X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Historia

Koniec Układu Warszawskiego

01.07.2014
0 0 0
Jedno z ostatnich spotkań szefów partii państw Układu Warszawskiego. Od lewej: Erich Honecker (NRD), Milosz Jakesz (Czechosłowacja), Michaił Gorbaczow (ZSRR), Wojciech Jaruzelski (Polska), Nicolae Ceausescu (Rumunia), Todor Żiwkow (Bułgaria) i Karoly Grosz (Węgry) (Warszawa, 1988 r.) foto: PAPCAFZbigniew Matuszewski
Jedno z ostatnich spotkań szefów partii państw Układu Warszawskiego. Od lewej: Erich Honecker (NRD), Milosz Jakesz (Czechosłowacja), Michaił Gorbaczow (ZSRR), Wojciech Jaruzelski (Polska), Nicolae Ceausescu (Rumunia), Todor Żiwkow (Bułgaria) i Karoly Grosz (Węgry) (Warszawa, 1988 r.) foto: PAP/CAF/Zbigniew Matuszewski
1 lipca 1991 prezydenci Czechosłowacji, Polski, Bułgarii i Rumunii, wiceprezydent ZSRR oraz premier Węgier w Pradze podpisali protokół o uznaniu Układu Warszawskiego za nieistniejący.
Posłuchaj
05'09 Na czym polegał Układ Warszawski? (Jedynka, 14.05.2001)

Likwidacja Układu Warszawskiego wynikała ze zmian ustrojowych w krajach Europy Wschodniej. Na szczycie w Bukareszcie w 1989 zdecydowano o odejściu od doktryny Breżniewa. Po przemianach w latach 1989-1990 państwa członkowskie postanowiły, że stacjonujące w krajach Układu wojska radzieckie powinny opuścić terytorium tych państw. 31 marca 1991 zaprzestano współpracę wojskową w ramach Układu, a 1 lipca 1991 w Pradze rozwiązano struktury polityczne. Oznaczało to ostateczną likwidację Układu Warszawskiego.

Układ Warszawski był wojskową organizacją państw Europy Wschodniej, która przez 35 lat gwarantowała radziecką dominację w tej części kontynentu.

Internacjonalizm w wydaniu siłowym

Układ Warszawski skompromitował się brutalną ingerencją w sprawy wewnętrzne krajów członkowskich - w Czechosłowacji i na Węgrzech. Po wypowiedzeniu przez węgierski rząd Imre Nagya 1 listopada 1956 członkostwa w Układzie Warszawskim armia radziecka wkroczyła do tego kraju. Z kolei interwencję kilku państw UW w Czechosłowacji w sierpniu 1968 roku uzasadniano "doktryną Breżniewa", zgodnie z którą "suwerenność poszczególnych państw socjalistycznych nie może być przeciwstawna interesom międzynarodowego socjalizmu".

Przeciwwaga dla NATO

Utworzenie Układu Warszawskiego było odpowiedzią Moskwy na Układy Paryskie z 23 maja 1954 roku, które umożliwiały utworzenie armii RFN oraz przystąpienie tego państwa do NATO. Miał być przeciwwagą dla NATO, któremu przypisywano charakter ofensywny.

Dokument powołujący do życia Układ o Przyjaźni, Współpracy i Pomocy Wzajemnej, zwany Układem Warszawskim został podpisany 14 maja 1955 w Warszawie. Zawarto go na 20 lat, a następnie przedłużano co dekadę. Pierwszym dowódcą tej organizacji, grupującej armie ośmiu krajów bloku komunistycznego, był radziecki marszałek Iwan Koniew.

Ciałem politycznym UW był Doradczy Komitet Polityczny. W jego skład wchodzili: premierzy rządów państw członkowskich, ministrowie spraw zagranicznych i ministrowie Obrony Narodowej oraz przywódcy partii politycznych. Zadaniem komitetu było wypracowanie jednolitych poglądów w zakresie wspólnej strategii wobec zagrożeń polityczno-militarnych. Najważniejszy organ wojskowy stganowił Komitet Ministrów Obrony.

