Wacław Kostek-Biernacki

Polskie Radio
migrator migrator 13.03.2009

Kontrowersyjny polityk, bojownik PPS i działacz sanacyjny, który współorganizował obóz odosobnienia w Berezie Kartuskiej.

Pisarz i poeta skazany w PRL na zapomnienie. Bojownik PPS. Żołnierz francuskiej Legii Cudzoziemskiej. Pułkownik piechoty wojska polskiego. Wojewoda nowogrodzki i poleski.

Wacław Biernacki urodził się 28 września 1884 roku w Lublinie. Był synem Tomasza i Marii z Niwińskich. Naukę rozpoczął w Lublinie, ale nie należał do grzecznych chłopców. Już w 1895 roku wziął udział w antyrosyjskiej manifestacji, za co na kilka dni trafił do aresztu. Kiedy władze zaborcze w jego rodzinnym mieście kazały chłopom przyrzekać na wierność nowemu carowi Mikołajowi II, młody Wacław zaangażował się w roznoszenie ulotek PPS. W okresie gimnazjalnym współpracował z Ligą Narodową. W 1902 roku zorganizował demonstrację przeciwko obowiązkowemu śpiewaniu przez uczniów hymnu Rosji. Ta manifestacja patriotyzmu kosztowała go karne relegowanie ze szkoły. Zmuszony do opuszczenia Lublina, przeszedł przez granicę Galicji i zaliczył maturę w Brzeżanach.

Rodzice wysłali go na dalszą naukę do Lwowa. Tam w 1903 roku podjął studia medyczne na Uniwersytecie Lwowskim. Zapisał się też na dodatkowe studia na Politechnice Lwowskiej, gdzie wkroczył na polityczną ścieżkę. We lwowskich kręgach studenckich młody Biernacki poznał ludzi związanych z Polską Partią Socjalistyczną i zafascynował się postacią Józefa Piłsudskiego. Pod silnym wpływem idei głoszonych przez PPS zaangażował się w działalność lewicowych środowisk skupionych wokół późniejszego Naczelnika Państwa.

Działacz PPS

Angażując się w działalność PPS w Lublinie, Warszawie, Płocku i Włocławku, Biernacki zmuszony był przerwać studia w 1905 roku. W Warszawie 1 maja 1905 roku wziął udział w manifestacji, którą krwawo stłumili kozacy. W odpowiedzi na to PPS tego samego dnia zorganizowała akcje odwetowe, w których uczestniczył Biernacki. W PPS konspirował pod pseudonimem „Konstanty” lub „Kostek”, który przyległ do niego na resztę życia.

''

Organizacja Bojowa PPS.
źr. wikipedia

W 1906 roku Biernacki odbył kurs instruktorski Organizacji Bojowych PPS w Krakowie. Za konspiracyjną działalność osadzono go w wiezieniu w Piotrkowie. Rok później zaliczył areszt w Warszawie. Była to kara za działalność sabotażową skierowaną przeciwko carskim urzędnikom i instytucjom zaborczym. Ale zakład karny nie złamał odważnego młodzieńca, lecz wpłynął na ugruntowanie jego poglądów. Po wyjściu z więzienia Biernacki przystąpił do Organizacji Bojowej PPS. Miał podjąć działalność w Zagłębiu Dąbrowskim. Stamtąd przerzucono go ponownie do Warszawy, później działał w Radomiu i wrócił do Lublina, gdzie brał udział w akcjach sabotażowych. Jego zaangażowanie w konspirację PPS zakończyło się aresztowaniem i osadzeniem w celi na Zamku Lubelskim.

Kostek nie czekał długo na odzyskanie wolności. Wiedząc co czeka go w carskim więzieniu, 25 maja 1907 roku zorganizował brawurową ucieczkę 20 więźniów politycznych z lubelskiego aresztu. Po tym sukcesie, szukał schronienia w Zagłębiu Dąbrowskim. Następnie działał w okolicach Siedlec, Warszawy i Kielc. Osobiście dowodził akcją napadu na carski pociąg przewożący pieniądze na dworcu w Sławkowie.

''

Legia Cudzoziemska.
źr. wikipedia

Za działalność wywrotową i popieranie Frakcji Rewolucyjnej PPS groziła mu zsyłka na Sybir. Unikając aresztowania przedostał się do Krakowa, gdzie wystąpił o azyl polityczny. Władze austriackie, po interwencji carskich przedstawicieli, odmówiły mu prawnej ochrony. Zmuszony do opuszczenia Galicji, zdecydował się na wyjazd do Francji i wstąpienie do Legii Cudzoziemskiej, w której szeregach w 1908 roku walczył w Algierii w rejonie Sidi-Bel-Abbes w pobliżu Oranu. Cały czas zachowywał jednak łączność z krajem za pośrednictwem Walerego Sławka, który pomógł mu wrócić do kraju.

