Historia

Janusz Korczak - do końca z podopiecznymi

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2017 06:04
– Dajemy wam tęsknotę za lepszym życiem, którego nie ma, a które kiedyś będzie. Może ta tęsknota doprowadzi was do Boga, Ojczyzny i miłości - mówił do swoich wychowanków Janusz Korczak.
Audio
  • Janusz Korczak - prekursor i obrońca praw dziecka. (PR, 23.06.2012)
  • Janusz Korczak był prekursorem pełnego szacunku stosunku do dziecka. Jego przemyślenia, mimo upływu 100 lat, nic nie straciły na aktualności i wciąż potrzebują popularyzacji - rozmowa z działaczkami francuskiego Stowarzyszenia im. J. Korczaka. (RFI)
  • Homilia ks. Jana Twardowskiego, która została wygłoszona podczas Mszy św. za duszę Janusza Korczaka, w Kościele Sióstr Wizytek w Warszawie. (PR, 29.12.1971)
Janusz Korczak
Janusz Korczak Foto: PAP/CAF-ARCHIWUM /AW

7 października 1912 Janusz Korczak otworzył "Dom Sierot" w Warszawie.

Posłuchaj o Januszu Korczaku w serwisie specjalnym Radia Wolności>>>

Janusz Korczak, właściwe nazwisko Henryk Goldschmit, był pedagogiem, pisarzem i lekarzem. Powołanie pedagogiczne ogarnęło całe jego życie, całą jego osobowość. Stał się bezdzietnym ojcem niezliczonej ilości cudzych dzieci. "Za syna wybrałem ideę służenia dziecku i jego sprawie" – mówił sam o sobie.

Założył dwa domy dziecka: w 1912 roku "Dom Sierot" przy ulicy Krochmalnej w Warszawie (obecnie Jaktorowskiej), w 1919 "Nasz Dom" w Pruszkowie, przeniesiony potem na Bielany.

Ogromną popularnością cieszyły się jego audycje radiowe i książki które pisał: "Król Maciuś I", "Jak kochać dziecko".

Według pedagog Marii Grzegorzewskiej był wychowawcą niezwykłym. Wyzwalał prawdę już samą swoją obecnością. Każdy, kto przebywał przy nim, czuł się sobą. Wyczuwało się przy nim marność frazesów, form nieistotnych. Tęskniło się za czystością i prostotą jego myśli, które niosły ludziom jego pełne smutku i zadumy dobre oczy.

Do wychowanków, którzy rozpoczynali drogę życia, Janusz Korczak mawiał: – Dajemy wam tęsknotę za lepszym życiem, którego nie ma, a które kiedyś będzie. Może ta tęsknota doprowadzi was do Boga, Ojczyzny i miłości.

Janusz Korczak został wyrzucony przez Niemców z warszawskiego getta 5 sierpnia 1942. Stanął na czele 200 podopiecznych z domu sierot, którzy zostali skierowani do punktu przeładunkowego na ulicy Stawki. Nastepnego dnia wszyscy zginęli w krematoriach obozu koncentracyjnego w Treblince. Choć proponowano mu uwolnienie i możliwość osobistego ratunku, nie opuścił swoich podopiecznych. Złożył ofiarę z własnego życia.

- Do końca trzymał dzieci za ręce, zginął razem z nimi. Odszedł w wytartym mundurze polskiego lekarza wojskowego, który włożył w pierwszym dniu wejścia Niemców do Warszawy i nosił ostentacyjnie, aż do śmierci – mówił ksiądz Jan Twardowski, w homilii wygłoszonej podczas mszy św. w Kościele Sióstr Wizytek w Warszawie 29 grudnia 1971 roku. Posłuchaj.

mk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

2012 ustanowiony Rokiem Janusza Korczaka

Ostatnia aktualizacja: 01.01.2012 11:20
Zabiegał o to Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak. Wyraził on nadzieję, że będzie to także rok praw dziecka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Korczak - człowiek naszych czasów?

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2012 13:55
Żydowski Instytut Historyczny wraz z Fundacją Korczakowską przygotowuje całoroczne działania edukacyjne i kulturalne związane z obchodami Roku Janusza Korczaka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stary Doktor, jakiego nie znaliśmy

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2012 06:00
Przejmujące zapiski z getta oraz fascynujące fotografie. O tym, jaki był Janusz Korczak, możemy dowiedzieć się z dwóch nowych, intrygujących źródeł.
rozwiń zwiń