Historia

61 lat temu zlikwidowano Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego

07.12.2015 06:10
7 grudnia 1954 reżim komunistyczny w Polsce ogłosił sensacyjny dekret o likwidacji znienawidzonego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.
Warszawa, piwnice dawnego MBP, PAP
Warszawa, piwnice dawnego MBP, PAP Foto: Paweł Kula
Posłuchaj
04'58 Komentarz Jana Nowaka - dyrektora Rozgłośni Polskiej RWE - nadany w związku z dekretem władz PRL likwidującym Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego (RWE, 08.12.1954).
więcej

- Co to wszystko ma znaczyć? Czyżby bezpieka, ten straszliwy instrument terroru, ta zmora unosząca się nad życiem każdego człowieka w Polsce rzeczywiście przestała istnieć – pytał na antenie Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Jan Nowak-Jeziorański dzień po ogłoszeniu decyzji o likwidacji MBP.

Geneza

Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego zostało stworzone 1 stycznia 1945, natychmiast po uchwyceniu steru władzy przez komunistów (w kraju podzielonym jeszcze linią frontu). Powołano je na bazie Resortu Bezpieczeństwa Publicznego funkcjonującego od połowy 1944 roku przy Polskim Komitecie Wyzwolenia Narodowego.

Wzorując się na sowieckim resorcie MBP obejmowało pion bezpieczeństwa, będący odpowiednikiem policji politycznej (włącznie z wywiadem zagranicznym), więziennictwo, obozy oraz wojska wewnętrzne, czyli Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Później resortowi przyporządkowano jeszcze paramilitarną Ochotniczą Rezerwę Milicji Obywatelskiej (ORMO), Wojska Ochrony Pogranicza oraz Straż Przemysłową. Ministerstwo posiadało struktury terytorialne (wojewódzkie i powiatowe), a także podległą mu Milicję Obywatelską. W odróżnieniu od modelu sowieckiego, resort ten nigdy nie posiadał prawa do wydawania wyroków w trybie administracyjnym.

Struktura

Od samego początku swego istnienia "bezpieka" była strukturą dosyć liczną. Już w grudniu 1944 roku liczyła ok. 2,5 tysiąca funkcjonariuszy, a swój najwyższy stan osiągnęła w 1953 roku, kiedy to w ministerstwie pracowało 33,2 tysiąca funkcjonariuszy. Biorąc pod uwagę także MO, KBW, WOP, Straż Więzienną, Straż Przemysłową i ORMO resortowi podlegało około 325 tys. osób poddanych wojskowej dyscyplinie i uzbrojonych. Czyniło to z MBP prawdziwą potęgę, niewiele mniejszą liczebnie od wojska, najliczniejszego, poza armią sowiecką, w tej części Europy.

Na czele tego potężnego, scentralizowanego, nieźle wyposażonego i dobrze opłacanego, jak na ówczesne warunki aparatu stał Stanisław Radkiewicz.

- Szef bezpieki, Stanisław Radkiewicz, jedyny minister komunistycznych rządów w Polsce, który przetrwał na swoim stanowisku od czasów Komitetu Lubelskiego aż po dzień dzisiejszy odchodzi na mało znaczące drugorzędne stanowisko – podkreślał Jan Nowak-Jeziorański w swojej audycji. 

"Tarcza i miecz" oraz "oczy i uszy" władz komunistycznych w Polsce 

Główne zadania MBP koncentrowały się nie tyle wokół represji i zwalczania środowisk konspiracyjnych, ile na terrorze, który miał za zadanie zastraszenie społeczeństwa. Bać miał się każdy. Chodziło o uzyskanie całkowitego posłuszeństwa oraz lojalności wobec nowej władzy i jej ideologii.

Bezpieka mogła wprowadzić terror na taka skalę dzięki tzw. technikom operacyjnym. Stosowano podsłuchy, kontrolę korespondencji, obserwację, a przede wszystkim bardzo rozbudowano sieć agenturalną.

Ministerstwo było podzielone na dziesięć departamentów, z których pięć zajmowało się sprawami operacyjnymi.

"Odwilż"

Pierwsze, ledwo widoczne, objawy nadchodzącej zmiany wystąpiły w połowie 1953 roku. Poprawie uległy warunki w więzieniach, spadła też ilość nowych aresztowań. Wyraźniejsze zmiany nadeszły wiosną 1954 roku, kiedy to wielu skazanych otrzymało przywilej przerwania kary, a ilość aresztowań spadła do kilku tysięcy. Latem rozwiązano Departament X, co było krokiem mało dostrzegalnym w społeczeństwie, ale niezwykle istotnym w odchodzeniu od terroru powszechnego.

