X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Historia

Maria Walewska – kochanka Napoleona

11.12.2013
0 0 0
Maria z Łączyńskich Walewska, kochanka Napoleona, fragm. obrazu ze zbiorów Muzeum w Wilanowie, PAPTomasz Prażmowski  (03.1988)
Maria z Łączyńskich Walewska, kochanka Napoleona, fragm. obrazu ze zbiorów Muzeum w Wilanowie, PAP/Tomasz Prażmowski (03.1988)
Najważniejszy człowiek na świecie i polska szlachcianka. Napoleon Bonaparte i Maria Walewska – ich romans owiany jest wieloma tajemnicami i legendami.
Posłuchaj
03'47 O kochance Napoleona Bonaparte mówi historyk prof. Andrzej Notkowski, aud. Andrzeja Sowy i Wojciecha Dmochowskiego z cyklu "Kronika niezwykłych Polaków” (9.07.2002)
07'38 Na temat prawd i mitów związanych z Marią Walewską mówią prof.Krzysztof Żaboklicki i prof. Zofia Mitosek, aut. Anna Bernhardt, RFI (20.05.2007)

11 grudnia 1817 w Paryżu zmarła Maria z Łączyńskich Walewska, kochanka Napoleona Bonaparte i matka jego potomka. – Postać na początku XIX wieku jakże głośna w całej Polsce i Europie dziś jest już nieco zapomniana – mówił w aud. "Kronika niezwykłych Polaków” prof. Andrzej Notkowski. – Jest rzeczą charakterystyczną, że Maria Walewska, jedna z kobiet wielkiego Napoleona Bonaparte nie występuje w żadnych XIX-wiecznych polskich encyklopediach.
Politycznie pożądany romans
Urodziła się 7 grudnia 1786 w pałacu w Kiernozi niedaleko Łowicza. Maria Łączyńska jako 18-letnia panienka została wydana za 70-letniego starca Anastazego Walewskiego. Przez 3 lata była przykładną żoną, jednak w 1807 roku na balu w Zamku Królewskim w Warszawie spotkała Napoleona Bonaparte.

Maria

Nz: Maria Walewska, aut. nieznany, Wikipedia/dp

Jak podaje w swoich pamiętnikach sama Maria Walewska podobno podczas pierwszego spotkania z Cesarzem Francuzów doszło do gwałtu. Istnieją też teorie, że związek z Napoleonem był tylko grą polityczną. Polska szlachta liczyła nawet po ich rozstaniu, że życzliwa pamięć o Walewskiej skłoni Napoleona do połączenia Księstwa Warszawskiego z Litwą w 1812 roku. Wątek ewentualnych korzyści dla Polski z tego związku bardzo często powraca w historii Marii i Napoleona.
– Niektóre środowiska polityków tamtych czasów ze związkiem Marii Walewskiej z Napoleonem wiązały pewne nadzieje polityczne – mówił prof. Notkowski.
Nie tylko Maria
Krótko po pierwszym spotkaniu Bonaparte sprowadził Walewską na trzy tygodnie do swej kwatery w pałacu w Finckenstein w Prusach Wschodnich. W 1809 roku Maria Walewska mieszkała z kolei przez kilka miesięcy w Wiedniu, oczywiście ze względu na Napoleona.

– Według tego, co powiedział sam Napoleon na wyspie św. Heleny tak naprawdę nie kochał on nikogo, ewentualnie tylko Józefinę i tylko dlatego, że był bardzo młody – mówił Annie Bernhardt prof. Krzysztof Żaboklicki. – Za to kochanek miał przynajmniej sześćdziesiąt!
Napoleon znany był ze swojego temperamentu i wielu kochanek. Romans z Marią nawiązał jeszcze kiedy był mężem Józefiny. Ze związku Napoleona z Marią Walewską 4 maja 1810 roku urodził się syn Aleksander Florian Józef. Dziecko, które Cesarzowi Francuzów urodziła polska hrabianka utwierdziło go w przekonaniu, że nie jest on bezpłodny. Fakt ten skłonił go do rozwodu z cesarzową i poślubienia Marii Ludwiki, która dała mu w końcu legalnego potomka.
Romans Walewskiej i Bonaparte trwał 3 lata. Mimo to Cesarz zadbał o przyszłość matki swojego dziecka i samego Aleksandra. Obdarował ich pałacykiem pod Paryżem, a synowi nadał tytuł hrabiego. Już po rozstaniu we wrześniu 1814 roku Maria wraz synem odwiedziła Napoleona na Elbie, a ostatni raz spotkała się z nim w 1815 roku przed zesłaniem na wyspę św. Heleny.
– Bycie kochanką wówczas najważniejszego na świecie człowieka musiało imponować każdej kobiecie – mówił prof. Żaboklicki. – Sądzę, że bez żadnych wątpliwości można przyjąć, że zgodziła się na to dosyć chętnie.

