Historia

Halina Mikołajska nie chciała, by nazywano ją bohaterką

Ostatnia aktualizacja: 22.06.2017 07:01
– Myślę, że Halina Mikołajska była chodzącym wyrzutem sumienia naszego środowiska – mówił o aktorce Andrzej Łapicki. 22 czerwca 1989 zmarła Halina Mikołajska.
Audio
  • Halina Mikołajska - sylwetka aktorki, jej największe osiągnięcia, wypowiedzi przyjaciół i współpracowników: Ireny Bołtuć, Andrzeja Łapickiego, Macieja Prusa, Kazimierza Dejmka, Andrzeja Hausbrandta. Aud. Tomasza Mościckiego z cyklu "W roli głównej" (29.05.1997)
  • Rozmowa Andrzeja Mietkowskiego z Haliną Mikołajską na temat jej życia po internowaniu, karierze zawodowej, realizowanych projektach. Sekcja Polska BBC (29.05.1986)
Halina Mikołajska, zdjęcie z 1981 roku
Halina Mikołajska, zdjęcie z 1981 rokuFoto: PAP/Tomasz Michalak

Urodziła się 22 marca 1925. Zadebiutowała w Krakowie rolą Eurydyki w "Orfeuszu" w reżyserii Władysława Woźnika. Zagrała w "Otellu" Williama Szekspira, "Maskaradzie" Jarosława Iwaszkiewicza, "Trzech siostrach" Czechowa. W 1949 roku wystąpiła w Teatrze Kameralnym we Wrocławiu w "Niemcach" Leona Kruczkowskiego w roli Ruth.

Wielka kariera

Ten pierwszy okres scenicznej działalności Haliny Mikołajskiej wspominała Irena Bołtuć, krytyk teatralny w audycji Tomasza Mościckiego zatytułowanej "W roli głównej". W programie nadanym w maju 1997 roku wzięli również udział: Andrzej Łapicki, Kazimierz Dejmek, Maciej Prus oraz Andrzej Hausbrandt.

– Mikołajska była przedziwna, dlatego, że u niej, w tych rolach zawsze było drugie dno – mówiła Irena Bołtuć. – Coś w niej było takiego niepokojącego, wibrującego w jej wnętrzu, w tych postaciach.

– Ona nie grała według przepisów. Miała swój styl, bardzo indywidualny. To było aktorstwo oparte przede wszystkim na myśli – stwierdził Andrzej Łapicki.

Goście Tomasza Mościckiego rysowali sylwetkę aktorki, która w latach 70. mocno zaangażowała się w działalność polityczną. Była jedną z sygnatariuszek Komitetu Obrony Robotników.

Zajrzyj na strony serwisu "KOR">>>

– Jak była młoda, była bardzo zwariowana. Zawsze z nią były zabawne historie, epizody – opowiadała Irena Bołtuć. – Zawsze była bardzo dobrą koleżanką. Nie miała w sobie nic z gwiazdy, choć zaliczano już ją wtedy do pierwszej ”10” polskich aktorek. To chyba właśnie z tych jej cech wrodzonych, charakterologicznych wynikła potem cała jej działalność polityczna,  działalność w obronie tych, którzy cierpieli, którzy byli szykanowani.

Wybitne role

Halina Mikołajska grała na deskach Teatru Polskiego w Warszawie. Potem związała się z Teatrem Współczesnym Erwina Axera i Teatrem Narodowym. Chętnie obsadzano ją w sztukach prezentowanych w Teatrze Telewizji.

Widzowie zapamiętali ją w z roli Racheli w ”Weselu”. – To też nie było zagrane tak wprost – podkreślał krytyk, Andrzej Hausbrandt. – Z kolei ”Dobry człowiek z Seczuanu” był wielkim hitem Teatru Dramatycznego.

Sama na scenie

– Jej talent najlepiej objawiał się w monodramach, jeszcze w czasach, gdy nie miała kłopotów politycznych z grywaniem na scenie czy w telewizji – mówiła Irena Bołtuć. – Wtedy, kiedy ona to robiła to była prawdziwa rewelacja, że jedna aktorka może utrzymać uwagę widza tak długo.
– W tych monodramach Mikołajska sama sobie wystarczała za cały teatr, za partnerów, za siebie, za dekoracje – powiedział Hausbrandt. – To były szalenie ciekawe propozycje, ona miała niezwykle ambitny repertuar.

Punktualność? Z tym miała kłopot

Poczucie równości, sprawiedliwości, szacunek dla drugiego człowieka – dominowały w jej spojrzeniu na życie i świat. Ale, jak każdy miała swe słabości. Największą był brak punktualności. O jej spóźnianiu krążyły w środowisku anegdoty. Przypominali je w audycji reżyserzy: Kazimierz Dejmek i Maciej Prus. Mówił o tym również Andrzej Łapicki:

– Ona nigdy się nie spóźniała na przedstawienie, ale za to notorycznie spóźniała się na próby teatralne. To było dość znane, tak około 40 minut spóźnienia to w jej wypadku było normalne.