Kulminacyjny moment nastąpił 28 września 1954, gdy Rozgłośnia Polska Radia Wolna Europa zaczęła nadawać cykl audycji, które wygłaszał ppłk Józef Światło, wicedyrektor Departamentu X, zbiegły za granicę w grudniu 1953 roku. W ciągu kilku tygodni przeprowadzono reorganizację MBP, usunięto część dotychczasowego kierownictwa, a także rozpoczęto redukcję pracowników aparatu.

Posłuchaj rewelacji ppłk Józefa Światły na "moje.polskieraio.pl">>>

Likwidacja

Działania te doprowadziły do ogłoszenia 7 grudnia 1954 dekretu o likwidacji Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i powołaniu w jego miejsce Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz Komitetu ds. Bezpieczeństwa Publicznego.

- Nie łudźmy się, by tak było naprawdę - komentował Jan Nowak-Jeziorański. - Polityczna policja jest nierozłączną częścią systemu rządów totalnych. (…) Gestapo było nierozłącznie związane z hitleryzmem, NKWD stanowiło zawsze podstawę władzy w Związku Sowieckim, nazwa ulegała wielokrotnej zmianie. Czeka, GPU, NKWD, MWD – mówił Jan Nowak-Jeziorański.

Jakkolwiek fala "odwilży" zmieniała pozycję "bezpieki", to odbywało się to stopniowo. W zredukowanej formie wszystkie główne obszary aktywności zostały utrzymane.

- Bezpieka będzie istnieć zatem dalej, chociaż w innej formie i pod inną nazwą. Pomimo tego dekret reżimowy o zlikwidowaniu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego posiada niewątpliwie doniosłe znaczenie dla społeczeństwa - podkreślił Jan Nowak-Jeziorański.

Zobacz serwis specjalny "Radia Wolności">>>

mjm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Poznań'56

Czytaj także

Józef Światło - tajemnice bezpieki ujawnione

02.09.2015 07:00
- Reżim komunistyczny uważa każdego człowieka za swego potencjalnego wroga, żadna zasługa w przeszłości wobec reżimu nie chroni nikogo od prześladowań, jeżeli interes rządzącej kliki tego wymaga - mówił na antenie Rozgłośni Polskiej RWE funkcjonariusz bezpieki, ppłk. Józef Światło.
Warszawa, piwnice dawnego MBP, PAP
Warszawa, piwnice dawnego MBP, PAP Foto: Paweł Kula
Posłuchaj
12'57 Kartoteka bezpieki - wypowiedź Józefa Światły, fragm. cyklu "Za kulisami bezpieki i partii" emitowanego na antenie Rozgłośni Polskiej RWE
więcej
Obejrzyj
Fragment filmu dokumentalnego "Radio Wolności" (2012) - dzięki uprzejmości Narodowego Centrum Kultury

Józef Światło zmarł 2 września 1994 w Waszyngtonie. 

Józef Światło sprawował m.in. funkcję wicedyrektora Departamentu X MBP. Po śmierci Stalina i aresztowaniu szefa radzieckiego NKWD, Ławrientija Berii, podczas podróży służbowej do Berlina Wschodniego, 5 grudnia 1953 Światło uciekł na Zachód.

Kariera w resorcie bezpieki

Do pracy w nowo formowanym MBP skierował go gen. Konrad Świetlik, zastępca szefa Wydziału Politycznego I Dywizji im. Tadeusza Kościuszki. Jako oficer WP wszedł w kontakty z ujawniającymi się żołnierzami AK, a potem brał udział w ich aresztowaniach, w tym ostatniego dowódcy AK – gen. Leopolda Okulickiego.

Józef Światło, wspólnie z innymi funkcjonariuszami bezpieki, fałszował wyniki referendum w czerwcu 1946 roku i wyborów do Sejmu w styczniu roku 1947, o czym mówił później w swym cyklu "Za kulisami bezpieki i partii" na antenie Rozgłośni Polskiej RWE.

W swych audycjach demaskował metody pracy Urzędu Bezpieczeństwa. Dzięki bliskim kontaktom z samym Bolesławem Bierutem znał wiele tajemnic z życia nie tylko I sekretarza KC PZPR, ale innych ważnych osób w państwie.

Aresztowanie Gomułki

To ppłk. Józef Światło na podstawie osobistego polecenia Bieruta aresztował w Krynicy Władysława Gomułkę i jego żonę Zofię. Uczestniczył w zatrzymaniu prymasa Polski, kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz marszałka Michała Roli-Żymierskiego.

