Historia

Bitwa pod Maratonem – zderzenie cywilizacji

Ostatnia aktualizacja: 12.09.2017 06:00
- Persowie wpadli w pułapkę, w jaką wpadły wszystkie późniejsze imperia: imperium nie może mieć granic. Władca, który tytułuje się królem królów musi zapanować nad całym światem – mówił dr Jacek Rzepka w audycji Hanny Marii Gizy z cyklu "Klub ludzi ciekawych wszystkiego".
Audio
  • Bitwa pod Maratonem - audycja Hanny Marii Gizy z cyklu "Klub ludzi ciekawych wszystkiego".(PR, 5.09.2015)
Hoplici w greckiej falandze
Hoplici w greckiej falandzeFoto: Wikimedia Commons/dp

2507 lat temu, 12 września 490 p.n.e. Grecy stoczyli zwycięską bitwę z Persami pod Maratonem.

Niepokorni Grecy

- Persja w VI stuleciu przed naszą erą stała się największym graczem we wschodnim basenie Morza Śródziemnego, po kolei podporządkowując sobie państwa na wybrzeżu morza - mówił dr Jacek Rzepka.

Tym samym w zasięgu wpływów perskich znalazły się greckie kolonie w Azji Mniejszej. Persowie zatrzymali się w Jonii.

- Persowie nie byli ciemiężycielami. Nie tępili Greków, nie narzucali im swojej kultury, natomiast oczekiwali świętego spokoju - mówił historyk.

O różnicach między kulturą grecką i perską posłuchaj w audycji z cyklu "Klub ludzi ciekawych wszystkiego", poświęconej bitwie.

Jończycy zbuntowali się. Ich odwieczni sojusznicy – Ateńczycy – wysłali koloniom na pomoc 20 okrętów. To stało się dla Dariusza pretekstem do zorganizowania karnej, odwetowej ekspedycji. Część oddziałów wylądowała na równinie maratońskiej.

Dwie taktyki walki

- Trudno uwierzyć w to, żeby armia perska była dwustutysięczna. Proste wyliczenie wielkości floty, którą podaje Herodot – 600 trier – nie pozwala na uzyskanie pięciocyfrowej liczby żołnierzy. Armia perska była na pewno mniejsza, niż to podaje Herodot - wyjaśniał dr Jacek Rzepka.

Greccy ciężkozbrojni piechurzy, hoplici, walczyli w szyku zwanym falangą – żołnierz przy żołnierzu.

- Hoplici musieli zdążyć, zanim zostaną zalani strzałami z perskich łuków. Chodziło o to, żeby piechota doszła do starcia wręcz. Siłą Greków było przede wszystkim przepychanie. Hoplita zwyciężał w starciu na odległość metra - mówił gość Hanny Marii Gizy.- Był to pierwszy przypadek w dziejach taktyki, kiedy głównym celem nie było zabijanie na masową skalę przeciwnika, a ochrona własnych obywateli.

Zupełnie inaczej przedstawiała się armia perska:

- Perscy żołnierze byli wyposażeni znacznie lżej od hoplitów – mówił prof. Kazimierz Lewartowski. – Najważniejszą rolę odgrywała mobilność.

Grecy okazali się skuteczniejsi, udało im się oskrzydlić przeciwnika i zamknąć go w zaciskającym się okręgu tarcz i włóczni.

- Uciekając przed Grekami, topili się w bagnie. W rejonie tego bagna została znaleziona kolumna, która stanowi prawdopodobnie część monumentu, który został wzniesiony na pamiątkę bitwy – wyjaśniał archeolog.

Najsłynniejszy bieg w dziejach

Zwycięzcy Grecy nie mogli spocząć na laurach. Dowódcy spostrzegli, że flota perska kieruje się w stronę Aten. Miasto trzeba było ostrzec. Zadania podjął się hoplita Filippides, który przebiegł 42 kilometry, po czym zmarł.

- To, że w Atenach już wiedziano o zwycięstwie uniemożliwiło otwarcie bram miasta Persom - ocenił dr Jacek Rzepka.

Maraton był tylko początkiem konfliktu Persji z Grecją właściwą. Posłuchaj o skutkach bitwy pod Maratonem w audycji Hanny Marii Gizy.

bm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Bitwa pod Termopilami - męstwo Spartan

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2016 08:00
- Przechodniu, powiedz Sparcie, tu leżym, jej syny, prawom jej do ostatniej posłuszni godziny – te słowa Simonidesa przeszły do historii kultury europejskiej. Grecki poeta wypowiedział je po przegranej przez Lacedemończyków bitwie pod Termopilami.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Co powiedział, co zrobił, jakiego miał konia - anegdot o Aleksandrze Macedońskim jest niezliczona liczba

Ostatnia aktualizacja: 22.05.2015 06:49
- Ateńczycy i Rzymianie wznosili mu posągi, Egipcjanie nadali mu tytuł faraona, Babilończycy koronowali na króla. Nie ma w historii barwniejszej postaci niż Aleksander Macedoński.
rozwiń zwiń