miał zamiar kierować rozpętanymi przez siebie siłami poprzez manipulowanie antagonizmami.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ludwik Napoleon Bonaparte - dobry gospodarz, słaby wojak

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2017 06:03
- To, co robił było karykaturą rządów wielkiego Napoleona – mówił o Ludwiku Napoleonie prof. Paweł Wieczorkiewicz. Czy historyk nie ocenił monarchy zbyt surowo?
rozwiń zwiń