- W swoim gabinecie, w Ministerstwie Bezpieczeństwa, miałem taki mały skorowidz. Nie było wielkiego nazwiska w Biurze Politycznym, w rządzie i w otoczeniu tych dygnitarzy, które by nie figurowało w moim skorowidzu - wspominał Światło. Posłuchaj, co mówił w audycjach "Za kulisami bezpieki i partii".

Ucieczka

W grudniu 1953 roku, wraz z dyrektorem Departamentu X MBP, płk. Anatolem Fejginem pojechał do Berlina Wschodniego. Ich zadaniem było tzw. "uciszenie" Wandy Brońskiej. W czasie robienia zakupów przypadkowo znaleźli się w zachodniej części miasta.

- Tam zobaczyliśmy wielkie sklepy bardzo ładnie urządzone, ogrom towarów, zupełnie odcinające się od Berlina Wschodniego. Raczej uważaliśmy, że jesteśmy we Wschodnim Berlinie, tylko że dotychczas nie widzieliśmy centrum. Weszliśmy do sklepu i zaczęliśmy kupować różne rzeczy, które nam się podobały w owym czasie. Kiedy mieliśmy zapłacić za towar, okazało się, że potrzebne nam są zachodnie marki i wtedy dopiero zorientowaliśmy się, że znajdujemy się w Berlinie Zachodnim – opisywał ten fakt Józef Światło. Uciekł następnego dnia, 5 grudnia 1953 roku. Zgłosił się do władz amerykańskich.

- Było to dla nich zupełne zaskoczenie, kiedy się wylegitymowałem i kiedy dowiedzieli się, kim jestem. W Berlinie Zachodnim spędziłem tylko jedną noc - mówił później.

Na antenie Rozgłośni Polskiej RWE

Rewelacje ppłk. Światły prezentowane na antenie Rozgłośni Polskiej RWE w cyklu "Za kulisami bezpieki i partii" oraz zrzucane od lutego 1955 za pomocą balonów 40-stronicowe ulotki pod tym samym tytułem doprowadziły do głębokich zmian w bezpiece i likwidacji Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.

Zajrzyj na strony serwisu "Radia Wolności">>>

bs

Czytaj także

Sensacyjny uchodźca zza żelaznej kurtyny

05.12.2012 06:00
"Z Polski zbiegł na Zachód i znalazł się w Stanach Zjednoczonych – Józef Światło, jeden z najwyższych kierowniczych funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie" – podawały światowe agencje informacyjne w 1954 roku.
Józef Światło, foto: Narodowe Archiwum Cyfrowe
Józef Światło, foto: Narodowe Archiwum Cyfrowe
Posłuchaj
09'53 Rewelacje Józefa Światły - ucieczka na Zachód w grudniu 1953 roku
29'11 Wypowiedzi Józefa Światły złożone w oświadczeniach prasowych i radiowych po oddaniu się w ręce Amerykanów w Berlinie Zachodnim
11'18 Józef Światło kontra Bierut - odpowiedź na artykuł w "Trybunie Ludu", w którym Bolesław Bierut zaatakował byłego wicedyrektora X Departamentu MBP
więcej

- Zapoznawszy się z waszymi życiorysami i z waszymi zbrodniami, które codziennie popełniacie miałem dość! Stanąłem przed wyborem: albo powiedzieć wam prawdę tam w Warszawie i zostać zlikwidowanym w cichym tajnym sądzie, albo zbiec do wolnego świata i mówić wam prawdę stąd – mówił Józef Światło w odpowiedzi na opublikowany w "Trybunie Ludu” oficjalny komunikat wydany przez władze partyjne po jego ucieczce z kraju.

