Historia

Gęby i pupy Witolda Gombrowicza

Ostatnia aktualizacja: 25.07.2017 06:06
- Mamy tu do czynienia z niezwykłą manifestacją talentu pisarskiego, z nową, rewolucyjną formą i metodą powieści – pisał o Gombrowiczu Bruno Schulz. Do dzisiaj w codziennym obiegu używamy stworzonych przez niego pojęć, często nie zdając sobie z tego sprawy.
Audio
  • Witold Gomrowicz - audycja z cyklu "Portet pisarza". (PR, 18.10.1992)
Witold Gombrowicz
Witold Gombrowicz Foto: Wikipedia/dp

25 lipca 1969 zmarł Witold Gombrowicz, polski pisarz, który chyba najgłębiej wszedł krwiobieg kultury światowej. Jedni nazywają go pyszałkiem, snobem i arogantem. Inni, jak Czesław Miłosz, sytuują go między królem-duchem, a błaznem.

Pewne jest jedno. Do dziś wzbudza wiele namiętności. Sama bibliografia prac krytycznych obejmuje kilka tysięcy pozycji, wydanych w kilkudziesięciu językach. W języku francuskim istnieje nawet przymiotnik gombrowiczowski, który oznacza pewien styl pisania, a nawet styl bycia.

Egzotyczna postać na salonach

Witold Gombrowicz, urodzony w 1904 roku, już w dzieciństwie burzył towarzyskie konwenanse. Po ukończeniu prawa na Uniwersytecie Warszawskim poświęcił się pisarstwu. Zadebiutował utworami "Pamiętnik z okresu dojrzewania" i "Iwona, księżniczka Burgunda".

Był egzotyczną postacią salonową, obracał się w kręgach warszawskiej cyganerii artystycznej. Stały bywalec "Ziemiańskiej" i "Zodiaku". W towarzystwie nigdy nie dopuszczał do rozmów grzecznych i banalnych. Nikt nie wiedział kiedy kpił, a kiedy mówił poważnie.

Manifestacja talentu

Najdoskonalszym utworem Gombrowicza i tym, który zadecydował o jego światowym sukcesie jest powieść "Ferdydurke", będąca zasadniczym rozliczeniem z obyczajem i kulturą przedwojennej Polski. Bruno Schulz napisał: "mamy tu do czynienia z niezwykłą manifestacją talentu pisarskiego, z nową, rewolucyjną formą i metodą powieści".

- Jest to książka prorocza, niesłychanie wszechstronna, podlegająca wielu interpretacjom, a jednocześnie awangardowa – mówił na antenie Polskiego Radia krytyk literacki Artur Sandauer.

Emigracja

Było to ostatnie dzieło, jakie Gombrowicz wydał w Polsce. W sierpniu udał się na przypadkową wycieczkę do Argentyny na pokładzie statku "MS Chrobry". Tam zastał go wybuch II wojny światowej. Do kraju już nie wrócił.

W Ameryce Południowej przerwał pisanie na okres kilkunastu lat. Powrócił w 1953 roku publikując powieść "Trans-Atlantyk". Jednocześnie wszedł na łamy "Kultury Paryskiej" i napisał "Ślub".

Powrót do Europy

W Argentynie Gombrowicz spędził 24 lata. Z bardzo prozaicznej przyczyny – nie było go stać na bilet powrotny do Polski. Dopiero w roku 1963 na zaproszenie Fundacji Forda przyjechał do Europy. Przez Berlin trafił do Francji, gdzie osiadł w miejscowości Vence. Tu opublikował jeszcze "Pornografię", "Kosmos" i "Operetkę". Zmarł 25 lipca 1969.

Wyjątkowość Gombrowicza

Do dzisiaj w codziennym obiegu używamy pojęć stworzonych przez Gombrowicza, często nie zdając sobie z tego sprawy.

Jemu należy przypisać pojęcie układu – pewnych przymusów towarzyskich i sytuacyjnych, które sprawiają, że musimy postępować tak, a nie inaczej, czy pojęcie wrabiania kogoś w pewną sytuację. Tylko, że on nazywa je inaczej. Zamiast wrabiania jest robienie gęby, a zamiast sytuacji - forma.

- Gombrowicz pokazał, że człowiek w swoim postępowaniu nie jest wolny, ale zależy od sytuacji stwarzanych przez innych ludzi i siebie samego – mówił gość audycji z cyklu "Portret pisarza".

Bez wątpienia Gombrowicz łączył w sobie cechy wielkiego pisarza i intelektualisty. Miał do zaproponowania światu nową koncepcję psychologii, nową koncepcję życia międzyludzkiego.

mjm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Maria Leszczyńska - kopciuszek na francuskim dworze

Ostatnia aktualizacja: 23.06.2017 06:02
Życie córki wygnanego z Polski Stanisława Leszczyńskiego to historia iście bajkowa. Po trudnej młodości i wieloletniej tułaczce osiadła w Wersalu, jako królowa Francji i żona Ludwika XV.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rudolf Modrzejewski - wielki budowniczy mostów

Ostatnia aktualizacja: 26.06.2017 06:14
Urodzony w Polsce, wykształcony we Francji, a praktykujący w Stanach Zjednoczonych inżynier doszedł na sam szczyt. Szczeblami na tej drodze były mosty, a dokładnie czterdzieści mostów na największych rzekach kontynentu.
rozwiń zwiń