mb

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Marsylianka" – krwawe i wzniosłe wspomnienie przeszłości

14.07.2014
0 0 0
Rouget de Lisle śpiewa Marsyliankę - reprodukcja fot. obrazu Izydora Pilsa (18131875). Wikipediadomena publ.
"Rouget de Lisle śpiewa Marsyliankę" - reprodukcja fot. obrazu Izydora Pilsa (1813–1875). Wikipedia/domena publ.
Kiedy Rouget de Lisle śpiewał po raz pierwszy swój marsz bojowy Armii Renu przed merem Strasburga, jak przedstawia to znany obraz Pilsa, nie podejrzewał nawet, że ta nowa kompozycja zrobi tak ogromną karierę.
Posłuchaj
19'52 "Marsylianka - muzyka i symbol" - historia powstania hymnu Francji, wykorzystanie motywów pieśni Rouget de Lisle’a przez innych kompozytorów. Aud. Krzysztofa Lipki (14.03.1976)

Rouget de Lisle, podówczas 32-letni kapitan wojsk francuskich, nie przypuszczał, że pieśń cieszyć się będzie tak wielką popularnością w całym cywilizowanym świecie, że stanie się, obok trójkolorowego sztandaru i czapki frygijskiej, jednym z głównych symboli jego czasów – Wielkiej Rewolucji Francuskiej. A już na pewno nie spodziewał się, że stworzona przez niego pieśń stanie się 14 lipca 1795 hymnem narodowym Francji.

Kim był człowiek, który napisał słowa i skomponował melodię do Marsylianki. – Choć artystą był może nie najwyższych lotów – słyszymy w audycji Krzysztofa Lipki "Marsylianka - muzyka i symbol", nadanej w marcu 1976 r. – Miał jednak dość wszechstronne uzdolnienia i zainteresowania. Był poetą, librecistą, kompozytorem, grywał na skrzypcach.

Historia powstania pieśni

Podczas działań wojennych pomiędzy armią rewolucji a wojskami austriacko-pruskimi, Rouget de Lisle, na prośbę swego przyjaciela, mera Starsburga - Friedricha Dietricha, w ciągu jednej nocy, z 24 na 25 kwietnia 1792 napisał 6 strof i muzykę marsza bojowego Armii Renu. Dlatego oryginalny tytuł kompozycji Liesle’a brzmi: Chant de guerre pour l'armée du Rhin (Pieśń wojenna Armii Renu). Opracowanie akompaniamentu fortepianowego stało się udziałem żony Dietricha.

Dlaczego ”Marsylianka”?

Pieśń obiegła błyskawicznie całą Francję, roznoszona przez maszerujące wojska. Do Paryża dotarła 30 lipca 1792, śpiewana przez ochotniczy batalion marsylski. Odtąd przylgnęła do pieśni nazwa "Marsza Marsylskiego".

Żadna inna spośród 50 rewolucyjnych pieśni stworzonych przez  Rouget de Lisle’a nie doczekała się tak bogatej historii.

Hymn narodowy

14 lipca 1795 "Marsyliankę" podniesiono do rangi francuskiego śpiewu narodowego, później – wczasach cesarstwa i restauracji – pozbawiona została oficjalnego znaczenia. Pieśń doczekała się rehabilitacji po rewolucji lipcowej 1830 r. Hymnem Francji jest od 1879 r.

Posłuchaj, jak zrodził się jeden z najbardziej rozpoznawalnych hymnów świata i jak wykorzystywali motywy pieśni Rouget de Lisle’a wielcy kompozytorzy różnych epok.