Kariera w organach bezpieczeństwa
Józef Światło (właśc. Izaak Fleischfarb) był wysokim urzędnikiem Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Sprawował m.in. funkcję wicedyrektora Departamentu X MBP. Po śmierci Stalina i aresztowaniu szefa radzieckiego NKWD – Ławrientija Berii, uciekł na Zachód. Stało się to 5 grudnia 1953 roku, podczas służbowej podróży do Berlina Wschodniego.
Do pracy w nowo formowanym Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego skierował go gen. Konrad Świetlik, zastępca szefa Wydziału Politycznego Dywizji Kościuszkowskiej.
Jako oficer polityczny WP wszedł w kontakty z ujawniającymi się żołnierzami AK, a potem brał udział w ich aresztowaniach, w tym ostatniego dowódcy AK – gen. Leopolda Okulickiego.
Współorganizował fałszowanie referendum z czerwca 1946 roku i wyborów do Sejmu w styczniu roku 1947, o czym mówił później w swym cyklu ”Za kulisami bezpieki i partii” na antenie Rozgłośni Polskiej RWE.
W swych audycjach demaskował metody działania Urzędu Bezpieczeństwa. Dzięki bliskim kontaktom z samym Bolesławem Bierutem znał doskonale tajniki pracy nie tylko MBP, ale i najważniejszych ludzi w państwie.
To Światło, na osobiste polecenie Bieruta, aresztował w Krynicy Władysława Gomułkę i jego żonę Zofię. Uczestniczył też w zatrzymaniu prymasa Polski, kardynała Wyszyńskiego, marszałka Michała Roli-Żymierskiego.
– W swoim gabinecie, w Ministerstwie Bezpieczeństwa, miałem taki mały skorowidz. Nie było wielkiego nazwiska w Biurze Politycznym, w rządzie i w otoczeniu tych dygnitarzy, które by nie figurowało w moim skorowidzu – wspominał Światło.

Ucieczka
W grudniu 1953 roku wraz z dyrektorem Departamentu X MBP, płk. Anatolem Fejginem pojechał do Berlina Wschodniego. Ich zadaniem było tzw. "uciszenie" Wandy Brońskiej. Podczas zakupów przypadkowo znaleźli się w zachodniej części miasta.
– Tam zobaczyliśmy wielkie sklepy bardzo ładnie urządzone, ogrom towarów, zupełnie odcinające się od Berlina Wschodniego. Raczej uważaliśmy, że jesteśmy we Wschodnim Berlinie, tylko że dotychczas nie widzieliśmy centrum. Weszliśmy do sklepu i zaczęliśmy kupować różne rzeczy, które nam się wtedy podobały. Kiedy mieliśmy zapłacić za towar, okazało się, że potrzebne nam są zachodnie marki i wtedy dopiero zorientowaliśmy się, że znajdujemy się w Berlinie Zachodnim – opisywał to zdarzenie Józef Światło.
Uciekł następnego dnia, 5 grudnia 1953 roku. Zgłosił się do ambasady Stanów Zjednoczonych z prośbą o azyl polityczny.
– Było to dla nich zupełne zaskoczenie, kiedy się wylegitymowałem i kiedy dowiedzieli się, kim jestem. W Berlinie Zachodnim spędziłem tylko jedną noc – mówił później.
Gdy zorientowano się, jak wysoką funkcję pełnił w aparacie władzy, już następnego dnia przetransportowano go do Frankfurtu, a stamtąd 23 grudnia przewieziono specjalnym samolotem do Waszyngtonu.
Ucieczka Światły została oficjalnie ujawniona dopiero na jesieni następnego roku. 28 września 1954 r. podczas konferencji prasowej przedstawiciele prokuratury generalnej USA ogłosili przyznanie Światle azylu politycznego. Bezpośrednią relację z konferencji nadało Radio Wolna Europa, na falach którego wielokrotnie później występował.
Prezentowane na antenie Rozgłośni Polskiej RWE w cyklu ”Za kulisami bezpieki i partii” rewelacje ppłk. Światły oraz zrzucane od lutego 1955 za pomocą balonów 40-stronicowe ulotki pod tym samym tytułem, doprowadziły do głębokich zmian w bezpiece i likwidacji Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.
Józef Światło zmarł 2 września 1994 w Stanach Zjednoczonych.

Zajrzyj na strony serwisu - Radia Wolności >>>

bs/mk

Czytaj także

Czystka w aparacie bezpieki – aresztowanie Romana Romkowskiego

23.04.2013 07:00
- Ani Bierut, ani jego najbliżsi współtowarzysze nie mogą zrzucić z siebie odpowiedzialności za zbrodnie, których wykonawcami byli Romkowski, Różański, Fejgin czy Radkiewicz - mówił płk Józef Światło na antenie Rozgłośni Polskiej RWE.
Strona tytułowa kanału internetowego Za kulisami bezpieki i partii
Strona tytułowa kanału internetowego "Za kulisami bezpieki i partii"
Posłuchaj
06'48 "Bierut obciąża Romkowskiego" - zeznania płk Józefa Światły na antenie Rozgłośni Polskiej RWE (1955)
18'40 Czystka w bezpiece po ucieczce płk Józefa Światły - komentarz Jana Nowaka-Jeziorańskiego, reakcje Zachodu. Aud. Rozgłośni Polskiej RWE (1954)
więcej