Na szlaku Legionów

W trakcie walk w Afryce Kostek zebrał cenne doświadczenie, które zaprocentowało w jego dalszej karierze. Po ucieczce z Legii Cudzoziemskiej i powrocie do kraju, wstąpił do Związku Walki Czynnej i Związku Strzeleckiego, gdzie z uwagi na służbę w Legii Cudzoziemskiej, powierzono mu funkcję instruktora taktyki Związku Strzeleckiego. W tym właśnie czasie Kostek zdecydował się na ponowne podjęcie studiów medycznych, przeszedł kursy dla oficerów sztabowych i zaangażował się w szkolenie wojskowe młodych patriotów skupionych przy Piłsudskim i Sosnkowskim.

W lipcu 1914 roku Kostek dołączył do oddziałów strzeleckich. Od sierpnia do grudnia 1914 roku w randze chorążego pełnił funkcję szefa żandarmerii I Brygady Kadrowej. 9 października otrzymał awans na podporucznika. Ale ten okres nie zapisał się chwalebnie na kartach jego życiorysu.

''

Kadrówka w Kielcach, 1914.
żr. wikipedia

W trakcie kampanii kieleckiej Kostek odpowiadał za pacyfikowanie tych mieszkańców Kongresówki, którzy nie byli przychyli Kadrówce i prezentowali moskalofilskie nastawienie. Bezwzględnie wykonywał wyroki śmierci na zdrajcach i szpiegach, których wieszał na podstawie wyroków sądu polowego. Był mściwy i okrutny, choć działał w imię patriotycznych pobudek. Uważał, iż jedynie siłą można zaprowadzić nowy porządek i zburzyć zaborczą rzeczywistość. Kostek ponosił odpowiedzialność za przymusowe wcielanie Polaków do szeregów Kadrówki, która na początku szlaku bojowego, na terenach carskiego zaboru, nie była znana i pod wpływem rosyjskiej propagandy budziła grozę. Ciążyła na nim odpowiedzialność za rabunki, przymusowe konfiskaty i rekwizycje mienia na rzecz wojska. W tym czasie przyległ do niego mocny epitet: „Kostia – Wieszatiel”.

Jednak poza bezwzględnością i okrucieństwem, Kostek wykazywał również talent literacki. W marcu 1915 roku w trakcie walk nad Nidą zasłynął z napisania popularnej „Pieśni o Wodzu Miłym”, poświęconej Józefowi Piłsudskiemu.

Jedzie, jedzie na Kasztance,
Siwy strzelca strój! Siwy strzelca strój!
Hej, hej Komendancie,
Miły Wodzu mój!

Melodię autorstwa Zygmunta Pomarańskiego i słowa piosenki żołnierze w szarych mundurach nucili jeszcze długo po zakończeniu szlaku bojowego Legionów. Kostek w I Brygadzie Kadrowej pełnił nieformalną funkcję „legionowego kaowca”. W 1917 roku po kryzysie przysięgowym Biernacki trafił do obozu internowania w Beniaminowie. Tam współorganizował życie kulturalne oficerów, wydawał satyryczne pismo obozowe „Sprzymierzeniec”, założył bibliotekę obozową i teatr, za co znalazł się na liście oficerów, którym Niemcy odmówili możliwości przyłączenia się do Polskiej Siły Zbrojnej. Był też autorem wielu cenionych przed wojną publikacji, wspomnień z okresu konspiracji i szkiców literackich, w szczególności: „Jak oni” (1909), „Na ulicach Warszawy” (1911), „Szlakiem buntu” (1909-1913), „Sprzymierzeniec” (1928), „Diabeł zwycięzca” (1932) oraz seria opowiadań „Straszny gość” z 1933 roku, pięknie napisana w poleskim dialekcie i „Ułan dyżurny” oddany do druku w 1939 roku.

''

Gen. Włodzimierz Ostoja-Zagórski.
źr. wikipedia

W służbie II RP

W listopadzie 1918 roku legioniści odzyskali wolność. Kostek trafił do Krakowa, gdzie wstąpił w szeregi Polskiej Organizacji Wojskowej. Na początku 1919 roku dostał przydział do baonu zapasowego 22. Pułku Piechoty w Siedlcach, gdzie służył do października 1920 roku. W walkach w wojnie polsko-bolszewickiej nie wziął jednak udziału. Na początku 1921 roku objął stanowisko zastępcy dowódcy 43. Pułku Piechoty. Następnie został przeniesiony na stanowisko dowódcy kompanii w 4. Pułku Piechoty.

