Słuchaj
więcej
Historia

Jan Karski - nikt nie chciał słuchać jego słów

13.07.2013 00:00
Był świadkiem eksterminacji Żydów i od 1942 roku apelował o ratunek dla nich u rządów alianckich. Nikt nie mógł lub nie chciał mu uwierzyć.
Audio
  • 00'27
    Jan Karski o wybuchu II wojny światowej
Prof. Jan Karski (28.06.1996 r.), foto: PAPCAF
Prof. Jan Karski (28.06.1996 r.), foto: PAP/CAF

13 lipca 2000 zmarł profesor Jan Karski, legendarny kurier AK, który pierwszy przekazał na Zachód osobistą relację o zagładzie Żydów w okupowanej przez hitlerowców Polsce.

Jan Karski ( wł. Jan Kozielewski)  urodził się 24 czerwca 1914 w Łodzi. Ukończył studia prawnicze i dyplomatyczne na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie i podchorążówkę artylerii konnej we Włodzimierzu Wołyńskim. Od 1935 roku praktykował w MSZ, gdzie został zatrudniony w styczniu 1939 roku.

>>>>>>>>>JAN KARSKI W RADIACH WOLNOŚCI>>>>>>>>>>

Podczas wojny obronnej trafił do sowieckiej niewoli. Objęty wymianą jeńców pomiędzy Niemcami i ZSRS trafił w ręce hitlerowców. Jesienią 1939 roku uciekł z niemieckiego transportu, dotarł do Warszawy i podjął pracę konspiracyjną. Od 1940 roku był kurierem władz państwa podziemnego do rządu emigracyjnego we Francji. W czerwcu 1940 roku został aresztowany przez Gestapo na Słowacji. Jednak dzięki kolegom z podziemia został odbity ze szpitala w Nowym Sączu. Następnie działał w Biurze Propagandy i Informacji KG AK.

Kurier

Kilkakrotnie jako kurier emisariusz dostarczał informacji rządowi na uchodźstwie. W listopadzie 1942 roku przedostał się do Londynu i przekazał doniesienia o sytuacji w okupowanej Polsce, a zwłaszcza informacje o eksterminacji Żydów, które zdobył osobiście, docierając w przebraniu do obozu w Izbicy, który był "ostatnim etapem" na drodze do obozu zagłady w Bełżcu i do getta warszawskiego. W 1943 roku złożył raport prezydentowi Franklinowi Rooseveltowi.

Raport

O swoim pobycie w gettcie pisał między innymi: "Panował smród. Ulice były nie sprzątane. Rynsztoki wypełnione fekaliami. I trupy. Nagie trupy [...] Wyjrzałem przez okno. Środkiem ulicy szło dwóch młodych Niemców w mundurach. Byli wysocy, wysportowani. Jeden z nich trzymał w ręku pistolet. Ulica była pusta. Wodził wzrokiem po oknach. Przystanęli. Ten z pistoletem uważnie wpatrywał się teraz w jakiś punkt. Uniósł broń i starannie wycelował. Padł strzał. Doleciał nas brzęk szkła i rozpaczliwy okrzyk bólu. Strzelający uniósł rękę w geście satysfakcji. Jego kolega zamaszyście poklepał go po plecach".

Z Izbicy raportował: "Wedle wojskowych regulaminów wagon towarowy przeznaczony był na osiem koni lub czterdziestu żołnierzy w transporcie. Upychając ludzi na siłę i bez jakiegokolwiek bagażu, można było pomieścić w wagonie sto osób. Niemcy wydali rozkaz pakowania po stu trzydziestu, ale jeszcze dopychali dodatkową dziesiątkę. Gdy drzwi nie dały się zamknąć, tłukli na oślep kolbami, strzelali do środka wagonu, wrzeszczeli na nieszczęsnych Żydów. Ci, aby zrobić miejsce dla nowych, wspinali się na ramiona i głowy już znajdujących się wewnątrz. Z głębi wagonu dochodził jakiś potępieńczy ryk i wycie. Gdy upchnięto już sto czterdzieści osób, strażnicy przystąpili do zamykania drzwi. Były ciężkie, wykonane z drewna obitego żelazem. Miażdżyły wystające na zewnątrz kończyny wśród wrzasków bólu. Po zasunięciu drzwi zabezpieczano je żelazną sztabą i ryglowano."

Po wojnie

Po wojnie osiedlił się w Stanach Zjednoczonych. Podjął pracę na Uniwersytecie Georgetown w Waszyngtonie, gdzie wykładał historię dyplomacji. W 1952 roku otrzymał tytuł doktora filozofii. Prowadził także wykłady w Pentagonie dla amerykańskiego korpusu oficerskiego. Podczas jednego z ostatnich publicznych spotkań w Polsce, w siedzibie Związku Literatów Polskich w Warszawie, Jan Karski podkreślał wielkie znaczenie zmian, które zaszły w ostatnich latach w naszym kraju. " Wielkie rzeczy dzieją się w Polsce - mówił - i wszystko odbywa się pokojowo. Jan Karski wielokrotnie opisywał swoje doświadczenia wojenne. W 1996 roku w jednej z rozmów z dziennikarzem Maciejem Wierzyńskim wspominał dzień wybuchu wojny w 1939 roku.

Był doktorem honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie oraz Uniwersytetu Łódzkiego. Został odznaczony Orderem Orła Białego, przyznano mu dwukrotnie order Virtuti Militari (przez generała Stefana Roweckiego (Grota) oraz generała Władysława Sikorskiego. Otrzymał także amerykański Medal Eisenhowera. W 1982 roku przyznano mu tytuł "Sprawiedliwy Wśród Narodów świata" i honorowe obywatelstwo Izraela. Był też laureatem nagrody imienia Brata Alberta za "heroiczną służbę Polsce".

Jan Karski był autorem wielu prac historycznych, między innymi "Wielkie mocarstwa wobec Polski 1919-1945. Od Wersalu do Jałty". Zmarł 13 lipca 2000 w Waszyngtonie.

pd/mk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

Leopold Okulicki - ostatni dowódca Armii Krajowej

12.11.2014 06:00
Rodzice chcieli, by został księdzem. Jego życie potoczyło się w zupełnie innym kierunku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zygmunt Szendzielarz - zamordowany przez bezpiekę

08.02.2016 06:04
- Wypowiedzieliśmy walkę na śmierć lub życie tym, którzy za pieniądze, ordery lub stanowiska z rąk sowieckich, mordują najlepszych Polaków - pisał w 1946 roku Zygmunt Szendzielarz, pseudonim "Łupaszka”.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Aktion Reinhard - apogeum zagłady

22.07.2012 06:00
70 lat temu rozpoczęła się likwidacja warszawskiego getta. Hitlerowcy wywozili Żydów do obozu zagłady w Treblince.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Warszawa: można usiąść obok Jana Karskiego

11.06.2013 18:31
Jan Karski ma swój pomnik. Niekonwencjonalny, bo w formie ławeczki. Można się do rzeźby słynnego Polaka dosiąść i wysłuchać z głośnika jego wspomnień.
rozwiń zwiń