7 grudnia 1954 r. Rada Państwa PRL wydała dekret likwidujący dotychczasowe Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego. Dwa dni później odwołany został ze stanowiska szef tego resortu – Stanisław Radkiewicz. Sprawa była szeroko komentowana przez Rozgłośnię Polską RWE.
Rewelacje funkcjonariusza bezpieki
Nie ulegało wątpliwości, że do zmian w aparacie bezpieczeństwa przyczyniła się ucieczka na Zachód wysokiego funkcjonariusza bezpieki, płk. Józefa Światły. Jego rewelacje emitowane na antenie RWE, demaskujące zbrodnie popełniane przez stalinowski reżim, zmusiły Bolesława Bieruta do podjęcia działań. Władze komunistyczne szybko zaczęły szukać winnych.
- Bierut poinformowany był dokładnie o metodach okrutnego terroru – replikował płk Światło. - Jestem przekonany, że nic się nie zmieniło w Polsce, mimo licznych obietnic i przyrzeczeń najwyższych przywódców polskiej partii komunistycznej. I dodał:
- Nie mam wątpliwości, że ostatnie przemówienie Bolesława Bieruta na posiedzeniu KC PZPR jest wyłącznie chwytem propagandy komunistycznej, której celem jest uspokojenie wzburzenia, jakie zapanowało wśród członków partii na skutek ujawnienia okrutnych praktyk i nadużyć aparatu bezpieczeństwa w Polsce. Żadne obietnice Bieruta poprawy bytu materialnego, ani zwalanie winy za zbrodnie i terror wyłącznie na kierowników bezpieki nie zmienią sytuacji w Polsce.
Zeznania Józefa Światły znajdziesz na platformie ”moje.polskieradio.pl”>>>
Początek czystki
Komentatorzy zachodni byli podobnego zdania. - Zostały zmienione nazwy - słyszymy na antenie Rozgłośni Polskiej RWE. - Istota systemu pozostała ta sama. Zmienią się ludzie kierujący tym aparatem, nie zmieni się kontrola polityczna, którą sprawują przywódcy partyjni.
Przewidywali, że za dekretem o likwidacji MBP rozpocznie się zakrojona na szeroką skalę czystka wśród dotychczasowego aparatu bezpieki.
- Można przypuszczać, że inne i większe głowy potoczą się po to tylko, aby w jakiś sposób rozładować rosnące w społeczeństwie nastroje oburzenia i rozdrażnienia - słyszymy w audycji.
Aresztowanie Romana Romkowskiego
23 kwietnia 1956 r. został aresztowany wiceminister Roman Romkowski. To właśnie on w 1947 r. przesłuchiwał w X Pawilonie więzienia mokotowskiego rotmistrza Witolda Pileckiego. Na protokołach przesłuchań znajdują się odręczne notatki robione przez byłe wiceszefa bezpieki.
W marcu 1957 r. Roman Romkowski został skazany na 15 lat więzienia za torturowanie zatrzymanych i kopiowanie metod szefa NKWD – Berii w polskich organach bezpieczeństwa. Władze PRL zwolniły go z więzienia po odsiedzeniu zaledwie połowy wyroku. Wyszedł na wolność w 1964 r.
Zbrodniarz stalinowski – Anatol Fejgin
Podobnie było z innym funkcjonariuszem Urzędu Bezpieczeństwa – Anatolem Fejginem, dyrektorem X Departamentu MBP. To on był bezpośrednim przełożonym Józefa Światły. Został zawieszony w funkcji 5 grudnia 1953 r. po ucieczce na Zachód swego zastępcy. W 1955 r. został aresztowany, a dwa lata później skazany na karę 12 lat więzienia za stosowanie niedozwolonych metod przesłuchań i łamanie prawa w procedurze zatrzymań. Fejgin, podobnie jak Romkowski, również dostąpił aktu łaski i został zwolniony z więzienia w 1964 r.
- Polityczna policja jest nieodłączną częścią systemów totalitarnych - mówił Jan Nowak-Jeziorański, komentując likwidację MBP i czystkę w resorcie. - NKWD stanowiło zawsze podstawę władzy w Związku Sowieckim. Bezpieka istnieć zatem będzie dalej, chociaż w innej formie i pod inną nazwą.
Słowa wygłoszone w 1954 r. pozostały aktualne przez lata.
Posłuchaj rewelacji funkcjonariusza bezpieki płk Józefa Światły i komentarza Jana Nowaka- Jeziorańskiego.
Wejdź na strony serwisu ”Radia Wolności”>>>