Historia

Bitwa pod Beresteczkiem – sądny dzień Kozaków

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2017 06:07
- Bitwa pod Beresteczkiem to jedne z większych sukcesów militarnych w dziejach oręża polskiego, a jednocześnie największe starcie w dziejach walk polsko-kozackich – mówiła na antenie Polskiego Radia prof. Jolanta Choińska-Mika.
Audio
  • Bitwa pod Beresteczkiem - audycja z cyklu "Kronika polska". (PR, 01.05.2001)
Bitwa pod Beresteczkiem, fot. Wikimedia Commonsdomena publiczna
Bitwa pod Beresteczkiem, fot. Wikimedia Commons/domena publiczna

28 czerwca 1651 rozpoczęła się bitwa pod Beresteczkiem. Jedna z największych bitew lądowych XVII wieku miała miejsce w czasie Powstania Chmielnickiego i 10 lipca zakończyła się zwycięstwem wojsk polskich.

Pod Beresteczkiem na Wołyniu stanęły naprzeciw siebie liczące 100 tysięcy ludzi połączone wojska kozacko-tatarskie oraz armia Rzeczpospolitej w sile 63 tysięcy żołnierzy, prowadzona przez samego króla Jana Kazimierza.

Bitwa miała niezwykle dramatyczny przebieg. Szala zwycięstwa przechylała się raz w jedną, raz w drugą stronę. Rozstrzygnięcie przyniósł dopiero trzeci dzień zażartych walk. Po wielogodzinnym oczekiwaniu na ruch przeciwnika Jan Kazimierz wydał rozkaz do generalnego natarcia.

Wojska polskie zastosowały przy tym manewrze inny niż zwykle szyk bojowy. Szyk szwedzki, polegający na ustawieniu wojsk w szachownicę, na przemian jazdy i piechoty z wysuniętą wprzód artylerią, okazał się nadzwyczaj skuteczny. Armia kozacko-tatarska została rozgromiona i rzuciła się do ucieczki.

Resztki sił kozackich wycofały się na bagna przy rzece Płaszówka, gdzie w ufortyfikowanym taborze jeszcze ponad tydzień stawiały opór wojskom polskim. Osaczeni Kozacy mieli jedną, wiodącą przez bagna, drogę odwrotu. Z rozkazu nowego wodza Iwana Bohuna zaczęli budować przeprawę, rzucając w gęstą maź setki pni drzewnych i wozów. Gdy w pewnym momencie po obozie rozeszła się pogłoska, że dowódcy uciekają w taborze wybuchła panika. Tysiące ludzi rzuciło się do ucieczki, tratując się nawzajem i spychając w bagniste otchłanie. Wtedy do szturmy ruszyli Polacy. Nastąpił sądny dzień Kozaków. Kto nie zginął od miecza, ten utonął w bagnach Płaszówki.

Dowiedz się więcej słuchając audycji z cyklu "Kronika polska".

Zobacz więcej na temat: HISTORIA Rzeczpospolita
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Inflanty Polskie – najdalsze kresy I Rzeczypospolitej

Ostatnia aktualizacja: 30.04.2016 20:24
- Nawet jeśli Polska jest popularna i pozytywnie odbierana przez Łotyszy to znajduje się daleko. Czasy Inflant Polskich są też odległe współczesnym pokoleniom - mówił w Jedynce ks. Tadeusz Cieśla, jezuita pracujący na Łotwie.
rozwiń zwiń