– Jest to chyba kalectwo, bo ja nie chcę się spóźniać – mówiła Halina Mikołajska w rozmowie z Anną Retmaniak. – Tylko ja nie mam poczucia czasu. Szczególnie rano jest kiepska sprawa. Miałam z tego powodu sporo kłopotów, dyrektorzy teatrów nakładali na mnie kary dyscyplinarne. Dejmek mnie w ogóle wylał z teatru za spóźnianie.

W obronie praw robotników

Była jedną z sygnatariuszek KOR-u. – Ona działała bardzo ostro politycznie – stwierdził Andrzej Łapicki. – W tamtych czasach, w naszym środowisku to było czymś wyjątkowym. Muszę powiedzieć, że ona budziła podziw tą swoją postawą. Wywoływała zdumienie, ale i pewne niedowierzanie, że coś takiego jest w ogóle możliwe. I myślę, że ona była chodzącym wyrzutem sumienia naszego środowiska.

– Pokazała nam wtedy, że można i tak pokierować swoim życiem. Nieważna dla niej była kariera, nieważny był cały dorobek zawodowy, tylko istotne stało się poświęcenie dla sprawy, dla ludzi, dla idei, dla robotników w Radomiu, bo od tego to się zaczęło – dodał Łapicki.

Osaczona przez SB

Skutki zaangażowania się w działalność podziemną były dla Haliny Mikołajskiej wyjątkowo dotkliwe. Była prześladowana, nachodzono ją, grożono śmiercią, podpalano samochód, straszono. Funkcjonariusze SB zachowywali się wobec zaangażowanej w działalność KOR-u aktorki wyjątkowo agresywnie.

– Być może ten stres przyczynił się do jej przedwczesnej śmierci – powiedział Łapicki.
Internowanie

Władze komunistyczne zamknęły przed  nią drzwi teatru i telewizji. Wybitna aktorka znalazła się na cenzurowanym. Po wprowadzeniu stanu wojennego została internowana.

– Wyszłam z internowania w 1982 roku – mówiła w rozmowie z Andrzejem Mietkowskim nagranej w maju 1986 dla Sekcji Polskiej BBC. – I od razu zostałam zaangażowana do Teatru Polskiego przez Dejmka. To nie było tak, że nie miałam wtedy propozycji pracy. Ta możliwość powrotu na deski teatru istniała i chyba istnieje. Ale ja sama, dobrowolnie wycofałam się z ruchu zawodowego, z uprawiania zawodu. Zrobiłam to z wielu powodów, także osobistych – tłumaczyła.

Środowisko aktorskie ujęło się za nią. Komuniści ją wypuścili. – Jej powrót z internowania był powrotem triumfalnym – opowiadał Łapicki. – Przeszedł chyba nawet jej oczekiwania. To była manifestacja na jej cześć, trwała kilkanaście minut, hołdy, kwiaty i to się powtarzało na każdym przedstawieniu, to nie było jednorazowe.

Tak publiczność dziękowała Halinie Mikołajskiej za jej postawę, za to co zrobiła.

Czy warto było?

- Przykład Haliny, która odepchnęła swoja karierę na rzecz innych to jest przykład bardzo krzepiący, że są rzeczy dla których warto się poświęcić – powiedział Andrzej Łapicki.

Halina Mikołajska wzięła jeszcze udział w pamiętnych, czerwcowych wyborach w 1989 roku. Zmarła kilkanaście dni później, 22 czerwca.

Posłuchaj wywiadu z aktorką i wspomnień tych, którzy się z nią zetknęli.

Więcej audycji z udziałem Haliny Mikołajskiej znajdziesz w serwisie "Radia Wolności">>>

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Teatr Wieki w Warszawie - dzieło życia Antonia Corazziego

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2013 06:00
Włoch uważał się za specjalistę w budowaniu teatrów. Zaprojektował teatr dla Aleksandrii w Egipcie, narysował piękny projekt dla teatru w Kopenhadze. Jednak to nasz teatr uważa się za perłę w jego dorobku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tadeusz Kantor: artysta jest poza społeczeństwem

Ostatnia aktualizacja: 06.04.2017 06:15
- Moja sztuka nie jest wizerunkiem rzeczywistości, jest odpowiedzią na rzeczywistość - tłumaczył Tadeusz Kantor.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kazimierz Dejmek – sztuką zrobił rewolucję

Ostatnia aktualizacja: 17.05.2017 06:08
– Nie jest to postać obojętna, można go po prostu bardzo kochać jako artystę, dyrektora, człowieka – mówił aktor Zdzisław Mrożewski. – Natomiast, można go także nienawidzić w jakimś sensie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

11 lat temu zmarł Jacek Kuroń

Ostatnia aktualizacja: 17.06.2015 06:00
- Jacek Kuroń był człowiekiem nieprawdopodobnie silnym - mówił na antenie PR Andrzej Celiński - silnym osobowościowo, charakterem, wiedzą i miłością do ludzi. Może z tej siły wynikało właśnie to, że w każdej sytuacji przede wszystkim myślał o tych, którzy sobie nie radzą.
rozwiń zwiń