Najlepszą obroną jest atak

Ujawnione po rozpadzie bloku wschodniego dokumenty pokazały "defensywny" charakter Układu, którego plany "obronne" zakładały atak na Europę zachodnią. Wojsku Polskiemu wyznaczono zadanie opanowania duńskich cieśnin na Bałtyku. Część tych planów ujawnił NATO płk Ryszard Kukliński.

W Układzie Warszawskim broń jądrową posiadała tylko Armia Radziecka. W chwili powstania Układu dysponowała ona 200 bombami jądrowymi; w tym czasie NATO miało 3067 takich ładunków. Broń jądrowa była rozmieszczona na terenie kilku państw Układu Warszawskiego. Według raportu CIA ujawnionego w 1996 roku ładunki znajdowały się na terytorium NRD, Polski, Czechosłowacji, Węgier i Rumunii. W 1990 roku siły zbrojne Układu Warszawskiego liczyły 3 573 100 ludzi, w tym 347 000 żołnierzy Wojska Polskiego, które było najliczniejszą, po Armii Czerwonej, siłą paktu.  Dla porównania połączone siły zbrojne członków NATO liczyły w 1991 roku 5 174 010 żołnierzy.

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Koniec marzeń o wolności

21.08.2013
0 0 0
Czołgi radzieckie na ulicach Pragi, PAPCTK
Czołgi radzieckie na ulicach Pragi, PAP/CTKFoto: Libor Hajsky
- Kilka setek młodych Czechów i Słowaków zebrało się przed budynkiem Centralnego Komitetu partii, gwiżdżąc i krzycząc "Precz z Rosjanami!" - relacjonował w 1968 roku korespondent Rozgłośni Polskiej RWE.
Posłuchaj
09'45 Reportaż Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa o inwazji na Czechosłowację (z cyklu "Kawalkada czasu")
32'03 Koniec Praskiej Wiosny - audycja z cyklu "Nie do końca wyjaśnione"

W nocy z 20 na 21 sierpnia wojska Układu Warszawskiego wkroczyły do Czechosłowacji. Komunikat  radzieckiej agencji TASS głosił:

"Czechosłowaccy działacze partyjni i państwowi zwrócili się do Związku Radzieckiego i innych sojuszniczych państw z prośbą o szybką pomoc zbrojną dla braterskiego narodu czechosłowackiego."

45. rocznica inwazji na Czechosłowację - serwis specjalny

W styczniu tego samego roku na czele KC Komunistycznej Partii Czechosłowacji stanął Aleksander Dubczek. - Był on zwolennikiem tzw. ”socjalizmu z ludzką twarzą”, czyli systemu, w którym byłaby możliwa wolność prasy, wolność stowarzyszeń, gospodarka wolnorynkowa, ale przy zachowaniu dominującej roli komunistów. W tamtym okresie takie propozycje wydawały się wręcz rewolucyjne - mówił politolog, dr Włodzimierz Sochacki w audycji Piotra Lignara z cyklu ”Nie do końca wyjaśnione”.

Zwłaszcza, że poprzednikiem Dubczeka był stalinowiec, wiernie wypełniający rozkazy Kremla - Anton Nowotny. Rosjanie uznali, że to, co dzieje się w Czechosłowacji, zagraża spoistości ich imperium. Przywódca ZSRR, Leonid Breżniew parokrotnie spotykał się z Dubczekiem i wydawał polecenia, by ten przywrócił dyscycplinę w kraju i wzmocnił rolę partii. Ostatnia rozmowa odbyło się 1 sierpnia. Dubczek nie reagował.

Przywódcy państw socjalistycznych podjęli decyzję o zbrojnej interwencji.

- Drzwi gabinetu Dubczeka otworzyły się gwałtownie. Wtargnęło przez nie 8 żołnierzy i młodszych oficerów radzieckich z pistoletami maszynowymi gotowymi do strzału. Wycelowali broń w nasze karki. Za nimi weszli dwaj wyżsi rangą oficerowie. Jeden z nich oświadczył, że bierze nas pod ochronę. Wtedy Dubczek coś powiedział. Rosjanin warknął: ”Nie rozmawiać, siedzieć cicho! Nie rozmawiać po czesku!” - wspominał  Zdenek Młynarz, jeden z najbliższych współpracowników Aleksandra Dubczeka.

