Historia

Maria Wittek – pierwsza kobieta generał

Ostatnia aktualizacja: 19.04.2017 06:00
- Dla nas generał Wittek była tym samym, czym dla Legionów był Marszałek Piłsudski – mówiła na antenie Polskiego Radia podopieczna Marii Wittekówny z Przysposobienia Wojskowego Kobiet.
Audio
  • "Pani komendantka", audycja Marty Miller poświęcona postaci Marii Wittek. (PR, 3.05.2000)
Maria Wittek, źr. CAW
Maria Wittek, źr. CAWFoto: Wikimedia Commons/dp

20 lat temu, 19 kwietnia 1997 zmarła Maria Wittek, pierwsza kobieta w Wojsku Polskim awansowana na stopień generalski, twórca Przysposobienia Wojskowego Kobiet i Wojskowej Służby Kobiet w czasie okupacji.

Posłuchaj audycji Marty Miller "Pani komendantka" z archwialnym zapisem głosu Marii Wittek.

Przyszła na świat jako córka działacza PPS z Mazowsza. Jej ojciec, zagrożony aresztowaniem, postanowił przenieść się na tereny dzisiejszej Ukrainy. Już w młodości odznaczała się uporem. Świadczyć może o tym fakt, że jako pierwsza kobieta ukończyła Wydział Matematyczny Uniwersytetu Kijowskiego. Już wówczas była członkinią Polskiej Organizacji Wojskowej, w ramach której przeszła konspiracyjną szkołę oficerską. Działała w oddziale dowodzonym przez Leopolda Lisa-Kulę.

- Była wierna swojej pierwszej miłości, którą był pułkownik Lis-Kula. Po jego śmierci w bitwie, w 1919 roku nigdy nie wyszła za mąż – mówiła podwładna Marii Wittek.

W niezwykle trudnym czasie sowieckiej obecności w Kijowie w 1919 roku pełniła funkcję kierownika wydziału wojskowego POW. Służyła w wojnie polsko-bolszewickiej, biorąc udział m.in. w obronie Lwowa w 1920 roku w szeregach Ochotniczej Legii Kobiet.

Gotowa na najgorsze

Po wojnie polsko-bolszewickiej przedstawiła projekt dalszego działania pomocniczej służby kobiet. Jej pomysł został zaakceptowany przez dowództwo i razem z dwiema koleżankami Wittekówna została skierowana na kurs w Szkole Podchorążych Piechoty w Warszawie. Tak narodziło się Przysposobienie Wojskowe Kobiet, którego celem było przygotowanie Polek do pomocniczej służby w przypadku wojny. Panie szkoliły się w zakresie obrony przeciwlotniczej i przeciwgazowej oraz służby łącznościowej i sanitarnej. Maria Wittek spodziewała się wybuchu kolejnego konfliktu zbrojnego. Jej przeczucia ziściły się rankiem 1 września 1939 roku wraz z wybuchem II wojny światowej.

- 11 października 1939 roku rankiem przyjechałam do Warszawy. Wieczorem byłam już w konspiracji – wspominała Maria Wittek na antenie Polskiego Radia.

Wojskowa Służba Kobiet

Od razu zabrała się do montowania Wojskowej Służby Kobiet w oparciu o struktury POW, Przysposobienia Wojskowego Kobiet i Batalionów Pomocniczej Służby Wojskowej.

- W 1939 roku Wittekówna miała pod sobą sto tysięcy dziewcząt z rozmaitych organizacji. Wojskowa Służba Kobiet była komórką bardzo zakonspirowaną, o której wiedziały trzy osoby – mówił dr Tadeusz Krawczak, dyrektor Archiwum Akt Nowych.

To ona wysłała późniejszą cichociemną, Elżbietę Zawacką, do rządu w Londynie. Misją emisariuszki było polepszenie szlaków kurierskich oraz przekazanie do Sztabu Naczelnego Wodza w Londynie żądania, by uznać kobiety za pełnoprawnych członków konspiracji wojskowej.

Wittekówna walczyła w Powstaniu Warszawskim. "Mira", bo taki pseudonim przyjęła w konspiracji, dosłużyła się stopnia pułkownika.

Pierwsza generał

Po wojnie miała nadzieję na odbudowanie Przysposobienia Wojskowego Kobiet. Zajmowała się, razem z podopiecznymi, organizowaniem pomocy dla najbardziej dotkniętych okupacją terenów Polski. W 1948 roku organizacja została rozwiązana przez komunistyczne władze. Maria Wittek trafiła na kilka miesięcy do aresztu. Od 1951 roku pracowała w kiosku "Ruchu" w budynku Polskiego Radia przy Myśliwieckiej. Jednocześnie starała się o upamiętnienie czynu kobiet w czasie okupacji, tak powstała Komisja Historii Kobiet, która działała przy Towarzystwie Miłośników Historii.

Ostatnie lata życia spędziła w domu Zgromadzenia Sióstr Urszulanek. W tym samym budynku mieszkała w czasie okupacji. Maria Wittekówna została wyróżniona nominacją generalską 2 maja 1991 roku jako pierwsza kobieta w historii Wojska Polskiego. Drugą kobietą awansowaną do tego stopnia była jej podwładna, Elżbieta Zawacka. To właśnie jedyna cichociemna, wraz z innymi podopiecznymi Wittekówny, doprowadziła do tego, że 9 kwietnia 2007 roku odsłonięto pomnik gen. Marii Wittek na dziedzińcu Muzeum Wojska Polskiego.

bm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Brawurowa akcja oddziału AK "Jędrusie"

Ostatnia aktualizacja: 29.03.2017 06:05
- 29 marca 1943 nasza szesnastka wyruszyła na rowerach w kierunku Mielca. Broń i amunicję wieźliśmy na furmance pod dużą warstwą słomy. Lał nieustanny deszcz, ciężka glina lepiła się do kół, a do przeprawy mieliśmy 30 km – pisał jeden z członków "Jędrusiów".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Radiostacja "Błyskawica" – kawałek wolnej Polski zapisany w dźwięku

Ostatnia aktualizacja: 08.08.2017 06:07
- Pracowaliśmy z duszą na ramieniu, ale to, że na falach eteru mówiło się o Polsce to była wielka satysfakcja. To była frajda, że się jest na tym skrawku niepodległej Polski po tych koszmarnych kilku latach okupacji - wspominał Jeremi Przybora, który był jednym ze spikerów radiostacji "Błyskawica".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Cichociemni – "wywalcz Polsce wolność lub zgiń"

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2017 06:03
Nazywano ich cichociemnymi. 316 doskonale wyszkolonych spadochroniarzy. Przybywali nocą i byli uczeni zabijać po cichu. Wysyłani do najbardziej niebezpiecznych zadań na terenie okupowanej przez Niemców Polski, postępowali zgodnie z maksymą: "Wywalcz Polsce wolność lub zgiń".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ludzie jak psy. Polacy w niemieckim Kraju Warty

Ostatnia aktualizacja: 29.03.2017 19:00
– Plan Niemców w Warthegau był prosty: wyniszczyć Polaków - mówił Piotr Świątkowski, autor książki "Polakom i psom wstęp wzbroniony. Niemiecka okupacja w Kraju Warty".
rozwiń zwiń