6 listopada 1923 roku jego postać znów przesłonił długi cień okrutnego żandarma. Miał on bowiem niejasny udział w zajściach krakowskiej rewolty robotniczej, która zakończyła się walkami ulicznymi żandarmerii, wojska i robotników. Zginęło wówczas 31 osób a ponad 100 zostało rannych. Biernackiego oskarżono o zamiar przejęcia kontroli nad Krakowem, próbę podporządkowania sobie małopolskich oddziałów i marsz na Warszawę w celu przejęcia władzy w kraju przez zwolenników PPS. Choć sam oskarżony tłumaczył, że nie miał żadnego wpływu na wydarzenia krakowskie i utrzymywał, iż przebywał w Krakowie jedynie na urlopie, został aresztowany i zawieszony w czynnej służbie wojskowej. Jego rzeczywistej roli w zajściach krakowskich nie udało się jednoznacznie wyjaśnić. Dopiero w kwietniu 1925 roku stanął przed sądem wojskowym, który zwolnił go z aresztu i przywrócił do służby w randze majora na stanowisku dowódcy batalionu w 78. Pułku Piechoty. Kilka miesięcy później został dowódcą 38. Pułku Piechoty Strzelców Lwowskich w Przemyślu.

''

List gończy za gen. Ostoją - Zagórskim.
źr. wikipedia

Wydarzenia majowe z 1926 roku Biernacki przeczekał na stanowisku służbowym w Przemyślu. W 1927 roku ponownie jego mundur zasłonił cień politycznych podejrzeń. W kręgach endeckich przypuszczano, że wierny ideologii sanacyjnej „Wieszatiel”, mógł mieć związek z tajemniczym zniknięciem gen. Włodzimierza Ostoi – Zagórskiego, który w trakcie zamachu majowego opowiedział się po stronie legalnego rządu Wincentego Witosa i prezydenta Stanisława Wojciechowskiego. Zasłużony generał w obronie racji rządu osobiście nakazał bombardowanie lotnicze oddziałów Piłsudskiego, którego wcześniej wielokrotnie bezpardonowo krytykował. W efekcie tych działań generał został aresztowany.

Gen. Włodzimierz Ostoja – Zagórski zniknął 6 sierpnia 1927 roku po zwolnieniu z surowego wileńskiego aresztu na Antokolu. W czasie drogi powrotnej koleją z Wilna do Warszawy, gdzie miał stanąć do raportu przed Marszałkiem, w niewyjaśnionych okolicznościach zaginął - najprawdopodobniej w Brześciu Litewskim - dokładnie w czasie, kiedy funkcję komendanta garnizonu brzeskiego ad hoc sprawował Kostek-Biernacki, przeniesiony na to stanowisko ze swego przydziału w Przemyślu.

Sprawy zaginięcia gen. Ostoi – Zagórskiego nigdy nie udało się wyjaśnić. Endecy i opozycja antysanacyjna zgodnie utrzymywali, że generała porwano i zamordowano w odwecie za odważną postawę, krytycyzm wobec działań zwolenników Piłsudskiego i poglądy, których bronił w czasie zamachu majowego. Przedstawiciele obozu sanacyjnego dowodzili, że generał zdezerterował i sam wyreżyserował swoją ucieczkę - najprawdopodobniej do Francji. Władza wysłała za nim listy gończe, a w spisie generalskim z 1928 roku umieszczono go jako zaginionego. Cień niejasnych poszlak i kontrowersyjnych interpretacji zaginięcia generała Ostoi – Zagórskiego ciążył jednak na Kostku do końca istnienia II RP.

''

Twierdza brzeska. Białoruś 2005.
Fot. Mikołaj Falkowski

Twardy zwolennik sanacji

1 października 1929 roku Biernacki był organizatorem żołnierskiej demonstracji poparcia dla Marszałka Piłsudskiego w trakcie otwarcia sesji sejmowej. Wspólnie z pułkownikiem Wieniawą - Długoszowskim dowodził grupą prawie 100 oficerów, którzy w budynkach sejmowych zbrojnie manifestowali swe poparcie dla sanacji i zastraszali posłów Centrolewu. 1 stycznia 1930 roku Kostek-Biernacki dostał awans na pułkownika, a w sierpniu został komendantem twierdzy brzeskiej, z którą związane były kolejne cienie w jego życiorysie.

