Zatopienie "Bismarcka"

IAR
Piotr Dmitrowicz 27.05.2014
Zatopienie "Bismarcka"
Pancernik "Bismarck" w 1940 roku., foto: Deutsches Bundesarchiv

Z liczącej 2220 osób załogi uratowało się 115 marynarzy. W obławie na niemiecki pancernik wziął udział polski niszczyciel ORP "Piorun". Był 27 maja 1941.

"Bismarck" to niemiecki pancernik z okresu II wojny światowej. Jego budowę rozpoczęto 1 lipca 1936 roku w Hamburgu. Do służby w marynarce wojennej III Rzeszy wszedł 24 sierpnia 1940. Był największym, obok bliźniaczego "Tirpitza", okrętem Kriegsmarine.
Na spotkanie konwojów

Rozkazem z 22 kwietnia 1941, dowódca floty III Rzeszy, admirał Guenther Luetjens nakazał rozpoczęcie akcji Rheinuebung - "Ćwiczenia reńskie". Okręty - pancernik "Bismarck" i krążownik ciężki "Prinz Eugen" - miały przebić się na północny Atlantyk i niszczyć aliancką flotę. Grupa operacyjna wyszła w morze 19 maja, biorąc kurs na Cieśniny Duńskie. Dwa dni później okręty zacumowały w fiordzie w Bergen, gdzie zostały wykryte przez samoloty RAF.
Dramat "Hooda"

24 maja doszło do spotkania grupy niemieckiej z krążownikiem liniowym "Hood" i pancernikiem "Prince of Wales". W wyniku wymiany ognia "Hood" - duma Royal Navy - został zatopiony. Z załogi liczącej 1481 osób uratowało się zaledwie 3 marynarzy. W pościg za Bismarckiem, Wielka Brytania rzuciła wszystkie jednostki znajdujące się w okolicy, między innymi pancerniki "Rodney" i "Ramilies", lotniskowiec "Ark Royal" i grupę 21 niszczycieli.

/

25 maja "Bismarckowi" udało się zerwać kontakt z przeciwnikiem. Przez ponad 30 godzin okręt płynął niezauważony w kierunku francuskich portów. 26 maja został namierzony przez załogę latającej łodzi Catalina. Samoloty z "Ark Royal" otrzymały rozkaz wykonania ataku torpedowego. Atak samolotów okazał się skuteczny, jedna z torped trafiła w stery "Bismarcka", który stracił zdolność do manewrowania. Na pomoc Bismarckowi wysłano U-booty operujące w Zatoce Biskajskiej. Około godziny 22.30 najpierw polski niszczyciel ORP "Piorun", a potem angielski "Zulu" odkryły "Bismarcka". Polski okręt wdał się w wymianę ognia z pancernikiem, sam jednak nie został trafiony.

Zatonięcie "Bismarka"
27 maja 1941 rano wywiązała się zażarta bitwa. Do walki z "Bismarckiem" stanęły okręty: "King George V", "Rodney", "Norfolk" i krążownik "Dorsetshire". Wkrótce ciężka artyleria na "Bismarcku" zamilkła, a Anglicy wstrzymali ogień. Około 10.30 krążownik "Dorsetshire" odpalił w stronę pancernika 3 torpedy. Dziesięć minut później "Bismarck" zatonął.

Do dziś ostatecznie nie ustalono, co było przyczyną zatopienia "Bismarcka". Anglicy twierdzą, że pancernik zatonął na skutek trafienia przez torpedy wystrzelone z krążownika "Dorsetshire", Niemcy natomiast uważają, że pływalność okrętu do końca nie była zagrożona, i że pancernik zatonął na skutek odpalenia przez załogę ładunków wybuchowych umieszczonych w dnie okrętu.

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
4 czerwca 1989

Inni słuchali

Ernest Hemingway – reżyser własnego życia

- Jego prawda polega na tym, że ten mały człowieczek, krętacz, p...

Władysław Anders - bohater spod Monte Cassino

Komuniści odebrali mu obywatelstwo i szlify generalskie, ale dla...

Samuel Colt i jego słynne rewolwery

- Wszystko, co trzeba, żeby posiadać fajnego colta, to jest 29,5...

Czwarta próba pozbawienia życia Führera

Dzień 20 lipca 1944 roku miał odmienić losy Niemiec. Śmierć Hitl...

Poprawki nanosił Stalin, ostateczną wersję opracował Bierut

Dziś mijają 62 lata od uchwalenia Konstytucji PRL. Posłuchaj arc...