0 0 0

Czytaj także

Zwycięstwo pod Waterloo nic by Napoleonowi nie dało

18.06.2015
0 0 0
Bitwa pod Waterloo. Foto: Robinsonen.wikipediaWikimedia Commonsdomena publiczna
Bitwa pod Waterloo. Foto: Robinson/en.wikipedia/Wikimedia Commons/domena publiczna
– Sytuacji cesarza Francuzów nie zmieniłby również nawet ewentualny triumf w późniejszej bitwie pod Lipskiem – przekonywał prof. Paweł Wieczorkiewicz, historyk. Jego zdaniem, Napoleon przegrał znacznie wcześniej.
Posłuchaj
27'42 Audycja Andrzeja Sowy z udziałem historyków - dr Janusza Osicy i prof. Pawła Wieczorkiewicza (PR 9. 06. 1996)

Waterloo nieważne?

Do dziś nie sposób rozstrzygnąć, w którym starciu z innym państwem władca Francji poniósł decydującą klęskę. – Anglicy, na przykład, skłonni są przypisać ostateczny upadek imperium napoleońskiego przegranej przez Francję bitwie morskiej pod Trafalgarem, jaka miała miejsce w roku 1805 – mówił prof. Wieczorkiewicz. Są jednak także i tacy, którzy źródło klęski Napoleona widzą właśnie w ostatnich etapach jego panowania, a więc między innymi w rozegranej 18 czerwca 1815 bitwie pod Waterloo. – Gdyby jednak zwyciężył w wojnie z Rosją, losy nie tylko Francji lecz także całej Europy potoczyłyby się zupełnie inaczej, o wiele lepiej – stwierdził gość audycji "Cała Europa napoleońska".

Polacy mieli być "żandarmem" Francji

Inny historyk, Janusz Osica, zwrócił uwagę, że Napoleon mógłby pokonać Rosję zmuszając ją do zaakceptowania niekorzystnych dla niej warunków pokoju. Wojnę z Rosją Napoleon określał jako "drugą wojnę polską". Chciał kosztem Rosji odbudować wielką Polskę, w nadziei, że ta ostatnia, skoro odzyska zabrane jej przez Rosję tereny sprzed rozbiorów, zabezpieczy jego imperium przed możliwym zagrożeniem ze strony rosyjskiej.

– Liczył też na to, że odrodzone państwo polskie swoją siłę będzie przez jakieś kilkanaście lat czerpać właśnie z sojuszu z Francją – podkreślił prof. Wieczorkiewicz. Zamiarem Napoleona było uczynienie Polski państwem silnym, ze znakomicie wyszkoloną armią. – Umiałby wymagać od polskich żołnierzy świetnego przygotowania: na wojnę z Rosją wyciągnął z naszego kraju stutysięczne wojsko – przypomniał dr Janusz Osica.

Gdyby nie Waterloo, Napoleon zachowałby władzę

Nawet przyjmując, że słynna bitwa nie była początkiem końca imperium napoleońskiego, trudno nie zwrócić uwagi na to, że wkrótce po niej, 22 czerwca tego samego roku zmuszono cesarza do abdykacji. Brytyjczycy, których stał się wówczas więźniem, zesłali go na Wyspę św. Heleny, gdzie 5 maja 1821 zmarł. Poza tym, klęska Napoleona w bitwie pod Waterloo pociągnęła za sobą doniosłe następstwa nie tylko dla Francji, lecz także dla Europy.

W latach 1814-1815 w Wiedniu odbył się kongres, na którym zapadły postanowienia zmieniające układ ustrojowy i terytorialny, jaki wielu państwom narzuciły wojny napoleońskie i rewolucja francuska. Ojczyźnie Napoleona na mocy ustaleń Kongresu przywrócono tereny, jakie posiadała do roku 1792. Zyskała także ziemie na lewym brzegu Renu, a ponadto – wbrew woli obywateli – władcą jej został Ludwik XVIII (postanowienia Kongresu oddały bowiem krajom nie tylko utracone obszary, lecz także, wygnanych przez rewolucję lub cesarza Francji, władców).

Co do sprawy niepodległości Polski – wynik wiedeńskich obrad bardzo jej zaszkodził. Chociaż car Aleksander I stworzył – niezgodnie z pragnieniem większości uczestników Kongresu – Królestwo Polskie, a sama nazwa "Polska", w 1795 roku usunięta z języka politycznego, ponownie doń weszła, wśród społeczeństw Europy utrwalił się wizerunek Polski jako maleńkiego Królestwa, którego żadna część (poza Krakowem) nie może poszczycić się suwerennością.

0 0 0