Piotr Lignar w audycji ”Nie do końca wyjaśnione” sięga do wydarzeń, które poprzedziły inwazję wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. Przedstawia sylwetkę Aleksandra Dubczeka. Publikuje unikatowe nagrania rozgłośni żołnierskiej, nadającej specjalny propagandowy program dla Polaków.

- Rano po śniadaniu dowiedzieliśmy się, że jedziemy do bratniej Czechosłowacji, gdzie siły kontrrewolucyjne chcą obalić ustrój. I my jedziemy na pomoc. Nie było to dla mnie przekonujące, bo, ładując 90 ostrych pocisków do magazynku, dostałem rozkaz , że w razie zagrożenia mam strzelać bez ostrzeżenia. Zacząłem sobie uświadamiać, że moje młode, bo zaledwie 19-letnie życie też jest zagrożone - wspominał jeden z żołnierzy.

Posłuchaj, jak przebiegały dramatyczne wydarzenia 1968 roku w Czechosłowacji w reportażu Rozgłośni Polskiej RWE oraz w audycji ”Nie do końca wyjaśnione”.

Zajrzyj na strony serwisu "Radia Wolności">>>

0 0 0

Czytaj także

"Doszło do dewastacji moralnej narodu". 44 lata od inwazji

21.08.2012
0 0 0
Sowiecki czołg w Pradze podczas inwazji
Sowiecki czołg w Pradze podczas inwazjiFoto: Dusan Neumann/Wikipedia
W Pradze i w Bratysławie upamiętniono 44. rocznicę inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację.

Interwencja położyła kres "praskiej wiośnie" - próbie demokratyzacji ustroju komunistycznej Czechosłowacji.

- Inwazja zahamowała na wiele lat proces rozwoju społecznego czeskiego i słowackiego społeczeństwa. Doszło do dewastacji moralnej narodu. Skutki tego procesu odczuwamy do dziś. Elita polityczna Czechosłowacji zawiodła. Elita, która miała ogromne poparcie społeczne, doprowadziła do „normalizacyjnej katastrofy”. Mam nadzieję, że już nigdy nasi politycy nie okażą się tak krótkowzroczni - oskarżała w Pradze przewodnicząca czeskiej Izby Poselskiej Miroslava Nemcova.

Zajrzyj na strony serwisu "Radia Wolności">>>

W Pradze główne uroczystości odbyły się pod gmachem Radia Publicznego. Politycy i mieszkańcy czeskiej stolicy złożyli wieńce w miejscu, gdzie zginęło 17 pracowników radia, którzy zbudowali barykadę usiłując nie dopuścić rosyjskich czołgów do rozgłośni nadającej niezależne informacje. W Bratysławie wieniec pod pamiątkową tablicą, upamiętniającą trzech studentów, którzy zginęli w sierpniu 1968 roku pod gmachem uniwersytetu, złożył przewodniczący opozycyjnej chadecji Jan Figel.

Przewodniczący Konfederacji Słowackich Więźniów Politycznych Anton Srholec powiedział, że słowaccy politycy wierzyli w socjalizm o ludzkiej twarzy. "Ale czy reżim, który ma zakrwawione ręce, może mieć ludzką twarz? " - postawił pytanie Srholec.

Zarówno czeskie, jak i słowackie media zwróciły uwagę, że w uroczystościach nie wzięli udziału ani prezydenci ani premierzy obu krajów. - Prezydent Słowacji Jan Gaszparovicz usprawiedliwił się pilnymi obowiązkami - poinformowało publiczne radio.

W nocy z 20 na 21 sierpnia 1968 roku wojska ZSRS, Polski, Węgier i Bułgarii wkroczyły do ówczesnej Czechosłowacji, aby powstrzymać próbę demokratyzacji reżimu komunistycznego, określaną jako "praska wiosna".

W interwencji, która miała przywrócić wiodącą rolę partii komunistycznej, wzięło udział 600 tysięcy żołnierzy i 6300 czołgów. Była to największa operacja wojskowa w historii powojennej Europy. W czasie inwazji zginęło 108 osób. Ponad 800 osób zostało rannych. Z Czechosłowacji wyemigrowało 300 tysięcy Czechów i Słowaków.

Zobacz galerię: dzień na zdjęciach >>>

0 0 0