Na jesieni 1930 roku w brzeskiej twierdzy uwięziono przedstawicieli opozycji, którym wytoczono pokazowy proces polityczny. W opinii uwięzionych – a byli to, m.in.: Kazimierz Bagiński, Norbert Barlicki, Adam Ciołkosz, Stanisław Dubois, Herman Liebermann, Mieczysław Mastek, Władysław Kiernik, Adam Pragier, Józef Putek, Wincenty Witos, Wojciech Korfanty i jedyny uniewinniony Adolf Sawicki - pułkownik Biernacki łamał prawo, traktował ich okrutnie, zmuszał do wykonywania poniżających prac, bił i pozorował egzekucje. Brzeskie zadanie Kostek wykonał z niespotykaną brutalnością. Przyczynił się tym samym do pacyfikacji opozycji politycznej i listopadowego zwycięstwa sanacji w wyborach parlamentarnych, po których obóz władzy miał zapewnioną bezwzględną większość.

''

"Z cyklu najmodniejsze uzdrowiska polskie" - Brześć nad Bugiem.
źr. wikipedia

Po niechlubnych wydarzeniach „sprawy brzeskiej” pułkownik Biernacki był źle kojarzony nawet w kręgach obozu sanacyjnego. Jawnie krytykowali go oficerowie. Nie cieszył się dobrą opinią na salonach. Złą ocenę wystawił mu sam Walery Sławek. W końcu przeniesiono go do rezerwy. Jednak to nie oznaczało kresu jego politycznej kariery. 1 lipca 1931 roku został wojewodą nowogrodzkim, a 8 września 1932 roku objął stanowisko wojewody poleskiego, które sprawował do września 1939 roku. Jego głównym zajęciem miało być zachowanie porządku we wschodniej Polsce i rozprawienie się z komunizującymi środowiskami i sowiecką agenturą. Wciąż, jako człowiek do specjalnych zadań, pozostawał do dyspozycji rządzących.

Nadzorca Berezy Kartuskiej

Pełniąc funkcję wojewody, Biernacki stworzył sieć informatorów w terenie, którzy raportowali o działaniach komunistycznych agentów. Aktywnie wspierał najbiedniejsze warstwy społeczne, bronił poleskich chłopów przed notarialną mafią i apelował do rządu o udzielenie wsparcia finansowego na rozwój regionu i meliorowanie bagien poleskich. Ale te były strategicznym obszarem w koncepcji wojny obronnej przed ZSRS, wobec czego wojewoda nie mógł zrealizować planów unowocześnienia słabo zaludnionego i zacofanego Polesia. Decydujące były względy militarne, a nie społeczne.

''

Proces brzeski.
źr. wikipedia

W 1934 roku na polecenie premiera Leona Kozłowskiego wojewoda Biernacki, we współpracy z Wacławem Żyborskim i płk. Leonem Jarosławskim, przyczynił się do powstania obozu odosobnienia w Berezie Kartuskiej, powołanego na podstawie rozporządzenia prezydenta Ignacego Mościckiego z dnia 17 czerwca 1934 roku „w sprawie osób zagrażających bezpieczeństwu, spokojowi i porządkowi publicznemu”. Utworzenie tego obozu poprzedził zamach na ministra Bronisława Pierackiego, dokonany na ulicy Foksal w Warszawie przez ukraińskiego nacjonalistę Hrihorija Maciejkę. To pchnęło władze sanacyjne do tworzenia specjalnych obozów odosobnienia. Ostatecznie powstał tylko jeden.

''

Premier RP Leon Kozłowski.
źr. wikipedia

W II RP więzienie w Berezie było jednym z najcięższych aresztów. Miało na celu upokorzenie, złamanie i zamęczenie kontestatorów polityki władz sanacyjnych. Trafiali tam przeciwnicy polityczni obozu rządzącego, oskarżani o malwersacje finansowe, osoby podejrzewane o działanie na rzecz wrogów Polski, w tym komuniści i nacjonaliści. Wielu z osadzonych nie było nawet postawionych przed sądem. Przetrzymywano ich w obozie w celu wymuszenia określonych zachowań lub złożenia tzw. deklaracji wierności. Do obozu można było trafić na podstawie decyzji administracyjnej, bez wyroku sądowego. Przedłużenie aresztu również mogło być uzależnione od decyzji administracyjnej lub uznaniowej oceny kierownictwa obozu.

