Historia

Ostatnie godziny pokoju

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2017 06:05
- Był 29 sierpnia 1939. W nocy zadzwonił telefon. Neville Henderson zdenerwowanym głosem prosił o natychmiastowe przybycie do ambasady brytyjskiej. Zastałem go w nastroju wielkiego podniecenia na skutek burzliwej rozmowy, jaką miał godzinę wcześniej z Ribbentropem - wspominał Józef Lipski, ambasador II RP w Berlinie.
Audio
  • Ultimatum dla Polski - wspomnienia ambasadora II RP w Berlinie, Józefa Lipskiego. (RWE, 1959)
Minister spraw zagranicznych II Rzeszy Joachim Ribbentrop z ministrem spraw zagranicznych II RP Józefem Beckiem. Warszawa, styczeń 1939
Minister spraw zagranicznych II Rzeszy Joachim Ribbentrop z ministrem spraw zagranicznych II RP Józefem Beckiem. Warszawa, styczeń 1939Foto: Wikimedia Commons

W notatkach, przedstawionych na antenie Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Józef Lipski rysował obraz ostatnich godzin wyścigu między pokojem a wojną, dramatycznych i pełnych napięcia zdarzeń, które poprzedzały wybuch II wojny światowej.

25 sierpnia Polska podpisała sojusz z Wielką Brytanią, była to odpowiedź na Pakt Ribbentrop-Mołotow. Hitler, który początkowo planował rozpocząć wojnę 26 sierpnia, postanowił odwlec ten termin o kilka dni, licząc, że uda mu się w ciągu tego czasu izolować nasz kraj.

- Kanclerz III Rzeszy wzywa ambasadora Hendersona, proponuje Brytyjczykom porozumienie i prosi, by ten osobiście przekazał propozycję Niemiec władzom w Londynie - pisał w swych notatkach Lipski.

Ambasador Henderson wrócił do Berlina z odpowiedzią, że Anglia jest gotowa podpisać takie porozumienie pod warunkiem, że przedtem zostanie załatwiony pokojowo spór z Polską. Hitler podczas tej rozmowy podtrzymał żądania w sprawie Gdańska i Pomorza. Zgodził się jednocześnie na bezpośrednie rozmowy z Polską pod warunkiem, że pełnomocnik polskiego rządu stawi się w Berlinie następnego dnia.

- Ambasador Henderson zrozumiał to jako ultimatum i ostro zaprotestował. Doszło do burzliwej wymiany zdań z Hitlerem - słyszymy we wspomnieniach Józefa Lipskiego.

Warunki Niemców były postawione w taki sposób, by z jednej strony stwarzać pozory ugodowości, z drugiej zaś postawić władze polskie w sytuacji bez wyjścia, zrzucając na Polaków całą odpowiedzialność za wybuch wojny.

- Żyliśmy w oczekiwaniu wybuchu wojny w każdej chwili, w nieustannej obawie przed wielka grą niemiecką , która zmierzała do zrzucenia na nas odpowiedzialności za wojnę i oderwania nas od sprzymierzeńców – notował polski ambasador w Berlinie.

Posłuchaj wspomnień świadka i uczestnika wielkich wydarzeń politycznych, Józefa Lipskiego, czytanych na antenie Rozgłośni Polskiej RWE z okazji 20. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

Zajrzyj na strony serwisu "Radia Wolności">>>

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Pakt Ribbentrop-Mołotow jak czwarty rozbiór Polski

Ostatnia aktualizacja: 23.08.2017 06:05
"Gdy Polska przestanie istnieć, zachód nie będzie miał o co walczyć" – tak w 1939 roku rozumowano w Moskwie i w Berlinie. III Rzesza i Związek Sowiecki podpisały Pakt o Nieagresji, na mocy którego Hitler i Stalin podzielili między siebie terytorium Polski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Powszechna mobilizacja - wojna nadchodzi

Ostatnia aktualizacja: 24.08.2015 06:00
Widmo wojny było coraz bardziej wyraźne. 24 sierpnia 1939 w godzinach rannych rozpoczęto tajną mobilizację kartkową, która objęła 75 proc. stanu Wojska Polskiego.
rozwiń zwiń