Formalny nadzorca obozu, wojewoda Biernacki, wielokrotnie wizytował areszt w Berezie. Osobiście pilnował porządku w obozie, choć oficjalnym komendantem obozu, wbrew późniejszej komunistycznej propagandzie, był Józef Kamala Kurhański. Kostek miał wpływ na określanie niezwykle okrutnych i rygorystycznych zasad życia obozowego. Z oddali często obserwował co dzieje się w obozie i nakazywał, aby więźniowie - w regulaminowej ciszy - wykonywali przymusowe prace i ćwiczenia. Współdecydował o stosowaniu sadystycznych metod represji wobec osadzonych, dla których pobyt w areszcie miał być ciężkim doświadczeniem. Właśnie cień Berezy w ostatniej dekadzie jego życia nie dawał mu spokoju.

''

Bereza Kartuska. Dawny obóz odosobnienia.
Fot. Mikołaj Falkowski

We wrześniu 1939 roku pułkownik Biernacki nie wziął udziału w walkach frontowych. Już 2 września z rozkazu Naczelnego Wodza powierzono mu kierowanie organami zespolonymi administracji oraz koordynację działań przedstawicieli komunikacji, łączności, skarbu i sprawiedliwości. Jego misja jako Głównego Komisarza Cywilnego przy Naczelnym Wodzu, zakończyła się 18 września, kiedy wraz z rządem II RP przekroczył granicę rumuńską na moście na Czeremoszu w Kutach. Władze Rumunii internowały go na czas wojny.

Więzień PRL

Na jesieni 1945 roku rumuńscy komuniści wydali go władzom PRL. 9 listopada 1945 roku został aresztowany i osadzony w ciężkim więzieniu na Mokotowie, gdzie oczekując na proces spędził 8 lat. Początkowo umieszczono go w celi z hitlerowskim zbrodniarzem Erichem Kochem. Wiele miesięcy spędził w karcerach. Był torturowany i niemiłosiernie katowany. Mimo chorób, odmawiano mu prawa do opieki medycznej i zakazano widzeń z rodziną. Według opisów świadków i współwięźniów męczono go bardziej okrutnie, niż więźniów Berezy Kartuskiej.

''

Bereza Kartuska, Klasztor Kartuzów. Białoruś 2005.Fot. Mikołaj Falkowski

Dopiero 10 kwietnia 1953 roku były wojewoda i pułkownik wojska polskiego stanął przed sądem, który oskarżył go o „faszyzację życia w kraju”, „dławienie ruchu rewolucyjnego i wynaradawianie Białorusinów i Ukraińców”. Skład orzekający na podstawie dekretu „o odpowiedzialności za klęskę wrześniową i faszyzację życia państwowego”, oczywiście musiał uznać go „odpowiedzialnym zarzucanych czynów”. Po 4 dniach pokazowego procesu, komunistyczny sąd skazał go na karę śmierci. 7 sierpnia Sąd Najwyższy zamienił wyrok śmierci na karę 10 lat pozbawienia wolności. Z więzienia, ze względu na krytyczny stan zdrowia, zwolniono go 9 listopada 1955 roku, w dziesiątą rocznicę osadzenia w areszcie na Rakowieckiej. Biernacki do końca wierzył, że odnajdzie swojego syna - Leszka, który walczył w AK pod pseudonimem „Romanowski”. Nie wiedział go od 1939 roku. Nie wiedział, że syn zginął w walce z Niemcami w kwietniu 1943 roku.

Wycieńczony udręką komunistycznego aresztu pułkownik Wacław Kostek-Biernacki zmarł 25 maja 1957 roku w Warszawie, pochowano go w Grójcu.

Mikołaj Falkowski

W oparciu o: Antoni Lenkiewicz, Kawalerowie Polski Niepodległej. Noty i szkice biograficzne, Warszawa 1989. Encyklopedia „Białych Plam”, tom III, Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne, Radom 2000, Michał Kurkiewicz, Na kłopoty Biernacki, Biuletyn IPN, 5-6 (88-89) maj – czerwiec 2008, s. 126-132.

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
serwis specjalny wrzesień39

Inni słuchali

Witkacy - samobójstwo po inwazji Sowietów

W obliczu ostatecznej katastrofy - po napadnięciu Polski z jedne...

Rotmistrz Witold Pilecki - do Auschwitz z własnej woli

19 września 1940 rotmistrz Witold Pilecki dał się dobrowolnie ar...

Tyberiusz - potwór czy zasłużony władca?

2000 lat temu Tyberiusz został cesarzem rzymskim. Kim tak napraw...

Prof. Stefan Kieniewicz: Świadomość historii pozwala na przetrwanie narodu

– Nie ma narodu w Europie, który nie pielęgnowałby swojej własne...

Bronili Helu do końca

- Przez pierwsze dni nalot był co 15 minut. Na wioskę, na cypel....